Sztuka wojny sun zi

[chan] po_polsku
Jan 16 16:18 [raw]

Sun Tzu i inni Sztuka wojny i 36 chytrych sztuczek przekład z języka chińskiego Jarek Zawadzki Copyrights for the Polish translation: Jarosław Zawadzki Spis treści Od tłumacza Nieco na temat ortografii Na temat sztuki przekładu Na temat oryginałów Na temat autorów Sztuka wojny wg Sun Wu I Rozważania wstępne II Działania wojenne III Obmyślanie forteli IV Szyk bojowy V Potencjał bitewny VI Słabe i mocne strony VII Starcie VIII Zmienne warunki IX Ruchy wojsk X Ukształtowanie terenu XI Dziewięć rodzajów terenu XII Użycie ognia XIII Wywiad Sztuka wojny wg Sun Bina Część Pierwsza I Pojmanie Pang Juana II Audiencja u króla Wej III Król Wej pyta IV Tian Ji pyta o fortyfikacje V Jednostki doborowe VI Udział księżyca w bitwie VII Formacja klina VIII Skarby w terenie IX Przygotowanie potencjału bitewnego X Sytuacja w armii XI Wybór XII Poświęcenie żołnierskie XIII Utrzymać morale XIV Wytyczne dla dowództwa XV [Silna armia] XVI Pięć zasad szkolenia Część Druga I Dziesięć sposobów ataku II Dziesięć pytań III Przejęcie żołnierzy IV Ofensywa i defensywa V Dobry dowódca VI Szacunek i brutalność VII [Porażka] VIII Sprawiedliwość generalska IX Zalety generała X Wady generalskie XI Przegrana generała XII Miasta męskie i żeńskie XIII Pięć zasad i dziewięć zdobyczy XIV Wojska zwarte i rozproszone XV Działania rutynowe i z zaskoczenia 36 chytrych sztuczek Chytre sztuczki dla silniejszych Oszukaj władcę, aby przeprawić go przez morze Oblężenie miasta Wei ratunkiem dla Zhao Zabij pożyczonym mieczem Wypoczęty atakuj zmęczonych Rabuj póki pożar trwa Daj sygnał na wschód, po czym uderz na zachód Chytre sztuczki dla równych sobie Uczyń coś z niczego Ukradkiem przepraw się przez powiat Chencang Przyglądaj się, jak ogień płonie na drugim brzegu rzeki Uśmiechaj się, ale trzymaj miecz za pazuchą Śliwa usycha zamiast brzoskwini Ciągnij owcę, gdy się pod rękę nawinie Chytre sztuczki dla atakujących Przeczesz trawę, by wystraszyć węża Przywróć duszę nieboszczykowi Wyprowadź tygrysa z gór Jeśli chcesz dopaść wroga, daj mu najpierw uciec Rzuć wrogowi cegłę, niech pomyśli, że to klejnot Aby pojmać zbójców, należy pojmać herszta Chytre sztuczki dla zmylenia przeciwnika Wybrać chrust spod kotła Złów rybę w mętnej wodzie Złota cykada zrzuca skorupę By złapać złodzieja, zamknij drzwi Łącz się z tymi, co daleko; uderzaj w tych, co blisko Uderzenie na Guo z wykorzystaniem dogodnego szlaku Chytre sztuczki, pozwalające zagarnąć teren Podmień kolumnę na belkę Wskazując na morwę, gań szupin Graj głupiego, lecz nie symuluj, żeś postradał zmysły Wdrap się i wciągnij za sobą drabinę Niech drzewa zakwitną Gość gospodarzem Chytre sztuczki ostatniej szansy Zagrywka kobiecym wdziękiem Zagrywka pustym miastem Zagrywka szpiegiem odwróconym Zagrywka okaleczonym ciałem Zagrywka wiązana Najlepszą zagrywką jest ucieczka Od tłumacza Nieco na temat ortografii Na początku chciałbym wyjaśnić pewne zamieszanie, które tradycyjnie powstaje, ilekroć mamy do czynienia z chińskimi nazwami własnymi. Jeśli Czytelnik już wcześniej interesował się myślą militarną starożytnych Chin i miał dostęp do kilku różnych publikacji, spotkał się niechybnie z dylematami: Sun Tzu czy Sun Zi, Sun Bin czy Sun Pin, ilu ich właściwie było i kim był niejaki Sun Wu? A przyczyny tych dylematów są dwie: jedna ortograficzna, a druga historyczna. Jak każdemu pewnie wiadomo Chińczycy nie używają liter, a pismo ich składa się ze znaków (zwanych oficjalnie znakami pisma chińskiego). Tłumacz nie może jednak zastosować chińskiej pisowni znakowej w swoim przekładzie, a co za tym idzie, musi w jakiś sposób zastąpić znaki chińskie systemem pisma języka docelowego – w naszym przypadku jest to alfabet łaciński. W jaki sposób tego dokona, zależy w dużej mierze od jego woli. Szczęście w nieszczęściu, że zostały obmyślone pewne systemy transkrypcji, dzięki czemu tłumacz nie musi oddawać chińskich nazw własnych „na słuch” i tworzyć wersji ich zapisu ad hoc. Systemów takich jest jednak wiele, ich twórcy musieli bowiem sprostać zapisaniu dźwięków często nieistniejących w językach im ojczystych, trzymając się przy tym jak najbliżej zasad wymowy poszczególnych liter w danym języku. Na przykład: w języku polskim czy angielskim występują spółgłoski zwarte dźwięczne (b, d, g) i bezdźwięczne (p, t, k), w języku chińskim (w odmianie mandaryńskiej) nie ma opozycji dźwięczne: bezdźwięczne, są za to tzw. spółgłoski przydechowe i bezprzydechowe; przy czym oba te typy są bezdźwięczne. Jak więc je odróżnić w pisowni polskiej czy angielskiej? Niektóre transkrypcje używają litery b do zapisu spółgłoski bezprzydechowej, a litery p do zapisu głoski przydechowej. Inne zaś systemy stosują literę p do zapisu głoski bezprzydechowej, a przydechową zapisują dodając apostrof p’. Stąd też dwie wersje zapisu: Sun Bin i Sun Pin – nagłos drugiej sylaby jest bezprzydechowy; w przypadku gdyby nagłos drugiej sylaby był przydechowy, mielibyśmy odpowiednio: Sun Pin (w pierwszym typie transkrypcji) i Sun P’in (w drugim typie transkrypcji). Dosyć szczęśliwie się jednak złożyło, bo dwa systemy transkrypcji zyskały sobie tak wielką popularność, iż mogę sobie tu pozwolić na omówienie tylko tych dwu, a mianowicie: hanyu pinyin oraz Wade-Giles. Pierwszy z nich został wymyślony przez Chińczyków w połowie XX wieku. Drugi z nich (jak się nie trudno domyślić) został opracowany przez uczonych, których imię do dziś nosi – jest on też czasami nazywany transkrypcją angielską, gdyż odzwierciedla (w założeniu przynajmniej) angielskie zasady czytania alfabetu łacińskiego. Zasady czytania transkrypcji hanyu pinyin (która została użyta w tym tłumaczeniu) przedstawiają się następująco (nawias kwadratowy zawiera odpowiednik w transkrypcji Wade’a-Gilesa): SPÓŁGŁOSKI c [ts’, tz’] – czyta się, o dziwo, jak polskie c ZAWSZE! h [h] – czyta się jak polskie ch; j [ch (przed i lub ü)] – czyta się, mniej więcej, jak polskie dź; q [ch’ (przed i lub ü)] – czyta się, mniej więcej, jak polskie ć; x [hs] – czyta się, mniej więcej, jak polskie ś; zh [ch (przed u, o, a, e, ih)] – czyta się, mniej więcej, jak polskie dż (z tą tylko różnicą, że czubek języka jest zawinięty do tyłu); ch [ch’ (przed u, o, a, e, ih)] – czyta się, mniej więcej, jak polskie cz (z tą tylko różnicą, że czubek języka jest zawinięty do tyłu); sh [sh] – czyta się, mniej więcej, jak polskie sz (z tą tylko różnicą, że czubek języka jest zawinięty do tyłu); w [w] – czyta się jak polskie ł (wałczone, niesceniczne); y [y (czasem jest opuszczane przed i)] – czyta się, mniej więcej, jak polskie j; z [ts, tz] – czyta się, mniej więcej, jak polskie dz; ng [ng] – czyta się tak jak po angielsku, czyli jest to tylnojęzykowe n (tylna część języka przywiera do podniebienia miękkiego); tak jak w polskim wyrazie „Kinga”. Ale samo g jest tutaj nie wymawiane, podobnie jak w angielskim „king”; r [j (na początku sylaby), rh (na końcu sylaby)] – na początku sylaby czyta się, mniej więcej, jak polskie ż (z tą tylko różnicą, że czubek języka jest zawinięty do tyłu) albo podobnie do angielskiego r; na końcu sylaby jak angielskie r w wymowie amerykańskiej. Pozostałe spółgłoski można czytać podobnie do ich polskich odpowiedników, przy czym w hanyu pinyin b, d oraz g reprezentują głoski bezdźwięczne bezprzydechowe, dla uproszczenia, można je jednak wymawiać jak polskie dźwięczne, nie jest to jednak właściwa ich wymowa. W transkrypcji Wade'a-Gilesa, spółgłoski bezprzydechowe zapisywane są za pomocą liter, które my używamy do zapisu głosek bezdźwięcznych. Czyli to co w transkrypcji hanyu pinyin ma postać b, d, g; w transkrypcji Wade'a-Gilesa wygląda: p, t, k. Do zapisu głosek przydechowych, transkrypcja hanyu pinyin stosuje litery używane przez nas dla głosek bezdźwięcznych, czyli p, t, k; podczas gdy transkrypcja Wade'a-Gilesa stosuje apostrof, aby odróżnić przydechowe od nieprzydechowych: p’, t’, k’. W transkrypcji Wade’a-Gilesa sz oraz ss wymawia się jak polskie s. SAMOGŁOSKI i (po z, c, ch, zh, s, sh, r) [ih, ŭ] – czyta się, mniej więcej, jak polskie y, a dokładniej jest to sylabiczne z; ai, ei, ia, ie [ai, ei, ia, ie] – czyta się odpowiednio: aj, ej, ja, je; ian [ien] – czyta się jen (!); uan (po x, j, q, y) [üen] – czyta się üen (!) (patrz ü), z tym że jest to jedna sylaba: ü jest niezgłoskotwórcze; iang [iang] – czyta się jang (patrz ng); iu [iu] – czyta się joł; ui [ui] – czyta się łej; ou [ou, u (w sylabie yu)] – czyta się oł; uo [o lub uo] – czyta się ło; ao [ao] – czyta się ał; ua [ua] – czyta się ła; un [un] – czyta się łun; ong [ung] – czyta się ung (patrz ng); u (po x, j, q, y) [ü] – czyta się ü (jak polskie i przy ustach zaokrąglonych jak do wymowy u); ü (czasem pisane v) [ü] – czyta się ü (jak polskie i przy ustach zaokrąglonych jak do wymowy u); o (po p, b, m, f) [o (po p, p’, m, f)] – czyta się ło; e [e lub eh lub o] – podobnie jak polskie e; chińskie e jest jednak dźwiękiem powstającym w tylnej części jamy ustnej. Pozostałe samogłoski czyta się podobnie jak ich polskie odpowiedniki. Literę u w transkrypcji Wade’a-Gilesa czyta się podobnie jak polskie y jeśli jest poprzedzona przez: tz, tz’ lub sz. W takim przypadku dodaje się czasami znak diakrytyczny: ŭ. W publikacji tej zastosowano transkrypcję hanyu pinyin, ale słowa, których inna ortografia przyjęła się już na stałe w języku polskim, zapisywane są według tej właśnie tradycyjnej ortografii; do słów tych należą między innymi: Tao, Sun Tzu1, Lao-tsy (Lao-tse)2, Pekin czy żeń-szeń (a nie: Dao, Sun Zi, Lao Zi, Beijing czy też renshen). Słowa, które uległy latynizacji, występują w formie zlatynizowanej, np.: Konfucjusz, Mencjusz (a nie: Kong Fu Zi czy Meng Zi). W ten oto sposób wyjaśniliśmy sobie oboczności ortograficzne: Sun Tzu i Sun Zi oraz Sun Pin i Sun Bin. Są to po prostu inne formy ortograficzne tej samej nazwy własnej: Sun Tzu oraz Sun Pin to transkrypcja Wade'a-Gilesa, a Sun Zi i Sun Bin to transkrypcja hanyu pinyin. Zostaje nam jeszcze wyjaśnić, kim był Sun Wu. Otóż: osoba, którą powszechnie zwykło się nazywać Sun Tzu to właśnie Sun Wu (Sun to nazwisko a Wu – imię.). Przydomek zi [tzu] był bardzo często nadawany ówcześnie m.in. filozofom i oznaczał: „mistrz”, a wywodził się etymologicznie od słowa „dziecko” (mówiąc ściślej jest to polisem słowa „dziecko”). Sun Binowi również przydawano taki tytuł, jednak z uwagi na tradycję użycia, kiedy mówimy: ‘Sun Tzu’ mamy na myśli Sun Wu, a o Sun Binie, mówi się po prostu ‘Sun Bin’. Tekst Sztuki wojny wg Sun Bina był nam nieznany przez całe stulecia od chwili, kiedy zaginał aż do 1972 roku, tak więc i o Sun Binie niewiele się mówiło, dlatego też ‘Sun Tzu’ przylgnęło już na stałe do Sun Wu. Niektórzy twierdzili nawet, że Bin to tylko jeden z pseudonimów Suna Wu. Na temat sztuki przekładu Przekładanie chińskich tekstów klasycznych na języki europejskie ma niewiele wspólnego z tym, co zwykliśmy nazywać w naszej kulturze sztuką przekładu. Powody tego są dwa: po pierwsze diametralne różnice w strukturze języków oryginału i przekładu; po drugie odmienność w sposobie przedstawiania myśli, czy strukturze dyskursu. W klasycznym języku chińskim nie występują takie (wydawało by się nam nieodzowne) elementy gramatyki jak: liczba rzeczowników albo czas gramatyczny. Granice między częściami mowy są tak blado zarysowane, iż starożytni Chińczycy nawet ich nie dostrzegali. Przez to nie sposób rozsądzić czy należy dajmy na to atakować „skrzydło wroga” czy „skrzydła wroga”, czy też może należało by to przetłumaczyć: „atak na skrzydło wroga”. Na niedomiar złego słowo „wróg” jest często pomijane i tłumacz (czy też inny czytelnik) musi się sam domyślić, że chodzi o wroga. Co zaś do dyskursu to jest on lakoniczny i metonimiczny aż do bólu. Tłumacz musi częstokroć sam zdecydować jak „uzupełnić tekst”, jeśli tego bowiem nie uczyni zostanie z wyrażeniem typu: „widzieć słońce i księżyc nie jest jasnym (=mądrym) okiem” (見日月不為明目 – Sztuka wojny wg Sun Wu, rozdział 4. w moim przekładzie: „Jeśli ktoś dostrzega słońce i księżyc, nie znaczy to, że ma sokoli wzrok”). Aby lepiej uzmysłowić niewtajemniczonemu Czytelnikowi zawiłości klasycznej chińszczyzny, zamieściłem poniżej dwa fragmenty wyjęte ze Sztuki wojny wg Sun Bina w trzech przekładach. Różnice między nimi, mówią same za siebie (na te różnice nakłada się jeszcze kolejny problem, a mianowicie fakt, iż tekst autorstwa Sun Bina nie zachował się w całości3, co uwidacznia pierwszy fragment). Fragment pierwszy Oryginał: 邋軍以索陣,茭肄以囚逆,陳師以危□,射戰以雲陣,御裡以羸渭,取喙以闔燧,即敗以包□,奔救以皮傅,燥戰以錯行。用□以正□,用輕以正散,攻兼用行城。□地□□用方,迎陵而陣用刲 Przekład 1. "To hunt down the (enemy's) army, use an elongated formation; labor and exhaust them by constraining and contravening them. "To deploy the regiments, use an endangering [... ] formation. "Engage in arrow warfare with the Cloud Formation. "Defend against and surround (the enemy) with an entangled, flowing formation. "Seize the (enemy's) fierce beak with a closing envelopment. "Attack the already defeated by wrapping and [seizing them]. "When racing to rescue an army, employ a close formation. "In fierce combat, use alternated rows. "Employ [heavy troops] in order to attack [light troops]. "Employ light (troops) in order to attack the dispersed. "When attacking mountain cliffs, employ the 'Arrayed Walls.' "On [...] terrain employ a square (formation). "When you confront heights and deploy (your forces), employ a piercing formation …4 Ralph D. Sawyer Przekład 2. Use the suo* formation (tr.: The * indicates that the meaning is not clear. The same applies to other asterisks in this chapter.) to attack the enemy and the qiuni* formation to exhaust him. When there is an exchange of crossbow arrows, use the yun* formation. Counter the enemy encirclement with yingwei formation (probably a kind of extended formation —ed.). Strike at the enemy vanguard with hesui formation (probably a kind of formation that blocks roads and passes —ed. ). Rush reinforcements to friendly forces in need with pifu* formation. Use cuohang formation (probably a kind of staggered formation — ed. ) to clamour for battle. ... Use a light brigade to annihilate the enemy remnants. Use xingcheng (a kind of equipment that enables the troops to fight an enemy positioned at a high point —ed.) when storming a walled city. ... When confronted with enemy entrenched on high ground, use gui formation (gui is a ceremonial jade object held by the kings of ancient times; it is shaped round at the top and square at the bottom—ed.)5. Li Wusun Przekład 3. [...], rzucając się na wroga, użyj formacji sznura; aby zmęczyć przeciwnika, użyj formacji zdradzieckiego oblężenia; stając twarzą w twarz z wrogiem, zastosuj niebezpieczną ... ...; w starciu łuczników zastosuj formację chmury; aby nie dać się otoczyć, wykorzystaj formację krętej rzeki; aby pokonać straż przednią wroga, zablokuj jej drogę przemarszu; jeśli przegrywasz, otocz ... ...; ruszając na ratunek, zastosuj formację wzajemnego przekazu; kiedy zapanuje wrzawa, zmyl wroga nieładem w swoich szeregach; atakując ... ... zastosuj ... ...; atakując rozproszone oddziały, zastosuj lekkozbrojnych; atakując wroga na wzniesieniu, zastosuj taktykę oblężenia miasta ... ... terenie ... ... zastosuj formację kwadratu; atakując wzniesienie, uderzaj po linii prostej Jarek Zawadzki Fragment drugi Oryginał: 孫子曰:“凡地之道,陽為表,陰為裡,直者為綱,術者為紀。紀綱則得,陣乃不惑。直者毛產,術者半死 Przekład 1. Sun Pin said: "As for the Tao of terrain, yang constitutes the exterior; yin constitutes the interior. The direct constitutes the warp; techniques constitute the woof. When the woof and the warp have been realized, deployments will not be confused. The direct (traverses land where) vegetation thrives; techniques (take advantage of where) the (foliage is) half dead6. Ralph D. Sawyer Przekład 2. Sun Bin said: "Generally speaking, with respect to the various kinds of grounds, I regard the sunny side as the exterior and the shady side as the interior; the big roads as the major links and the paths as the minor links. He who knows the distribution of the roads and paths will not be confused when he sends his army to the battlefield and sets up his formations. Major roads are advantageous to military action while narrow winding paths pose many inconveniences7. Li Wusun Przekład 3. – Niezależnie od terenu – rzekł Sun Bin – to co jest oczywiste, łatwo dojrzeć; to co niejasne, dojrzeć trudno. Działania bezpośrednie są jak osnowa; ruch wymagający sprytu jest jak wątek tkacki. Mając do dyspozycji osnowę taką i wątek, można podejmować decyzje bez wahania. Kto pójdzie prosto, ten się rozwinie; kto się będzie popisywał, ten kroczy drogą śmierci. Jarek Zawadzki Myślę, że takie objaśnienie pozwoli Czytelnikowi inaczej spojrzeć na ten jak i pozostałe przekłady starożytnego piśmiennictwa chińskiego. Na temat oryginałów Powstała prawdopodobnie pod koniec epoki Wiosen i Jesieni (ok. 770–475 p.n.e.) Sztuka wojny wg Sun Tzu’ego należy do najczęściej wydawanych publikacji w Chinach. W niemal każdej księgarni – nawet bardzo malutkiej – można znaleźć jakieś współczesne wydanie. Niniejszy przekład został oparty na poniższych publikacjach: 1. 程鹏 [Cheng Peng],孙子兵法与三十六计 [Sztuka wojny wg Sun Tzu’ego oraz 36 chytrych sztuczek],wyd. XIV, Jinan, 2002 2. 彭玉斌 [Peng Yubin],孙子兵法 [Sztuka wojny wg Sun Tzu’ego],wyd. I, Changcun, 2002. 3. 田洪江 [Tian Hongjiang],孙子兵法•三十六计 [Sztuka wojny wg Sun Tzu’ego oraz 36 chytrych sztuczek],wyd. II, Pekin, 2003 4. 徐勇 [Xu Yong],先秦兵书 [Księgi wojenne sprzed panowania dynastii Qin],wyd. I, Tianjin, 2002 W odróżnieniu od dzieła Sun Wu, powstały w okresie Walczących Królestw (ok. 475–221 p.n.e.) utwór młodszego Sun Bina nie tylko nie zachował się w całości, ale istnieją też spore wątpliwości co do tego, które fragmenty zastały napisane przez Sun Bina i stanowią jego integralną część. Niniejszy przekład został oparty na poniższych publikacjach: 1. 徐勇 [Xu Yong],先秦兵书 [Księgi wojenne sprzed panowania dynastii Qin],wyd. I, Tianjin, 2002 2. 杨玲 [Yang Ling],孙膑兵法解读 [Sztuka wojny wg Sun Bina z objaśnieniami],wyd. I, Pekin, 2002. 3. 張震澤 [Zhang Zhenze],孫臏兵法校理 [Sztuka wojny wg Sun Bina z komentarzem],wyd. IV, Pekin, 2004. Publikacje pod redakcją Xu Yonga oraz Yang Linga zawierają tylko pierwszą część Sztuki wojny wg Sun Bina (czyli pierwsze 16 rozdziałów niniejszego przekładu). Na temat autorów Sun Wu (544–496 p.n.e.) Sun Bin (?–316 p.n.e.) Zarówno o Sun Wu jak i o Sun Binie wiadomości posiadamy bardzo skąpe. Wiemy, że obaj żyli za czasów panowania dynastii Zhou. Okres życia Sun Wu przypadł na schyłek okresu Wiosen i Jesieni (770–475 p.n.e.) – nazwa tej epoki pochodzi od tytuły kroniki, opisującej wydarzenia tego okresu. Sun Bin natomiast żył już w epoce Walczących Królestw (475–221 p.n.e.), która zakończyła się zjednoczeniem wojujących ze sobą państw i powstaniem Cesarstwa Chińskiego. Bardzo krótki i wybiórczy życiorys obu Sunów odnaleźć można w Zapiskach Historyka, których autorem był Sima Qian (145–86 p.n.e.), historyk żyjący za czasów dynastii Han kilkaset lat po śmierci obu Sunów: Sun Tzu miał na imię Wu, a pochodził z państwa Qi. Zdarzyło się tak, iż He Lu, który był wówczas królem w państwie Wu8, wezwał Suna na audiencję, podczas której Sun Tzu wręczył monarsze Sztukę wojny. – Te wasze trzynaście rozdziałów – rzekł He Lu – przeczytałem już sobie dokładnie. Czy mógłbyś nam pan zademonstrować ich użycie w praktyce? – Owszem – odrzekł Sun Tzu. – A czy mógłbyś pan zademonstrować to na kobietach? – spytał król. – Owszem – odrzekł Sun Tzu. Wydano więc odpowiednie polecenie, by kobiety wyszły z pałacowego haremu. Było ich w sumie blisko 180. Sun Tzu podzielił je na dwa oddziały, a dwie najbliższe królewskiemu sercu konkubiny mianował dowódcami, poczym wręczył każdej po halabardzie i przystąpił do wydawania rozkazów: – Czy wiecie, gdzie znajduje się wasze serce, prawa i lewa ręka oraz plecy? – spytał Sun Tzu. – Wiemy – odpowiedziały kobiety. – Jak powiem „w przód zwrot”, obracacie się tam, gdzie serce; jak powiem „w prawo zwrot”, obracacie się tam, gdzie prawa ręka; jak powiem „w lewo zwrot”, obracacie się tam, gdzie lewa ręka; jak powiem „w tył zwrot”, obracacie się tam, gdzie plecy. – Tak jest – odrzekły kobiety. Objaśniwszy więc o co chodzi, chwycił za topór i jeszcze kilka razy powtórzył, jak należy reagować na komendy. Po chwili wydał rozkaz „w prawo zwrot”, w odpowiedzi na co kobiety wybuchły śmiechem. – Jeśli objaśnienia są niejasne a rozkazy niezrozumiałe, to wina generała – rzekł Sun Tzu, poczym ponownie objaśnił kilka razy, o co mu chodzi i wydał polecenie „w lewo zwrot”. Kobiety ponownie wybuchły śmiechem. – Jeśli objaśnienia są niejasne – rzekł Sun Tzu raz jeszcze – a rozkazy niezrozumiałe, to wina generała. Jeśli jednak wszystko zostało należycie wyjaśnione, a rozkazy nie są wykonywane, odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą dowódcy. Ledwie skończył mówić, a zabrał się za egzekucję dowódców. Król, widząc ze swej trybuny, że dwie jego najulubieńsze konkubiny mają zostać ścięte, przeraził się i wysłał posłańca z rozkazem: – Wiemy, że jest pan człowiekiem o wielkich umiejętnościach, który potrafi dowodzić armią. Jeśli stracimy te dwie konkubiny, jedzenie nam smakować nie będzie. Nie ścinaj ich! – Zostałem mianowany generałem, kiedy generał jest ze swoją armią, nie wykonuje wszystkich poleceń władcy9 – powiedziawszy to, ściął obie dla przykładu, poczym wyznaczył nowych dowódców i ponownie przystąpił do wydawania rozkazów. Tym razem wszystko szło jak po sznurku, kobiety obracały się w prawo, w lewo, w tył i w przód, przyklękały i wstawały na rozkaz. Żadna nie ważyła się nawet pisnąć. Sun Tzu wysłał więc królewskiego posłańca z powrotem, mówiąc: – Żołnierze są już korni, król może teraz zejść, zobaczyć i sam wypróbować. Teraz można im kazać skoczyć w ogień lub wodę, a posłuchają. Na to król odparł: – Niech generał uda się na spoczynek, nie chcemy już oglądać. – Król jest mocny w słowach, ale nie w czynach – odrzekł Sun Tzu. W taki oto sposób He Lu dowiedział się, iż Sun Tzu potrafi dowodzić wojskiem, a więc mianował go generałem. Na zachodzie upadło silne państwo Chu. Ying zostało zajęte. Na północy trwoga objęła państwa Jin i Qi. Wszyscy możnowładcy usłyszeli o państwie Wu, a Sun Tzu miał w tym swój udział. Sun Tzu umarł. Ponad sto lat minęło od jego śmierci, jak pojawił się Sun Bin. Sun Bin urodził się gdzieś między miastami Juan i E. Był przy tym potomkiem Sun Wu. Kiedyś wspólnie z Pang Juanem uczyli się sztuki wojny. Pang Juan poszedł na służbę do państwa Wei, gdzie król Hui mianował go generałem. Sam uważał jednak, iż jego umiejętności nie dorównują temu, co potrafi Sun Bin. Dlatego też pewnego razu wezwał go podstępnie do siebie, a kiedy Sun Bin przybył, Pang Juan obawiając się, iż gość okaże się mądrzejszy od niego i zazdroszcząc mu jego wiedzy, rozkazał, by połamano mu nogi i wypalono znamię na policzku10. Pragnął w ten sposób zmusić Sun Bina, aby ten zaszył się gdzieś głęboko i ludziom nie pokazywał. Pewnego dnia do miasta Liang11 przybył poseł z państwa Qi. Sun Bin spotkał się z nim potajemnie i podsunął pewien pomysł. Poseł dojrzał w Sun Binie postać o niebywałej inteligencji i ukradkiem zabrał go ze sobą do państwa Qi. Tian Ji, generał dowodzący wojskami państwa Qi, przyjął gościa z honorami. Tian Ji lubił hazard: zakładał się z książętami państwa Qi o wyniki wyścigów konnych. Sun Bin zauważył, iż konie generała nie różniły się zbytnio między sobą pod względem prędkości – były raczej przeciętne choć podzielone, jak należy, na trzy klasy: najlepsze, średnie i najgorsze. – Niech pan obstawi zakłady, a ja sprawie, że wygra pan – rzekł Sun Bin. Tian Ji zaufał i założył się z królem i książętami o tysiąc sztab złota. Tuż przed wyścigiem, Sun Bin rzekł: – Wystawmy najgorszy pana zaprzęg przeciwko ich najlepszemu, pański najlepszy zaprzęg niech się zmierzy z ich średnim, pana średni – z ich najgorszym. Po trzech wyścigach, Tian Ji miał na swoim koncie jedną porażkę i dwie wygrane. Król wręczył mu więc tysiąc sztab złota. Po tym zajściu, Tian Ji zarekomendował Sun Bina królowi. Król wypytywał teraz Sun Bina o sztukę wojny, czyniąc go swoim doradcą. W jakiś czas potem państwo Wei zaatakowało kraj Zhao. Zhao w potrzebie zwróciło się do królestwa Qi o pomoc. Król państwa Qi (którym był wówczas Wej12), chciał mianować Sun Bina generałem, ten odmówił przepraszającym tonem: – Ja człowiek okaleczony nie mogę. Tak więc król naznaczył generała Tian Ji, dając mu Sun Bina jako doradcę. Sun Bin wożony był na zakrytym plandeką wozie, gdzie obmyślał plan działania. Tian Ji chciał ruszyć prosto do Zhao z odsieczą. Sun Bin rzekł jednak: – Przecież, aby rozsupłać zamotany węzeł, nie można się do niego zabierać z pięściami, aby rozdzielić walczących, nie można bić, gdzie popadnie. Należy rozbić skoncentrowane siły wroga i atakować małe oddziały. Okroić jego szyk bojowy zniweczyć potencjał bitewny. Wtedy sytuacja sama się rozwiąże. Teraz tak: Liang13 atakuje Zhao, cała lekka piechota i wszystkie oddziały doborowe znajdują się w terenie, w mieście zostali tylko starzy i słabi. Lepiej będzie się udać czym prędzej do Liang. W ten sposób zatarasujemy mu drogę i uderzymy w słaby punkt. Wróg będzie musiał porzucić oblężenie Zhao, by ruszyć na pomoc swoim. W taki oto sposób uratujemy Zhao i pokonamy Wei. Tian Ji posłuchał rady. Jak się można było spodziewać, wojska Wei odstąpiły od bram Handanu14, a spotkawszy armię państwa Qi pod Guilingiem, poniosły sromotną klęskę. Od tamtej pory minęło trzynaście lat. Państwa Wei i Zhao zawarły ze sobą sojusz i wspólnie zaatakowały państwo Han. Han z kolei poprosiło Qi o ratunek. Qi wysłało więc generała Tian Ji, by ten udał się prosto na Daliang15. Kiedy generał Pang Juan się o tym dowiedział, opuścił Han i wrócił do Wei. Wojska Qi przekroczyły już wtedy granicę i skierowały się na zachód. – Wojska Wei zawsze bywały dzielne i waleczne, lekceważąco traktowały Qi – rzekł Sun Bin – rozkaż więc, by wojska Qi okazały trwogę; kto się zna na prowadzeniu wojny, ten poznawszy potencjał bitewny wrogiej armii, wykorzystuje go, by zwabić nieprzyjaciela. Sztuka wojny mówi wszak: „Jeśli chcemy pokonać 100 mil, aby osiągnąć jakąś korzyść, stracimy generała. Jeśli chcemy pokonać 50 mil, aby osiągnąć jakąś korzyść, stracimy pół armii16.” Kiedy wojska Qi wejdą na teren państwa Wei, niech rozpalą 100 000 ognisk. Następnego dnia niech rozpalą tylko 50 000, a jeszcze następnego zaledwie 30 000. Po trzech dniach marszu Pang Juan wielce się ucieszył. – Wiedziałem, że armia Qi to tchórzliwa sfora – rzekł – są na naszym terytorium zaledwie trzy dni, a już stracili ponad połowę ludzi. Dlatego też porzucił oddziały piechoty i wziął ze sobą tylko jednostkę doborową, z którą pędził na złamanie karku, by w ciągu dnia pokonać dwukrotnie dłuższy dystans niż zwykle. Sun Bin oszacował, że pod wieczór wojska Pang Juana dotrą do Malingu. Do Malingu wiodły wąskie ścieżki a po bokach roztaczały się trudno dostępne góry i przełęcze, łatwo było więc przygotować zasadzkę. Sun Bin zdarł korę z jednego z drzew i na pniu napisał: „Pang Juan skona(ł)17 pod tym drzewem”. Poczym rozkazał oddziałowi 10 000 wyborowych kuszników zaczaić się przy wąskiej dróżce i rzekł: – Jak o zmierzchu zobaczycie ogień, strzelać od razu! Pang Juan rzeczywiście wieczorem zjawił się pod owym drzewem, widząc jakiś napis, zapalił świecę, by go przeczytać. Nie zdążył jednak doczytać do końca, gdy posypał się grad tysięcy bełtów, wystrzelonych przez kuszników Qi. W armii Wei zapanował chaos tak wielki, iż nie była w stanie odpowiedzieć na atak. Pang Juan wiedział, iż ma zbyt mało wojska, by wygrać, tak więc podciął sobie gardło, mówiąc: – A jednak rozsławione zostanie imię tego chłystka. Wojska Qi korzystając z wygranej, wybiły w pień armię nieprzyjaciela, pojmały księcia Shena – następcę tronu – poczym wróciły do kraju. Dzięki temu cały świat usłyszał o Sun Binie, a jego wiedza militarna przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Trudno w powyższym tekście rozdzielić prawdę historyczną od anegdoty. Sztuka wojny wg Sun Wu I Rozważania wstępne Wojna – powiada Sun Tzu – ma potężne znaczenie dla narodu; jest ona sprawą życia i śmierci, decyduje o jego istnieniu; tak więc zgłębianie wiedzy na jej temat to absolutna konieczność. Mówiąc o wojnie, należy wziąć pod uwagę pięć czynników oraz dokonać kilku porównań: po pierwsze zasady, po drugie warunki pogodowe, po trzecie warunki terenowe, po czwarte generalicja i po piąte system. 1. Zasady18 łączą lud z władcą, za ich to sprawą lud umiera za władcę lub dla niego żyje i nie boi się podejmować działań niebezpiecznych. 2. Warunki pogodowe to: widność, temperatura oraz pory dnia i roku19. 3. Warunki terenowe to: odległość, dostępność, rozłożystość terenu oraz to czy teren jest korzystny, czy też działa na naszą niekorzyść20. 4. Z generalicją związane są takie cechy jak: wiedza, zaufanie, wyrozumiałość21, odwaga oraz stanowczość. 5. System to nic innego jak pogrupowanie, zarządzanie oraz wydatki. Nie ma generała, któryby nie słyszał o tych pięciu czynnikach. Generał musi rozumieć wszystkie te pięć czynników. Kto je rozumie – wygrywa, kto nie rozumie – nie wygrywa. Oprócz tego należy też, jak już mówiłem, dokonać kilku porównań: 1. Który z władców kieruje się zasadami?22 2. Który z generałów jest zdolniejszy? 3. Komu sprzyja pogoda i teren? 4. Czyj system łatwiej wdrożyć i kto będzie sprawniej wydawać rozkazy? 5. Kto dysponuje lepszym uzbrojeniem? 6. Czyja armia lepiej wyszkolona? 7. Kto mądrzej stosuje nagrody i kary? Na tej podstawie rozsądzam losy obu stron. Generał, który pojmie moje zasady, prowadząc wojnę zwycięży; takiego należy przy sobie zatrzymać23. Ten, kto ich nie pojmie – przegra; takiego należy czym prędzej odprawić24. Pojąwszy korzyści, jakie płyną z takich rozważań, należy przyjąć określony potencjał bitewny, który będzie pomocny w przyszłym działaniu. Potencjał ten jednak powinien się zmieniać w zależności od zaistniałej sytuacji. Zawsze należy wybrać wariant najbardziej korzystny. Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, sprowokuj go; jeśli jest nieśmiały, spraw, by nabrał pychy; jeśli jego wojska są skupione, rozprosz je. Uderzaj, gdy nie jest przygotowany; zjawiaj się tam, gdzie się tego nie spodziewa. Oto sposoby zwyciężania, których przekazać się nie da25. Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą26, a potem wygrał, znać, że rozważał długo. Jeśli ktoś dokonał rozważań przed bitwą, a potem przegrał, znać, że rozważał krótko. Długie rozważania oznaczają wygraną; krótkie rozważania to przegrana. A do czego doprowadzić może brak rozważań w ogóle? Oto skąd wiem, kto wygra; wiem, kto przegra. II Działania wojenne Aby prowadzić wojnę – powiada Sun Tzu – potrzebujemy zazwyczaj: z tysiąc lekkich rydwanów, tyleż samo ciężkich rydwanów, piechoty ze sto tysięcy oraz zaopatrzenia w żywność na tysiące mil; tak więc dzienne wydatki – takie jak gościna dla posłańców, różne kleje i farby, opłaty związane z utrzymaniem rydwanów i broni – ponoszone na linii frontu jak też i na zapleczu sięgają niebotycznych sum27. Tylko tak możemy wystawić stutysięczną armię. Celem wojny jest zwycięstwo. Jeśli szybko nie zwyciężymy, broń się stępi, a morale wojska podupadnie. Obleganie miast powoduje tylko wyczerpanie sił i zapasów. Armia, która długo przebywa poza domem, jest wielkim ciężarem dla gospodarki kraju, który ją wystawił. Kiedy broń się stępi, a morale wojska podupadnie oraz kiedy skończą się zapasy i sił zabraknie, obcy władcy skorzystają z okazji i powstaną przeciwko nam. Największy mędrzec nie będzie w stanie zaradzić, temu co nastąpi. Pośpiech jest złym doradcą, ale przedłużanie wojny w nieskończoność trudno nazwać przejawem mądrości. Niemożliwe jest, aby w kraju panował dostatek podczas długotrwałej wojny. Tak więc jeśli ktoś nie zna dobrze zagrożeń, jakie niesie wojna, nie potrafi też dobrze spożytkować jej korzyści. Wprawni wojskowi nie muszą dokonywać wtórnego poboru, nie muszą po raz trzeci dostarczać żywności na front: w kraju zaopatrują się w broń, od wroga zaś zdobywają żywność, której wystarcza dla wojska. Dostawy na wielkie odległości drenują finanse kraju i zubażają ludność. Tam gdzie armia jest blisko, ceny produktów rosną; tam gdzie ceny rosną, tam zmniejsza się zamożność mieszkańców. Kiedy lud ubożeje, rosną podatki i daniny. Kiedy wyczerpią się zapasy i zabraknie sił, lud popadnie w nędzę. Opłaty ponoszone przez obywateli wyniosą 70% tego, co posiadają; opłaty ponoszone przez kraj – zepsute rydwany i wyczerpane konie, zbroje, hełmy, strzały, kusze, halabardy, puklerze, tarcze, zaprzęgi wołów – sięgać będą 60% dochodów. Mądry generał zdobywa żywność od wroga. Jedna miarka żywności lub paszy od wroga, warta jest dwudziestu miar własnej. Zawiść jest zachętą do zabijania wroga, zachętą do zajmowania dobytku wroga jest łup. Tak więc podczas bitwy rydwanów, w której zdobyto ponad dziesięć rydwanów, ten kto zdobył pierwszy rydwan powinien zostać wynagrodzony. Na rydwanach tych należy zatknąć własne sztandary i zmieszać je ze swoimi rydwanami, a pojmanymi żołnierzami dobrze się opiekować. Oto co nazywam zwyciężaniem wroga i korzystaniem z jego siły. Podczas wojny istotne jest zwycięstwo, a nie długotrwałe bitwy. Generał, który zna się na wojnie, jest kowalem losu swego narodu, głównym filarem bezpieczeństwa kraju. III Obmyślanie forteli Prowadząc wojnę – powiada Sun Tzu – najlepiej zdobyć kraj w stanie nienaruszonym, zniszczenie kraju jest gorszą alternatywą. Lepiej też jest przejąć całą armię przeciwnika, niż ją wybić. Przejęcie choćby dywizji, brygady czy plutonu więcej przyniesie korzyści, niż pozbycie się tych żołnierzy. Odnoszenie zwycięstw za każdym razem to nie jest najlepsze wyjście, najlepiej jest bowiem pojmać armię przeciwnika bez walki. Najważniejszym zadaniem podczas prowadzenia wojny jest krzyżowanie planów bitewnych przeciwnika, nieco mniej ważne jest burzenie jego sojuszów, na trzecim miejscu dopiero jest pokonywanie go w walce, a obleganie miast jest najgorszym rozwiązaniem. Oblężenie miasta można podjąć tylko w ostateczności. Wykonanie tarcz i ruchomych obozowisk oraz przyszykowanie broni i sprzętu zajmie ze trzy miesiące, a wzniesienie wałów oblężniczych to kolejne trzy miesiące. Jeśli generał nie potrafi się pohamować i żołnierze, jak rój mrówek, obsiądą mury miasta, jedna trzecia z nich zginie, a miasto i tak nie zostanie zdobyte. Oto tragedia, jaką niesie ze sobą taki atak. Wprawny wojskowy zdobywa wroga bez walki, zajmuje zamieszkane miasta bez oblężenia i w krótkim czasie zdobywa kraj. Odnosi zwycięstwa nie trudząc żołnierzy. Podbijając świat,28 należy się bowiem imać rożnych sposobów czy też – jak kto woli – forteli. Kiedy mamy dziesięciokrotną przewagę liczebną, należy okrążyć wroga. Kiedy mamy pięciokrotną przewagę, należy go zaatakować. Kiedy nasza przewaga jest tylko dwukrotna, należy rozproszyć jego wojska. W przypadku gdy obie armie są sobie równe, należy sprawić, by wróg zaatakował pierwszy. Kiedy wróg ma przewagę, należy się wycofać. Jeśli zaś siły wroga są nieporównywalnie większe, należy go unikać. Słaba a uparta armia jest łatwym kąskiem dla silnego wroga. Dobry generał jest doradcą władcy. Jeśli doradca ma wielką wprawę, kraj staje się mocarstwem. Jeśli doradca jest nieudolny, kraj słabnie. Na trzy sposoby może władca zaszkodzić armii: 1. Nie wiedząc, czy generał może się posunąć na przód, kazać mu się posuwać lub nie wiedząc, czy generał może się wycofać, kazać mu się wycofać – jest to krępowanie generała. 2. Nie znając się na sprawach wojskowych, wydawać rozkazy generałom – jest to wprowadzanie zamieszania w armii. 3. Nie znając możliwości wojska, wtrącać się do kierowania nim – jest to wprowadzanie niepewności w armii. Kiedy wojsko jest zmieszane i brak mu pewności, władcy krajów ościennych, korzystając z okazji, zaatakują. To się nazywa zaprzepaszczeniem zwycięstwa poprzez wprowadzanie chaosu. Jest pięć sposobów na zwycięstwo: 1. Wiedzieć, kiedy walczyć, a kiedy nie walczyć 2. Umieć wykorzystać różnicę w liczebności wojsk obu stron 3. Sprawić, by od szeregowca po władcę wszyscy mieli wspólny cel 4. Być gotowym, aby zaatakować nieprzygotowanego wroga 5. Posiadać generała, który jest zdolny, oraz władcę, który się nie wtrąca. Oto droga do zwycięstwa. Mówi się też: Znając przeciwnika i siebie, nie sposób przegrać starcia; nie znając przeciwnika, a znając siebie, na jedną wygraną przypadnie też i jedna porażka; nie znając ani przeciwnika ani siebie, żadnej bitwy wygrać się nie da. IV Szyk bojowy29 Dawni mistrzowie sztuki wojennej – powiada Sun Tzu – zadbawszy, by ich nie pokonano, czekali na sposobność pokonania wroga. O to aby nas nie pokonano, sami możemy zadbać, ale to czy pokonamy wroga, zależy od niego samego. Tak więc wprawni wojskowi potrafią się uchronić przed porażką, lecz nie potrafią sprawić, by wróg się dał pokonać. Mówi się więc: Można wiedzieć jak zwyciężać, a jednak nie zwyciężyć. Jeśli nie można zwyciężyć, należy się schować. Jeśli nadarza się sposobność wygranej, należy zaatakować. Chować się należy, gdy wróg dysponuje większą siłą; atakować zaś, gdy przewaga jest po naszej stronie. Dobrze się schować, to tak jakby się zapaść pod ziemię. Dobrze przeprowadzony atak jest jak grom z jasnego nieba. Tak to się właśnie można uchronić jak też i odnieść pełnię zwycięstwa. Pewność wygranej, kiedy zwycięstwo dla wszystkich jest oczywiste, nie świadczy o bystrości umysłu. Kiedy cały świat chwali nasze zwycięstwa, to też nie jest najlepiej30. Podniesienie opadłego liścia31 nie jest przecież dowodem wielkiej siły. Jeśli ktoś dostrzega słońce i księżyc, nie znaczy to, że ma sokoli wzrok. Jeśli ktoś słyszy odgłosy gromów, nie świadczy to o niebywałym słuchu. Ci, których starożytni nazywali wprawnymi w sztuce wojennej, nie tylko wygrywali, ale wygrywali z łatwością. Zwycięstwa znakomitych generałów nie były pokazem ich waleczności, ani nie przyniosły im rozgłosu. Wygrywali, nie popełniając błędu. A dlatego że nie popełnili błędu, czegokolwiek się podjęli, prowadziło do zwycięstwa, bo oni zwyciężali już pokonanego. Wprawni wojskowi zajmują więc pozycję, na której nie mogą przegrać, nie tracąc jednocześnie okazji do pokonania wroga. Dlatego też przyszły zwycięzca najpierw wygrywa, a potem walczy32, przegrany zaś najpierw wdaje się w walkę, a potem stara się wygrać. Dobremu wojskowemu nie obojętne są zasady33 i system – to od niego zależy powodzenie. Zasady wojenne34 mówią: po pierwsze rozmiary, po drugie wielkości, po trzecie liczebność, po czwarte porównanie, po piąte zwycięstwo. Znając rozmiary, będziemy wiedzieć, jak wielkie są potrzeby. Wiedząc jakie są potrzeby, poznamy liczebność wojsk. Znając liczebność wojsk, będziemy je mogli porównać. Porównawszy je, dowiemy się, kto wygra. Tak więc zwycięzca jest jak głaz przyrównany do kamyczka35, przegrany zaś jak kamyczek przyrównany do głazu. Zwycięska armia za sprawą swego szyku bojowego jest jak górski wodospad wpadający w stumilową otchłań. V Potencjał bitewny36 Utrzymanie w ryzach dużej czy małej armii – powiada Sun Tzu – to niewielka różnica, wszystko sprowadza się do hierarchii. W dowodzeniu małą czy dużą armią też niewielka różnica, chodzi tylko o werble i sztandary. Cała armia może przyjąć natarcie wroga i wyjść zwycięsko, rzecz tylko w umiejętnym wykorzystaniu działań rutynowych i działań z zaskoczenia. Bitwa może wyglądać jak rozbijanie jajka wielkim głazem, trzeba tylko dobrze wykorzystać słabe i mocne strony. Podczas każdej bitwy jest tak, iż zaczyna się bitwę rutynowo, a wygrywa atakując z zaskoczenia. Działania rutynowe i z zaskoczenia są jak niebo i ziemia – ich cykl nigdy się nie kończy; albo też jak rzeki – nigdy się nie wyczerpią. Kiedy jedno się kończy, drugie się zaczyna niczym księżyc i słońce; kiedy jedno zamiera, drugie się odradza jak cztery pory roku. Nut w muzyce jest tylko pięć, a jednak brzmień jest więcej, niż ktokolwiek kiedy usłyszał. Barw w przyrodzie jest też tylko pięć, a jednak liczba kolorów jest oszołamiająca. Tak samo też jest tylko pięć smaków, a jednak można nieustannie zaskakiwać podniebienie czymś nowym37. Tak też na potencjał bitewny składają się tylko działania rutynowe i atak z zaskoczenia, a jednak kombinacje tych dwu są niewyczerpane. Działanie rutynowe i atak z zaskoczenia nawzajem się tworzą, niczym okrąg nie mają początku ani końca. Któż je może wyczerpać? Potencjał bitewny powinien być jak rwący potok porywający kamienie. Cios powinien być jak pęd drapieżnego ptaka, który dopada swą ofiarę. Wprawnego wojskowego poznaje się więc po tym, iż jego potencjał bitewny napawa trwogą, a każdy jego cios jest dobrze wymierzony. Potencjał bitewny jest jak naciągnięcie cięciwy, sam cios zaś – jak puszczenie strzały. W rozgardiaszu bitewnym może pojawić się pozorne zamieszanie, a jednak musi panować tam porządek; w chaotycznym starciu, wojska mogą kręcić się w kółko, ale nie mogą przegrać. Zamieszanie rodzi się z porządku38, płochliwość bierze się z odwagi, a słabość wynika z siły. Uporządkowanie chaosu to kwestia odpowiedniej hierarchii, zastąpienie płochliwości odwagą to kwestia potencjału bitewnego, zastąpienie słabości siłą to kwestia szyku bojowego. Tak więc dobry wojskowy urabia sobie wroga, a ten jest mu posłuszny. Co wróg dostaje, to bierze. Zwab go przynętą i oczekuj gotów do walki. Dobrym generałom zależy więc na potencjale bitewnym a nie na poszczególnych żołnierzach, potrafi więc wybrać odpowiednich żołnierzy do nadania armii odpowiedniego potencjału, a wojska jego będą jak toczące się bale i głazy. Bale i głazy bowiem na równym terenie leżą nieruchomo, na pochyłym zaś toczą się. Jeśli mają kanty, zatrzymają się; jeśli są obłe, pędu ich nic nie zatrzyma. Potencjał bitewny wprawnego dowódcy to jak obłe głazy staczające się z ogromnej góry. VI Słabe i mocne strony39 Kto się zawczasu stawi na pole bitwy, ten może spokojnie czekać na wroga – powiada Sun Tzu – a kto się zjawi poniewczasie i będzie zmuszony do pośpiechu, ten się tylko zmęczy. Tak więc dobry wojskowy komenderuje wrogiem i nie daje mu się wodzić za nos. Przynętą można zwabić wroga, a ten się zbliży; jeśli zaś chcemy, by się zatrzymał, musimy zadać mu straty. Kiedy wróg odpoczywa, można dać mu zajęcie; kiedy jest syty, można go zagłodzić; kiedy rozbije się obozem, można go zmusić do wymarszu. Atakuj tam, gdzie będzie musiał podążyć z odsieczą40; rzucaj się na niego, kiedy ten się nie spodziewa. Maszerując przez ziemię niczyją, tysiąc mil można przejść i nie czuć zmęczenia. Zwycięskie natarcie jest to uderzenie tam, gdzie obrona jest niemożliwa; obrona kończy się odparciem ataku wtedy, gdy atakowana pozycja jest nie do zdobycia. Dobry atak więc to taki, którego wróg nie potrafi odeprzeć; dobra obrona to taka, której wróg nie potrafi przełamać. Niewidzialny i niesłyszalny – taki to potrafi władać losami wroga. Atak, którego nie sposób odeprzeć, to atak w słaby punkt. Ucieczka się powiedzie, kiedy wróg nie będzie tak szybki jak my. Kiedy więc pragnę walczyć, to choćby się wróg ufortyfikował i okopał, to i tak będzie ze mną walczył, a ja będę atakował tam, gdzie najbardziej boli. Kiedy nie chcę walczyć, obieram sobie teren i umacniam się na nim. Wróg ze mną walczyć nie będzie, jeśli zmylę go, aby udał się w innym kierunku. Zmuszam go, by się odkrył, a sam się nie odkrywam, dlatego moje siły są skoncentrowane, a jego rozproszone. Moje siły są zgromadzone w jednym miejscu, jego zaś rozproszone w dziesiątkach miejsc – jest to zasada 1/10, która daje mi przewagę liczebną nad wrogiem. Atakując wielką armią małe oddziały, oszczędzam swe wojsko. Wróg nie może wiedzieć o miejscu, gdzie chcę stoczyć z nim bitwę. Jeśli bowiem nie będzie tego wiedział, umocni się w wielu miejscach i przyjdzie mi walczyć z małymi oddziałami. Jeśli umocni czoło, będzie słaby na tyłach; jeśli umocni tyły, będzie słaby na czele; jeśli umocni lewe skrzydło, będzie słaby na prawym skrzydle; jeśli umocni prawe skrzydło, będzie słaby na lewym skrzydle. Wszędzie będzie osłabiony. Kto się tak umacnia, traci na liczebności; ten kto zmusza wroga to takich działań, zyskuje przewagę liczebną. Jeśli się wie, gdzie i kiedy dojdzie do walki, można wędrować tysiące mil na miejsce starcia. Nie znając miejsca ani czasu, lewe skrzydło nie zdoła osłonić prawego ani prawe lewego, tyły nie zabezpieczą czoła ani czoło tyłów. A co dopiero jeśli część wojska jest oddalona o dziesiątki mil, a część porozrzucana w promienie kilku mil? Myślę sobie: Państwo Yue dysponuje wprawdzie większą siłą niż my, ale czy potrafi ją wykorzystać? Mówię więc: Zwycięstwo jest możliwe! Choć siła ich wielka, można sprawić, by jej nie użyli. Należy więc zliczyć ich siły, a poznamy ich plany. Należy ich sprowokować, a poznamy logikę ich działań. Dajmy im się pokazać, a poznamy ich mocne i słabe strony. Trzeba ich wybadać, a poznamy, gdzie mają nadmiar a gdzie niedobór. Doskonały szyk bojowy to taki, którego nie sposób wybadać. Jeśli nie sposób go wybadać, szpiedzy o nim nie doniosą, a mądre głowy nie pokrzyżują naszych planów. Sposoby zwyciężania są niepojęte dla ludu, choćby mu je wyjawić. Każdy może poznać, jak odnoszę zwycięstwo, ale nikt nie wie, jakim sposobem mi się to udaje. Nie należy więc używać dwa razy tego samego fortelu, możliwości jest bowiem nieskończenie wiele. Wojsko jest jak woda. Płynący strumień omija wzniesienia i mknie w dół. Wojsko unika silnych stron wroga i uderza tam, gdzie wróg jest słaby. Strumień przybiera kształt, jaki nadaje mu teren; wojsko zwycięża tak, jak mu na to wróg pozwala. Armia nie ma więc stałego potencjału bitewnego, tak jak woda nie ma stałego kształtu. Ten kto się potrafi dostosować do zmian po stronie wroga i dzięki temu zwyciężyć, tego można nazwać bogiem41. Pięć żywiołów nie zwycięża bez przerwy42, cztery pory roku nie trwają przez cały czas, słońce wschodzi i zachodzi43, księżyc raz jest w nowiu a raz w pełni. VII Starcie Jest ogólnie przyjętą zasadą w armii – powiada Sun Tzu – że generał otrzymuje polecenia od władcy, zbie

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
Trener tańca molestował? Szokujące wyznanie nastolatki May 26 14:29 2
Nie nie nie, my tego majątku nie chcemy, lepiej, żeby został przy mafii May 26 11:32 1
JEBAC KURWE POLICJE May 26 11:11 60
chcą obserwować swoją kobietę w bardzo niekomfortowej sytuacji May 26 09:50 1
Majątek Prezesa May 26 09:43 9
Wojska amerykańskie na stałe w Polsce May 26 09:40 1
Czy FreeNet jest bezpieczny? Nie jest. May 26 08:45 1
Będzie trwał tak jak miłość do dziecka... Będzie trwał tak jak przyjaźń radziecka May 26 06:00 1
NATO przenosi się do Polski May 26 05:56 1
ktoś w Polsce specjalnie doprowadził do storpedowania tego kontraktu May 26 05:56 1
ze zdziwieniem i pewną konfuzją obserwujemy sytuację, która ma miejsce na terenie sądu May 26 05:56 1
Potwierdzenie dobrego stanu polskiej gospodarki, wysokiego wzrostu gospodarczego i niskiego poziomu bezrobocia May 26 05:55 1
Security Test on PyBitmessage Branch Master May 26 05:53 1
Kacapscy mordercy i złodzieje May 25 21:19 1
Tchórzliwe uniki putinka May 25 21:05 1
62E963F23A74B7A2B80C419F377E78FB May 25 19:00 1
Polska służy jako przykład, jeśli chodzi o wydatki obronne May 25 18:40 1
w odpowiedzi na krzyk swojego niepełnosprawnego syna: „Mamo, odpuść!”... zasłoniła mu usta May 25 18:33 1
Przed wojną nieruchomości te były własnością kilku żydowskich rodzin May 25 17:33 2
Czas, by Rosja uznała swą rolę w zestrzeleniu samolotu MH-17 May 25 16:41 3
Wykaz substancji psychoaktywnych May 25 16:17 3
Pojebaństwo rządów PiS - Wszyscy kierowcy mają co roku zdawać egzamin?! May 25 16:14 2
Numer IP w rękach skarbówki May 25 14:27 2
pocisk wykorzystany do zestrzelenia maszyny pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku May 25 12:57 1
Pudelek dowiedział się o Bitmessege May 25 11:56 1
Rząd PiS dzięki programom społecznym odwrócił negatywny trend demograficzny May 25 11:36 6
Żona podejrzanego notariusza jest sędzią. Pracuje w sądzie, który... go wypuścił May 25 11:28 1
Centrum Informacyjne Sejmu dementuje fake newsy May 25 11:28 1
Sąd Okręgowy w Gdańsku wypuścił pięciu notariuszy May 25 11:25 1
Mamo, odpuść! May 25 11:23 1
żona jednego z podejrzanych notariuszy, jest sędzią gdańskiego sądu May 25 11:23 1
Rosja bezpośrednio brała udział w zestrzeleniu samolotu pasażerskiego May 25 11:22 1
Jprd. Co za siara May 25 11:22 1
wszystkie umowy dotyczące spółki wpływowego działacza Komitetu Obrony Demokracji Radomira Szumełdy May 25 11:21 1
„Sprzedam siebie, mam 13 lat, sprzątam, gotuję, 500 zł – Katowice” – czyli co robią „nasze” dzieci na fejsbukowych grupach May 24 21:05 6
Polskę i Litwę połączy gazociąg May 24 17:51 1
Pederasta i pedofil z Bydgoszczy odurzał i gwałcił dzieci. Wszystko nagrywał. Dziennikarz z Bydgoszczy okazał się bestią. May 24 16:29 1
Amerykańskie zasady wreszcie w Polsce May 24 14:29 3
Odcinanie łbów kremlowskiej hydrze May 24 13:14 19
sprawy związane z konkretną lokalizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego May 24 12:27 1
jeżeli ktoś łamie prawo, powinna być reakcja May 24 12:26 1
Amerykanie nie żartują w sprawie Iranu May 24 12:25 1
Powstała nowa jednostka ABW May 23 23:45 2
Ekspert Wiadomości odlatuje: Internet jest zagrożeniem dla demokracji! May 23 23:29 2
BOLEK i LOLEK w jednym stali domu, BOLEK na górze, a LOLEK na dole... May 23 21:39 3
5 cech kroczącego autorytaryzmu. May 23 18:26 2
Gruzin walczący w czasie II wojny światowej o wyzwolenie Polski May 23 17:24 1
Podczas okresu 33% dziewczynek w Azji opuszcza lekcje May 23 16:18 2
Niemal nieustanny przyrost długu May 23 16:16 2
Tak kończą dzieci ruskich agentów wpływu May 23 15:54 10
Kacapia znów zasrywa Internet szpiegowskim malware May 23 15:52 1
Protesty w Sejmie 2014 i 2018 oczami kremlowskiej gazetki May 23 15:37 1
Czesi nie chcą izraelskich radarów May 23 15:37 5
Chile: Zawieszono 14 księży podejrzanych o molestowanie May 23 15:15 1
obrona terytorialna, która reaguje szybciej niż profesjonalna armia May 23 13:56 1
kontynuacja długofalowej polityki ograniczania wpływów rosyjskich w Europie May 23 13:45 1
Realny wzrost przeciętnego miesięcznego dochodu May 23 13:43 1
robią co tylko mogą, by zaatakować rząd PiS May 23 13:06 1
Zależy nam na polskiej własności, polskim kapitale, polskich przedsiębiorcach May 23 13:06 1
zostanie ono zastosowane jedynie w przypadku ataku Federacji Rosyjskiej May 23 13:06 1
Wałęsę cechuje brak odpowiedzialności w postępowaniu, głupota, cwaniactwo, cynizm i dwulicowość May 23 12:58 1
Wielu komentatorów zachwycało się rumuńską gospodarką May 23 11:52 4
Kapitalizmu w Polsce tak naprawdę nigdy nie było May 23 11:04 1
Odśmiecanie stadionów z ludzkich odpadów May 23 10:44 1
Maleje import gazu z kierunku wschodniego do Polski May 23 10:44 1
Sprzątanie stadionów z mafijnego bydła May 23 10:36 1
W jaki sposób dyskretnie prowadzić dialog, aby uzyskać potrzebne dane. May 23 10:24 1
O prorosyjskiej aktywności na terenie Polski May 23 08:03 6
Wrzutki dotyczące zdrowia prezesa Prawa i Sprawiedliwości May 23 07:36 2
Prorosyjska propaganda była przenoszona na media społecznościowe May 23 07:07 1
0E4F5F85C7A1BF4421763EF054B83E14 May 23 05:05 11
Tor 0.3.3.6 is released: a new stable series! May 23 02:03 1
Polakom w kraju się podoba - nie chcą emigrować! May 23 01:22 2
Zatrzymali pedofila, który nagrywał dziewczynkę korzystającą z toalety. May 23 01:03 2
Kaczyński się doigrał! Ojciec Tadeusz Rydzyk ma dość. Ma sam wystawić swoje listy do europarlamentu! May 22 20:39 17
Zamach terorystyczny - zabawa ? May 22 19:35 1
Miał za zadanie wejść do środka i zabić jak najwięcej żołnierzy wroga May 22 18:03 1
A w sejmie kremlowskie kurwy skamlają, że będą do nich strzelać... May 22 16:23 1
Nie Niemcy. Nie Rosjanie. Nie Amerykanie. Lecz Polacy. May 22 13:01 1
Poznańskie pamiątki przyjaźni polsko-radzieckiej May 22 12:48 2
Kto potrzebuje antysemitów? May 22 11:49 4
Szambo po raz kolejny wybiło w Gorszym Sorcie May 22 06:29 3
Wywiad USA ostrzega: Rosja będzie mogła zniszczyć dowolny cel na Ziemi! May 22 06:29 2
uwaga May 21 21:20 7
Nie wiem czemu lewaki tak bardzo wyśmiewają pizzagate May 21 21:10 5
Jak zostałem ekstremistą May 21 20:01 1
Żaden polityk nie ma zaufania większości obywateli May 21 19:57 1
„Kibol” zostanie wyłapany i ukarany. May 21 19:12 1
Udupianie ruskiego lenna May 21 19:02 3
Pruski dryl edukacyjny May 21 16:13 1
Tylko co to da biznesowi? Co ja z tego będę miał? May 21 14:45 5
Lenin potrafił uczyć się wytrwale i opanował cały program nauki szkoły wyższej May 21 14:09 2
Jak wygląda w praktyce przyjaźń Rosji May 21 12:47 1
Tego rodzaju przekręty nie mogły powstawać bez udziału samego państwa. May 21 12:47 1
Pomalowali Baumana. Stalinowca promowanego przez żydowskie centrum propagandy Polin May 21 09:02 1
UE wdraża zasady ograniczające anonimowość użytkowników kryptowalut May 21 08:49 5
Pojebany świat i polska prawdopodobnie w przyszłości blokada sieci tor May 20 21:25 1
Chcemy budować Polskę równych szans May 20 19:06 13
Sprzątanie gawnojedów w USA May 20 18:18 5
Znaleziony telefon a anonimowość May 20 15:55 4