SMOLEŃSK – ŹRÓDŁO NADZIEI

BM-2cXvdg4TmqoxCTgYfMWDs2TucJNAugJD4N
Feb 9 14:52 [raw]

SMOLEŃSK – ŹRÓDŁO NADZIEI „Z partią pana Kaczyńskiego nie wiążę nadziei na odzyskanie Polski. Jako część systemu politycznego III RP nie jest ona zdolna do zerwania z fałszywą mitologią i nie chce obalenia magdalenkowego porządku. Nie ma w niej „oferty dla radykałów”, o którą prosiłem w jednym z lipcowych tekstów. Odzyskanie władzy przez PiS, może prowadzić do dobrych zmian i polepszenia życia moich rodaków, nie zakończy jednak państwowości komunistycznej hybrydy. Wbrew temu, jak zwolennicy PiS interpretują wyborcze zachowania, uważam, że ukrywanie najtrudniejszych tematów nie jest „posunięciem taktycznym” i nie ma nic wspólnego z „mądrą strategią”. Anonsuje raczej słabość tego środowiska i jest zwiastunem rzeczywistych, acz skrywanych intencji. Taką zapowiedź przynosi już prezydentura Andrzeja Dudy, z jej specyficznym rysem kontynuacji „doktryny Komorowskiego” i skrupulatnym unikaniem tematyki smoleńskiej. Wiara, że po wygranych przez PiS wyborach nastąpi „cud nad Wisłą”, jest równie uzasadniona, jak partyjny dogmat o ćwierćwieczu wolności i demokracji”. Gdy we wrześniu 2015 roku, w tekście „OPOZYCJA DEMOKRATYCZNA – CZYLI CONTRADICTIO IN ADIECTO” napisałem te słowa, nie sądziłem, że nawet tak umiarkowana ocena przyszłych rządów „dobrej zmiany” okaże się nazbyt optymistyczna. Jeśli po dwóch latach działalności tego rządu, tylko niepoprawni „radykałowie” wspominają o obowiązku wyjaśnienia narodowej sprawy smoleńskiej, jeśli dla większości Polaków nie jest ona bezwzględnym kryterium polskiej racji stanu – zawdzięczamy to „strategii” Jarosława Kaczyńskiego i zaniechaniom, które przejdą do historii jako dowód wyjątkowej słabości i zaprzaństwa. Nie ma sensu przypominać, że podczas tych dwóch lat nie podjęto tematu żadnej zbrodni z okresu PRL i III RP, że nie wyjaśniono ani jednej afery, nie wszczęto i nie doprowadzono do końca żadnego śledztwa w sprawach najważniejszych dla Polaków. Nie ma sensu, bo większość naszych rodaków nie zada sobie pytania: jeśli ten rząd obawia się ujawnienia prawdy o zbrodni założycielskiej III RP-zabójstwie księdza Jerzego, jeśli ucieka od wyjaśnienia dziesiątków tajemniczych zgonów z lat 2010-2015, jeśli nie chce pokazać Polakom kulisów afery marszałkowej, stoczniowej i paliwowej i odmawia im prawa do poznania aneksu do Raportu z Weryfikacji WSI- jakże mógłby zmierzyć się z prawdą o zbrodni smoleńskiej? Nie słowa i nie partyjne deklaracje, ale fakty świadczą o tym, czym dla partii Kaczyńskiego jest sprawa smoleńska i jak PiS traktuje ten narodowy obowiązek. Faktem jest, że wyjaśnienie największej zbrodni we współczesnej historii Polski powierzono zaledwie podkomisji ministerialnej, o budżecie 2 mln zł w roku 2017. Dla porównania: tyle samo przeznaczono na stworzenie aplikacji mobilnej i strony internetowej akcji Agencji Rolnictwa „Polska smakuje” czy na nagrody dla pracowników biur poselskich. W tym samym budżecie 2017, rząd PiS wyłożył ponad 5,5 mln zł na działania tzw. Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia (TPPR-bis). Faktem jest, że nikt i nigdy nie rozważał projektów powołania specjalnego trybunału do zbadania tej zbrodni, uchwalenia dodatkowych przepisów karnych, stosowania aresztów wobec czołowych polityków poprzedniego reżimu i ludzi służb, zaangażowania najlepszych kancelarii prawniczych na świecie, powołania sztabów specjalistów ze wszystkich dziedzin związanych z tematem oraz wyłożenia z budżetu kwoty wielu miliardów złotych. Nie rozważał zaś nie dlatego, by były to projekty nierealne, ale z tej przyczyny, że tak mogłoby postąpić tylko państwo wolne i niepodległe, w którym nie „kwestie wizerunkowe” i geszefty partyjne decydują o narodowych powinnościach. Faktem jest, że temat zbrodni smoleńskiej w ogóle nie istnieje na arenie międzynarodowej, a od czasu wymuszonej dymisji ministra Macierewicza, nie jest podnoszony przez żadnego polityka tego rządu. Nie ma też ani jednej inicjatywy „dobrej zmiany”, która zmierzałaby do informowania opinii światowej o okolicznościach zamachu lub budowania koalicji państw zainteresowanych wyjaśnieniem tej zbrodni. Gdyby istniała wola odkrycia prawdy o Smoleńsku, ten temat winien być priorytetem polityki zagranicznej i od udzielonej nam pomocy, winny zależeć wszelkie kontakty i kontrakty zagraniczne. Żaden Trump, Merkel czy Macron, nie mogliby korzystać z polskiej przychylności ani liczyć na dostęp do polskiego rynku, póki nie udzieliliby wsparcia sprawie najważniejszej dla naszego interesu narodowego. Faktem jest, że dla tej sprawy i przekreślenia łgarstw moskiewsko-warszawskich, ten rząd nie zechciał wykorzystać najlepszego momentu w ostatnich dwóch latach – wizyty amerykańskiego prezydenta. Ile razy w minionym czasie, Jarosław Kaczyński i jego partyjni koledzy wyrażali oburzenie, że narracja na temat 10 kwietnia została utrwalona w świadomości społeczeństw Zachodu przez tzw. raport Anodiny i kłamstwa funkcjonariuszy propagandy? Ileż razy podkreślano, że stosunek „wolnego świata” do tematu Smoleńska został ukształtowany przez wersję moskiewską, zaś partia Kaczyńskiego nie ma możliwości dotarcia do rządów innych państw i ośrodków opiniotwórczych na Zachodzie? Gdy przyszedł moment – bodaj jedyny od wielu lat, gdy oczy całego „świata” zwrócone zostały na Warszawę, a każde słowo wypowiedziane podczas wizyty Trumpa, było cytowane przez najważniejsze media – nikt nie usłyszał choćby wzmianki o zbrodni smoleńskiej. Faktem jest, że od kilku lat następuje wyraźnie przesunięcie akcentów i retoryki smoleńskiej. Wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznic, choć nie grzeszące oryginalnością, zawierają dość przejrzyste przesłanie. Cytowałem już na blogu słowa prezesa PiS z 47, 73 i 83 miesięcznicy. Wynika z nich, że dotychczasowa, spójna i jasna hierarchia celów-będziemy organizowali miesięcznice, póki nie dowiemy się prawdy o przyczynach śmierci naszych rodaków, uległa istotnemu przewartościowaniu. Celem nie jest już prawda o śmierci 96 Polek i Polaków, lecz budowa pomników. Słowa Kaczyńskiego z lipca 2017 roku wyraźnie podkreślają taką zmianę- „będziemy kontynuowali swój marsz aż do momentu, kiedy tu, niedaleko stąd staną pomniki: stanie pomnik prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego, stanie pomnik upamiętniający wszystkich, którzy polegli w katastrofie smoleńskiej”. Sądzę, że Jarosław Kaczyński trafnie ocenił „zapotrzebowanie” społeczne Polaków: wystarczą nam zewnętrzne symbole, emocje i werbalny patriotyzm. Te zaś, można doskonale eksploatować poprzez partyjne „inicjatywy społeczne” zmierzające do postawienia pomników oraz organizowania pod nimi uroczystości. Z punktu widzenia „pragmatyki” partyjnej, łatwiej jest przecież zbudować pomniki z kamienia niż z prawdy. Prawda materialna o Smoleńsku kosztowałaby zbyt wiele; groziła utratą spokoju społecznego, niosła perspektywę ostrej walki, wizję wyrzeczeń i ofiar. Dla partii, której fundament władzy opiera się na relatywizmie i minimalizowaniu aspiracji Polaków, oznaczałaby konieczność podejmowania jednoznacznych decyzji i trudnych wyborów. Prawda formalna jest bezpieczniejsza. Wsparta na „wspólnocie pomnikowej” i grze na emocjach, na długo może absorbować uwagę wyborców i zapewnić PiS- owi miano „obrońcy pamięci”. Faktem jest także, że wobec jedynego polityka, który sprawę smoleńską traktuje jako narodowy obowiązek i jako jedyny uczynił z niej priorytet swojej służby, podjęto ordynarne gry i prowokacje partyjne oraz poddano jego misję woli miernot, tchórzy i nienawistników. Politycy PiS, nie tylko nie zapewnili pomocy Antoniemu Macierewiczowi, gdy przez ostatnie lata zmagał się z atakami agentury i polskojęzycznej targowicy, ale gremialnie wzięli udział w kombinacji „esbeckiego gambitu” i stając po stronie środowiska skupionego wokół Pałacu, doprowadzili do pozbawienia go stanowiska ministra obrony narodowej oraz możliwości prowadzenia dalszych działań na rzecz bezpieczeństwa Polski. Tej decyzji, nie wolno rozpatrywać poza kontekstem sprawy smoleńskiej. To, co uczyniono „najwybitniejszemu ministrowi obrony narodowej w powojennych dziejach Polski”, który „uporczywie dążył do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej” (z oświadczenia Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu w sprawie odwołania ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza), jest zatem najmocniejszym dowodem intencji PiS w sprawie Smoleńska. Jeśli lokator Pałacu Prezydenckiego i wykonujący jego polecenia prezes PiS, z jakichkolwiek względów zdecydowali o zdymisjonowaniu Antoniego Macierewicza, jeśli na polecenie tych osób dokonywana jest totalna „czystka” we wszystkich instytucjach ministerialnych, zaś utrata pozycji ministra miała doprowadzić do zepchnięcia podkomisji smoleńskiej na margines działalności MON – nie mam wątpliwości, że układ „dobrej zmiany” nie chce wyjaśnienia okoliczności narodowej tragedii. Wybór został dokonany i prawdę o 10 kwietnia mają poznać nasze dzieci lub wnuki. Logika działań układu wydaje się czytelna: Antonii Macierewicz, mianowany szefem podkomisji smoleńskiej, ma doprowadzić do sporządzenia „raportu technicznego”. Ogłoszenie tez tego raportu, w okolicy ósmej rocznicy, będzie głównym, a jednocześnie końcowym akordem. O to, by przebrzmiał szybko i bezrefleksyjnie, zadbają partyjne „wolne media”. Można się spodziewać, że po tej dacie, podkomisja zakończy swoją działalność, a nad sprawą zostanie zaciągnięta szczelna zasłona propagandowa. W „planach strategicznych” szefa PiS leży m.in. wygranie wyborów samorządowych w Warszawie. Ma to pozwolić na odblokowanie projektów budowy pomników smoleńskich oraz zwekslowanie oczekiwań społecznych na „wspólnotę pomnikową”. Partia rządząca, zaprawiona już w instrumentalnym traktowaniu tematyki smoleńskiej, będzie ją użytkować wyłącznie dla „zmobilizowania” elektoratu oraz w kontekście rozgrywania tragikomicznej kreacji „oblężonej twierdzy”. Niezdolność do prowadzenia suwerennej polityki zagranicznej, uprawianie mitologii „georealizmu” oraz paniczna obawa przed posądzeniem o rusofobię, stanowią dostateczną gwarancję, że władze III RP nigdy nie oskarżą Rosji o sprawstwo tej zbrodni i nie podejmą działań na arenie międzynarodowej. Z kolei – „wspólnota brudu” i mit demokracji, wzmocniony główną ideą partii Kaczyńskiego – troską o „kwestie wizerunkowe”, dają pewność, że żaden z polskojęzycznych wspólników Putina nie poniesie konsekwencji. Dostrzegam tylko jedną trudność w realizacji tego „strategicznego planu”. Przed rokiem, w tekście „ESBECKI GAMBIT CZY MAT MACIEREWICZA?” napisałem, że „odejście z rządu szefa MON i chwilowa (lecz silna) fala krytyki PiS-u, to właściwy czas dla stworzenia nowej siły politycznej – autentycznej opozycji antysystemowej. Tego boją się wszyscy uczestnicy kombinacji wymierzonej w Antoniego Macierewicza, a szczególnie ci, którzy pod osłoną patriotycznej retoryki i pozorowanych zmian, chcieliby kontynuacji komunistycznej hybrydy. Po to, by nie była to kolejna „trzecia siła”, inspirowana przez środowiska esbeckie, trzeba jednego warunku – wiarygodnego i silnego przywódcy, który z klęski zawiedzionych nadziei i traumy utraconych szans, potrafiłby zbudować potencjał ruchu politycznego. Można przypuszczać, że taki ruch zdobyłby poparcie ogromnej większości „twardego” elektoratu PiS, ale też przyciągnął wyborców z innych środowisk, wykluczonych dziś na mocy systemowych inscenizacji. Lęk przed podobnym scenariuszem jest tym większy, że ze strony Antoniego Macierewicza nigdy nie groziły i nie grożą działania wymierzone w partię J. Kaczyńskiego, a tym bardziej, sprzeczne z interesem Polski. Żadna „partia ludu pisowskiego” nie musi być wrogiem pana Kaczyńskiego ani dążyć do marginalizacji PiS-u. To sprawia, że próba przymusowej radykalizacji takiej inicjatywy lub szermowanie zarzutem „ataku na PiS”, byłaby absurdalna i skazana na porażkę”. W roku 2013, Antoni Macierewicz odbierając Wielkopolski Medal Przemysła II, przyznany mu przez Akademicki Klub Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, złożył niezwykle ważną deklarację – „Magdalenki w sprawie Smoleńska, póki ja żyję, nie będzie”. Jej treść powtórzył niedawno w TV Trwam – „Bez względu na to, co będę w życiu robił, to doprowadzę do dojścia do prawdy w sprawie tragedii smoleńskiej. W tej sprawie proponuję, aby nikt nie miał wątpliwości”. Antoni Macierewicz jest człowiekiem na tyle mądrym i dalece uczciwym, by wiedzieć, że decyzja o jego dymisji jest ściśle związana z tematem Smoleńska i niesie zapowiedź rezygnacji PiS z obowiązku wyjaśnienia tej tragedii. Jest też na tyle dojrzałym politykiem, by mieć świadomość, że pozostając w partii Jarosława Kaczyńskiego, nie ma szans na wypełnienie swoich deklaracji. Kierunek, w jakim zmierza dziś „dobra zmiana”, wytyczony partyjnym „pragmatyzmem” i wolą budowania rządów „ponad podziałami”, wyklucza możliwość kontynuowania prac nad sprawą smoleńską. W tym układzie politycznym, nie będzie miejsca dla ludzi dążących do prawdy o 10 kwietnia. PiS od dawna nie jest „nośnikiem” tego obowiązku, a po wydarzeniach ostatnich miesięcy, utracił też prawo do reprezentowania tej części Polaków, którzy nigdy nie przystaną na „Magdalenkę w sprawie Smoleńska”. A skoro nie jest takim „nośnikiem” i nie będzie w nim miejsca dla sprawy smoleńskiej, konkluzja może być jedna – trzeba stworzyć taki „nośnik”, siłę polityczną, która z prawdy o Smoleńsku uczyni polską rację stanu. Do tego zaś trzeba narzędzi, których PiS nigdy nie chciał wykorzystać: zaufania społecznego, silnej władzy wykonawczej, prowadzenia suwerennej polityki zagranicznej, pracy odważnych polityków i zaangażowania prawdziwej elity, niepodatnej na szalbierstwa partyjne. Żeby sięgnąć po takie narzędzia, konieczne jest zbudowanie nowej formacji politycznej, niezwiązanej z układem „okrągłego stołu” i wolnej od mitologii III RP. Nie ośmieliłbym się wyrokować – co zrobi Antoni Macierewicz. Nietrudno jednak zrozumieć, że jeśli zakreślony tu scenariusz zostanie zrealizowany, ten „człowiek prawy i uczciwy, patriota najwyższej próby” (z oświadczenia AKO) stanie wobec arcytrudnych pytań i wyborów. Traktując zaś sprawę smoleńską, jako ponad polityczną i ponad partyjną, nie można jej podporządkować kategoriom lojalności, konwencjom towarzyskim itp. dylematom. Decyzja dotyczy tylko jednej kategorii – chcę lub nie chcę dojść do prawdy o Smoleńsku. Perspektywa długiego marszu, jaką od siedmiu lat kreślę na tym blogu, pozwala z dystansem traktować bieżące wydarzenia. To z kolei, powinno służyć rzeczowej refleksji i budowaniu autentycznej, bo opartej na faktach, nadziei. Nie tworzy jej wiara w niezłomność człowieka ani w polityczne kalkulacje. Wynika z pewności, że prawda o Smoleńsku może i powinna stać się fundamentem wolnej Polski. Świadomość, że człowiek tej miary jak Antoni Macierewicz, dokonywał w swoim życiu odważnych i mądrych wyborów i nigdy nie uchylił się przed służbą Polsce, niesie taką nadzieję.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
JAK polski KONTRWYWIAD OBCIAGA KUTASA . Feb 22 10:20 34
JEBAĆ KURWE - POLICJE Feb 21 18:59 42
To Rosja stoi za rzekomą niechęcią Irzaela do Polski Feb 21 18:09 1
Wojskowe Ogólnokształcące Liceum Informatyczne Feb 21 12:59 1
Putin na równi pochyłej Feb 20 17:57 1
Polska Rada Chrześcijan i Żydów Feb 20 17:57 1
Prześwietliliśmy jego życiorys, a przede wszystkim jego interesy. Feb 20 17:54 1
Przyjęto ACTA 2 Feb 20 17:53 1
JEBAĆ ŻydkóW Feb 20 12:54 2
POMYSŁ na ZABAWE ? CZY to jest ZAMACH TERORYSTYCZNY ? Feb 19 18:15 21
Pomysł - używanie ID Feb 19 06:42 6
Wypowiedzi premiera Izraela były kompletnie nieprawdziwe Feb 17 12:47 1
Ratowali Żydów od Zagłady dzięki fałszywym paszportom Feb 17 09:30 1
BITBAY SZYKUJ TRUMNE . egzekucja kurwy Feb 16 10:26 15
W amerykańskich komediach hajskulowych pojawia się czasem taki motyw Feb 15 17:37 3
Czy BitBay próbuje okradać klientów? Feb 15 15:52 8
MAK-ówki pracują! Feb 15 15:27 1
Polacy kolaborowali z nazistami. Nie znam nikogo, kto zostałby pozwany za tego typu stwierdzenie Feb 15 13:04 8
BITBAY JEBAC KURWE, trumna w drodze ! Feb 14 21:25 2
Wiele Whonix Workstations Feb 14 16:38 8
testowanie kodu C++ Feb 13 21:57 4
WTB szukam osób od rozsyłania Feb 13 18:42 10
Huawei jest po prostu przedłużeniem wywiadu chińskiego Feb 13 16:54 1
Obrona sektora telekomunikacyjnego Feb 13 16:48 1
do Warszawy przybył wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence Feb 13 12:48 1
Transfery pieniężne o dużej wartości z Wenezueli Feb 13 12:47 1
Musimy robić co w naszej mocy, żeby zatrzymać ataki Kremla Feb 13 12:46 1
Decyzja o wycofaniu się Rosji z europy środkowej Feb 13 11:51 1
Już wkrótce ruscy zaczną żreć tekturę Feb 13 11:18 1
Dobrze rozwijają się polsko-amerykańskie stosunki Feb 12 18:26 1
Nie lubię PiS, szanuję Budkę. Feb 12 16:49 1
W środę umowa na zakup HIMARS Feb 12 16:47 1
TSP 91 Feb 12 14:01 5
tracker2.postman.i2p i przyszłe wersje i2p Feb 12 12:51 11
Należy zaostrzyć prawo karne Feb 11 14:31 1
Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem. Feb 11 14:30 1
52 proc. Rosjan Feb 11 11:54 1
Michalkiewicz, ruski propagandysta. Feb 10 11:26 1
Jak wysoka kultura Rzeczypospolitej edukowała ciemną Moskwę Feb 9 12:18 1
zaniepokojenie pozycją chińskiego koncernu elektronicznego Huawei w Europie Środkowej Feb 8 22:26 1
MWAHAHAHAHA Feb 8 22:25 1
Pan Antypiryn zaleca lektury Feb 8 17:48 1
Jarosław Ziętara Feb 8 12:58 1
SKW OBCIĄGA KUTASA Feb 7 16:33 2
SKW OBCIĄGA KUTASA . :) Feb 7 16:33 2
Kto zasypuje świat narkotykami? Feb 7 16:22 5
JAK SKW :) OBCIĄGA KUTASA . Feb 7 14:35 31
Dezentrale Plattformen zur Förderung des Links- und Rechtsterrorismus Feb 4 18:09 1
Hi, polish users ! Feb 4 10:53 2
jebany karakan Feb 2 19:10 1
Wiem o potrąceniu kobiety Jan 31 12:15 1
Kaczor wyruchał GW i totalniaków Jan 31 12:14 1
Do Adamowicza podchodzi mężczyzna, z którym prezydent krótko rozmawia. Jan 31 12:10 13
Więź pomiędzy Polską a USA jest więzią nierozerwalną Jan 30 18:37 1
Dlaczego żydzi boją się PRAWDY o holokauście? Jan 30 18:14 1
bomba mogła nie wybuchnąć Jan 30 17:45 1
gińcie pisiory Jan 30 14:42 3
Grillowanie nazistowskiego Szwaba Jan 30 12:28 1
chetni do podsieci Jan 30 10:47 1
Katalog strat i zbrodni wojennych popełnionych w Polsce w latach 1939-45 Jan 29 15:05 1
Mecenas Roman Giertych należy do mafii papierosowej Jan 29 13:27 1
Wolność słowa w cudownych Chinach Jan 29 13:19 1
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA . :) Jan 29 12:03 8
Propaganda rosyjska to nie tylko dezinformacja Jan 29 11:43 1
Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego Jan 29 11:43 1
Elysium is back! Jan 28 22:50 1
do wszystkich :) Jan 28 11:56 3
Do makabrycznego odkrycia doszło podczas prac porządkowych Jan 27 13:37 1
Zagłady nie zrobili żadni naziści, tylko Niemcy hitlerowskie Jan 27 13:29 1
Zaostrzenie kar za najpoważniejsze przestępstwa Jan 26 21:10 1
Czeka nas koniec starego świata Jan 26 12:37 1
Ale skuteczna jest ustawa antyterrorystyczna! Jan 26 11:41 1
RE: POMYSŁ na ZABAWE ? CZY to jest ZAMACH TERORYSTYCZNY ? Jan 26 11:34 1
Ruskie lenno Wenezuela się sypie. Ruscy wysyłają swoje zielone ludziki na pomoc reżimowi. Jan 25 23:17 1
Polska przekazywała stronie amerykańskiej nawet ponad 3 miliony metadanych telekomunikacyjnych dziennie Jan 25 18:16 1
Co to jest retencja danych? Jan 25 18:08 1
Operatorzy telefoniczni po roku kasują ROZMOWY Jan 25 17:47 1