Podatki to kradzież

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 25 15:33 [raw]

Kurwa gdzie jesteś pisowski pokurwieńcu.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 25 14:11 [raw]

To też jest pewnie putinowska propaganda. :D

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 25 14:05 [raw]

Pewnie go to zaorało.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 23 21:06 [raw]

Jeśli zaczepiłby cię na ulicy bandyta, żądając twojego portfela albo portmonetki, nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą! Jeśli grupa bandytów żądałaby co miesiąc dwóch trzecich twojego dochodu, grożąc strasznymi konsekwencjami w przypadku niepodporządkowania się ich propozycji „ochrony”, nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą! Już jesteś codziennie obrabowywany. Co miesiąc przynajmniej około dwóch trzecich twojego dochodu zabiera się tobie siłą, bez twej zgody. Robi to rząd. I owszem, to również jest kradzieżą, nawet jeśli niewielu zdaje sobie z tego sprawę! Czym rząd różni się od bandyty? Czym wymuszanie przez państwo pieniędzy za „ochronę” różni się od wymuszania ich przez jakiegoś innego gangstera? Do jednego i drugiego stosuje się słownikowa definicja kradzieży - zagarnianie własności jednostek bez ich zgody. Jedyną różnicą jest to, że rząd jest mniej uczciwy, niż jego prywatni konkurenci w złodziejstwie. Złodziej nie twierdzi przynajmniej, że to, co robi, robi dla twego dobra i że jest to pożądana aktywność społeczna prowadzona „w interesie ogółu”. CZY PODATKI SĄ KONIECZNE? Ale czy podatki nie są konieczne, jak uważa większość ludzi? Czy nie trzeba płacić podatków, by cieszyć się takimi rzeczami, jak opieka medyczna, drogi, poczta, koleje, ochrona policyjna i tak dalej? Wyobraźmy sobie lokalnego kupca, który wypędza z miasta, pod groźbą użycia broni, całą swą konkurencję. Następnie regularnie rabuje swych sąsiadów, ale „w zamian” dostarcza im pewne artykuły spożywcze (bardzo niskiej jakości) i wykonuje (bardzo kiepsko) pewne usługi, takie jak strzyżenie trawników. Jego „klienci” odnosiliby się bardzo sceptycznie do jakości usług, które ten kupiec tak łaskawie im dostarczałby, zabraniając jednocześnie tego komukolwiek innemu. Tak właśnie jest z rządem. Dlaczego nie wolno nam trzymać swych pieniędzy i kupować takich dóbr czy usług, jakie chcemy od tych, którzy oferują się ich dostarczać. Czego rząd miałby się bać, jeśli uważa, że jest w stanie sam dostarczyć te wszystkie dobra i usługi, na które ma obecnie monopol? Konkurencja pokazałaby, jakim marnym interesem są państwowe usługi i zniszczyłaby mit, że są „dobra publiczne”, które mogą być dostarczane jedynie przez państwowy monopol. Biurokracja, nieefektywność, niebotyczne ceny i obniżająca się jakość - tym charakteryzują się wszelkie państwowe usługi, od poczty i kolei do policji i sądów. Wolny rynek może dostarczyć wszystkie te usługi, które są tradycyjnie uważane za domenę państwa. Wśród wielu faktów, o których nie uczy cię państwowy system edukacji jest to, że historia zna liczne przypadki dostarczania ich - od dróg, szkół i szpitali po walutę, ochronę policyjną i sądy - przez prywatne przedsięwzięcia. Już wiele razy zdarzało się, że państwo w celu zbudowania lub utrzymania swych partackich monopoli tłumiło siłą skutecznych konkurentów, którzy naprawdę służyli ogółowi. CO Z POTRZEBUJĄCYMI? Ale co z tymi, którzy są w potrzebie? Czy podatki nie są usprawiedliwione potrzebą pomocy biednym, starcom, chorym i wszystkim tym, którzy sami nie mogą sobie pomóc? Większość ludzi sceptycznie odnosiłaby się do twierdzenia rabującego ich złodzieja, że ma do tego moralne prawo, bo potrzebuje pieniędzy. Czy czułbyś się moralnie zobowiązany do współpracy z dokonywaną przez niego siłą redystrybucją bogactwa? Jaka jest różnica, gdy rząd robi to na masową skalę, wypłacając twoje ciężko zarobione pieniądze każdemu, kogo ogłosi potrzebującym? Nie, nawet ci, którzy naprawdę nie są w stanie sami sobie pomóc nie mają prawa do pomagania sobie zawartością twojej kieszeni z racji swej potrzeby. Jak możesz uważać się za wolnego, jeśli nie masz prawa do wszystkich owoców swej pracy, do ich rozprowadzania tak, jak chcesz? Jeśli każdy będący „w potrzebie” ma prawo do bycia wspieranym przez ciebie obojętnie, czy się na to zgadzasz, czy nie? Pomaganie innym na twój koszt jest wyborem, który powinien być dokonany przez ciebie samego. I taki wybór jest dokonywany codziennie przez miliony ludzi, bez zmuszania do tego przez państwo. Nikt nie ma prawa grozić ci bronią i żądać twej pomocy, twych pieniędzy, obojętnie, czy jest to jednostka, czy rząd. Byłoby dużo mniej potrzebujących, gdyby rząd pozwolił nam trzymać swoje pieniądze i zabezpieczać się samemu na wypadek choroby i starości, gdyby przestał dewaluować inflacją nasze pieniądze i oszczędności, gdyby przestał zmuszać nas do płacenia za swe usługi i pozwolił na wolny wybór, i gdyby dłużej nie tłumił dobrobytu i wzrostu gospodarczego przez swoje nieustanne wtrącanie się i obdarzanie przywilejami w rodzaju dotacji i ceł zaporowych. Tak zwane państwo opiekuńcze jest oszustwem. Uwiecznia ono nędzę, którą wolny rynek ostatecznie wykorzeniłby. Tych niewielu, którzy naprawdę nie mogą sobie sami pomóc byłoby wspomaganych przez wiele dobrowolnych instytucji dobroczynnych będących owocem naturalnej współpracy i życzliwości, w które obfituje społeczeństwo oparte na produkcji, a nie na grabieży. KTO ZYSKUJE? Ale choć ważnym jest stanowcze odrzucenie moralności przymusowego altruizmu przywoływanej do usprawiedliwienia podatków, równie ważnym jest uświadomienie sobie, że ta moralność tworzy ideologiczny płaszcz dla pewnych podstawowych interesów ekonomicznych i politycznych. To nie potrzebujący ściągają podatki: robi to państwo. I to właśnie państwo oraz potężne grupy, które je popierają zyskują na podatkach, nie zwykli ludzie. Podejrzenia powinien obudzić fakt, że jeśli motywacją do nakładania podatków byłoby rzeczywiście pomaganie biednym, to oczywistą formą pomocy wydawałoby się bezpośrednie dawanie im gotówki. Zmuszanie wszystkich, bogatych i biednych, do otrzymywania ujednoliconego, zmonopolizowanego przez państwo produktu jest naprawdę nieporęczne. System płacenia biednym gotówką jest popierany przez liberałów takich, jak Milton Friedman czy Institute of Economic Affairs. A jednak socjaliści i związki pracowników sektora publicznego wzdragają się przed nim ze wstrętem! Państwowy monopol na dostarczanie opieki i usług społecznych daje politykom i biurokratom władzę nad masami ludzi. W pewnych przypadkach umożliwia im praktykowanie innych bezpośrednio ingerujących w wolność działań. Niechęć jakiegokolwiek rządu do odpaństwowienia poczty ma sporo wspólnego z jego olbrzymią machiną zajmującą się kontrolą korespondencji i podsłuchem. Państwowa edukacja w szkołach i uniwersytetach pozwala państwu także na wpajanie całemu społeczeństwu wspólnej ideologii, co byłoby niemożliwe przy szkołach prywatnych, prowadzonych przez jednostki i grupy mające różne punkty widzenia i konkurujących o klientów. Ponadto państwo zapewnia sobie masową lojalność dając ludziom wrażenie, że jest „ich” państwem, dbającym o swych obywateli przez dostarczanie im darmowych usług, których inaczej by nie otrzymali. A państwo nieustannie obdarowywuje dotacjami i kontraktami duży i mały biznes, grupy interesu z kręgów finansjery i rolnictwa. Państwo opiekuńcze jest po prostu maską, która skrywa rzeczywistość znajdującą się za interwencjonistycznymi rządami - walkę o specjalne przywileje i dotacje na koszt konsumentów i podatników. Ponieważ biedni jako całość płacą w podatkach wystarczająco dużo, by kupić swoje „darmowe” usługi, tymi, którzy rzeczywiście na nich zyskują, są grabieżcze grupy interesu (oraz oczywiście pasożyty zatrudniane przez państwo - pracownicy socjalni, akademicy, urzędnicy itd.). Parę lat temu w Kalifornii wielki biznes i finansowe grupy interesu prawie powszechnie sprzeciwiły się projektowi obniżenia podatków. W rzeczywistości podatki są podobne do wielu innych przejawów państwowego mieszania się do gospodarki rzekomo mających pomagać biednym - faktycznie działają na odwrót. Zamiast „redystrybucji bogactwa” podatki zamrażają bogactwo. Podczas gdy bogaty może stracić naprawdę niewiele, biedny traci proporcjonalnie dużo więcej. Podatki zatem przeszkadzają ludziom i nowym przedsięwzięciom gromadzić dobra i kapitał, a tym samym rzucać wyzwanie okrzepniętemu już biznesowi i ewentualnie zastępować go. Nawet jeśli niektórzy bogaci mogą dawać bezpośrednio biednym, podatki tak zniekształcają rynek, że na dłuższą metę jest mniej dla każdego. Biznesmeni rzadko faworyzują naprawdę wolny rynek. Generalnie popierają oni (a nawet inicjują) interwencjonistyczną politykę nazywaną tradycyjnie „socjalistyczną” czy „lewicową”. O ile ich stanowisko wobec podatków jako takich jest mniej jasne, to mamy oczywiste dowody, że najbardziej wyszukany biznes i finansjera popiera podatek dochodowy jako środek utrzymania swej pozycji ekonomicznej w stosunku do konkurencji. Bogaci (najściślej „superbogaci”) są w stanie chronić istotną część swego bogactwa przy pomocy skomplikowanych metod unikania: fundacji dobroczynnych i innych środków. Nie powinno być żadną niespodzianką, że Rockefellerowie płacą niższe podatki dochodowe niż przeciętny amerykański robotnik, czy że Vesteyowie nie płacili prawie żadnych podatków od wielkiej części swego zmarnowanego bogactwa. KTO TRACI? Wyobrażenie, że bogaci są opodatkowywani na rzecz „biednych” jest naiwnym złudzeniem. Wystarczy tylko trochę elementarnej arytmetyki, by ujawnił się absurd pomysłu, że większość może znacząco zyskać na wywłaszczeniu niewielkiej mniejszości. Większość ludzi płaci grzywnę z większości swych pieniędzy, z których część państwo zwraca im w formie „darmowych” i w coraz większym stopniu tandetnych usług, dużo gorszych, niż mogliby kupić na wolnym rynku. Kiepskość państwowych usług takich, jak państwowa służba zdrowia jest nieuchronną konsekwencją politycznych, ekonomicznych i społecznych sił, które te usługi ucieleśniają. Skoro tylko relację między kupującym i sprzedającym - pacjentem i lekarzem - pozbawiono godności wzajemnego zobowiązania wyrażonego zapłatą za usługę, ten pierwszy zaczął być traktowany przez drugiego jak kłopotliwy petent. Dodatkowo pogarsza sprawę fakt, że w braku bodźca pieniężnego należący do klasy średniej lekarz ma tendencję do nierozumienia swych pochodzących z „niższej klasy” pacjentów i pogardzania nimi. Pacjenci z klasy średniej są na ogół traktowani lepiej i mają umiejętności konieczne do manipulowania systemem dla swych własnych celów. Dostarczanie „darmowych usług” stwarza nieograniczony popyt, który przeciąża system. Ludzie cierpią i nawet niepotrzebnie umierają, gdy kolejki do operacji wydłużają się. Racjonowanie przy pomocy rynkowej ceny zostaje zastąpione racjonowaniem przy pomocy listy oczekujących. Kto zyskuje, a kto traci? Masy zwykłych ludzi pracy mają wszystko do zyskania na zniesieniu podatków. Ekonomiczne i polityczne pasożyty mają wszystko do stracenia.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 23 22:53 [raw]

Nic dodać nic ująć. Wszystko się zgadza. Warto jeszcze podać źródło: http://www.libertarianizm.pl/an_arche:podatki_to_kradziez Wiedziałem, że gdzieś to czytałem.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Dec 23 23:05 [raw]

Pytanie co na to misiewicz-pisior?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 15 17:55 [raw]

Jeśli zaczepiłby cię na ulicy bandyta, żądając twojego portfela albo portmonetki, nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą! Jeśli grupa bandytów żądałaby co miesiąc dwóch trzecich twojego dochodu, grożąc strasznymi konsekwencjami w przypadku niepodporządkowania się ich propozycji „ochrony”, nie wahałbyś się, jak to nazwać - kradzieżą! Już jesteś codziennie obrabowywany. Co miesiąc przynajmniej około dwóch trzecich twojego dochodu zabiera się tobie siłą, bez twej zgody. Robi to rząd. I owszem, to również jest kradzieżą, nawet jeśli niewielu zdaje sobie z tego sprawę! Czym rząd różni się od bandyty? Czym wymuszanie przez państwo pieniędzy za „ochronę” różni się od wymuszania ich przez jakiegoś innego gangstera? Do jednego i drugiego stosuje się słownikowa definicja kradzieży - zagarnianie własności jednostek bez ich zgody. Jedyną różnicą jest to, że rząd jest mniej uczciwy, niż jego prywatni konkurenci w złodziejstwie. Złodziej nie twierdzi przynajmniej, że to, co robi, robi dla twego dobra i że jest to pożądana aktywność społeczna prowadzona „w interesie ogółu”. CZY PODATKI SĄ KONIECZNE? Ale czy podatki nie są konieczne, jak uważa większość ludzi? Czy nie trzeba płacić podatków, by cieszyć się takimi rzeczami, jak opieka medyczna, drogi, poczta, koleje, ochrona policyjna i tak dalej? Wyobraźmy sobie lokalnego kupca, który wypędza z miasta, pod groźbą użycia broni, całą swą konkurencję. Następnie regularnie rabuje swych sąsiadów, ale „w zamian” dostarcza im pewne artykuły spożywcze (bardzo niskiej jakości) i wykonuje (bardzo kiepsko) pewne usługi, takie jak strzyżenie trawników. Jego „klienci” odnosiliby się bardzo sceptycznie do jakości usług, które ten kupiec tak łaskawie im dostarczałby, zabraniając jednocześnie tego komukolwiek innemu. Tak właśnie jest z rządem. Dlaczego nie wolno nam trzymać swych pieniędzy i kupować takich dóbr czy usług, jakie chcemy od tych, którzy oferują się ich dostarczać. Czego rząd miałby się bać, jeśli uważa, że jest w stanie sam dostarczyć te wszystkie dobra i usługi, na które ma obecnie monopol? Konkurencja pokazałaby, jakim marnym interesem są państwowe usługi i zniszczyłaby mit, że są „dobra publiczne”, które mogą być dostarczane jedynie przez państwowy monopol. Biurokracja, nieefektywność, niebotyczne ceny i obniżająca się jakość - tym charakteryzują się wszelkie państwowe usługi, od poczty i kolei do policji i sądów. Wolny rynek może dostarczyć wszystkie te usługi, które są tradycyjnie uważane za domenę państwa. Wśród wielu faktów, o których nie uczy cię państwowy system edukacji jest to, że historia zna liczne przypadki dostarczania ich - od dróg, szkół i szpitali po walutę, ochronę policyjną i sądy - przez prywatne przedsięwzięcia. Już wiele razy zdarzało się, że państwo w celu zbudowania lub utrzymania swych partackich monopoli tłumiło siłą skutecznych konkurentów, którzy naprawdę służyli ogółowi. CO Z POTRZEBUJĄCYMI? Ale co z tymi, którzy są w potrzebie? Czy podatki nie są usprawiedliwione potrzebą pomocy biednym, starcom, chorym i wszystkim tym, którzy sami nie mogą sobie pomóc? Większość ludzi sceptycznie odnosiłaby się do twierdzenia rabującego ich złodzieja, że ma do tego moralne prawo, bo potrzebuje pieniędzy. Czy czułbyś się moralnie zobowiązany do współpracy z dokonywaną przez niego siłą redystrybucją bogactwa? Jaka jest różnica, gdy rząd robi to na masową skalę, wypłacając twoje ciężko zarobione pieniądze każdemu, kogo ogłosi potrzebującym? Nie, nawet ci, którzy naprawdę nie są w stanie sami sobie pomóc nie mają prawa do pomagania sobie zawartością twojej kieszeni z racji swej potrzeby. Jak możesz uważać się za wolnego, jeśli nie masz prawa do wszystkich owoców swej pracy, do ich rozprowadzania tak, jak chcesz? Jeśli każdy będący „w potrzebie” ma prawo do bycia wspieranym przez ciebie obojętnie, czy się na to zgadzasz, czy nie? Pomaganie innym na twój koszt jest wyborem, który powinien być dokonany przez ciebie samego. I taki wybór jest dokonywany codziennie przez miliony ludzi, bez zmuszania do tego przez państwo. Nikt nie ma prawa grozić ci bronią i żądać twej pomocy, twych pieniędzy, obojętnie, czy jest to jednostka, czy rząd. Byłoby dużo mniej potrzebujących, gdyby rząd pozwolił nam trzymać swoje pieniądze i zabezpieczać się samemu na wypadek choroby i starości, gdyby przestał dewaluować inflacją nasze pieniądze i oszczędności, gdyby przestał zmuszać nas do płacenia za swe usługi i pozwolił na wolny wybór, i gdyby dłużej nie tłumił dobrobytu i wzrostu gospodarczego przez swoje nieustanne wtrącanie się i obdarzanie przywilejami w rodzaju dotacji i ceł zaporowych. Tak zwane państwo opiekuńcze jest oszustwem. Uwiecznia ono nędzę, którą wolny rynek ostatecznie wykorzeniłby. Tych niewielu, którzy naprawdę nie mogą sobie sami pomóc byłoby wspomaganych przez wiele dobrowolnych instytucji dobroczynnych będących owocem naturalnej współpracy i życzliwości, w które obfituje społeczeństwo oparte na produkcji, a nie na grabieży. KTO ZYSKUJE? Ale choć ważnym jest stanowcze odrzucenie moralności przymusowego altruizmu przywoływanej do usprawiedliwienia podatków, równie ważnym jest uświadomienie sobie, że ta moralność tworzy ideologiczny płaszcz dla pewnych podstawowych interesów ekonomicznych i politycznych. To nie potrzebujący ściągają podatki: robi to państwo. I to właśnie państwo oraz potężne grupy, które je popierają zyskują na podatkach, nie zwykli ludzie. Podejrzenia powinien obudzić fakt, że jeśli motywacją do nakładania podatków byłoby rzeczywiście pomaganie biednym, to oczywistą formą pomocy wydawałoby się bezpośrednie dawanie im gotówki. Zmuszanie wszystkich, bogatych i biednych, do otrzymywania ujednoliconego, zmonopolizowanego przez państwo produktu jest naprawdę nieporęczne. System płacenia biednym gotówką jest popierany przez liberałów takich, jak Milton Friedman czy Institute of Economic Affairs. A jednak socjaliści i związki pracowników sektora publicznego wzdragają się przed nim ze wstrętem! Państwowy monopol na dostarczanie opieki i usług społecznych daje politykom i biurokratom władzę nad masami ludzi. W pewnych przypadkach umożliwia im praktykowanie innych bezpośrednio ingerujących w wolność działań. Niechęć jakiegokolwiek rządu do odpaństwowienia poczty ma sporo wspólnego z jego olbrzymią machiną zajmującą się kontrolą korespondencji i podsłuchem. Państwowa edukacja w szkołach i uniwersytetach pozwala państwu także na wpajanie całemu społeczeństwu wspólnej ideologii, co byłoby niemożliwe przy szkołach prywatnych, prowadzonych przez jednostki i grupy mające różne punkty widzenia i konkurujących o klientów. Ponadto państwo zapewnia sobie masową lojalność dając ludziom wrażenie, że jest „ich” państwem, dbającym o swych obywateli przez dostarczanie im darmowych usług, których inaczej by nie otrzymali. A państwo nieustannie obdarowywuje dotacjami i kontraktami duży i mały biznes, grupy interesu z kręgów finansjery i rolnictwa. Państwo opiekuńcze jest po prostu maską, która skrywa rzeczywistość znajdującą się za interwencjonistycznymi rządami - walkę o specjalne przywileje i dotacje na koszt konsumentów i podatników. Ponieważ biedni jako całość płacą w podatkach wystarczająco dużo, by kupić swoje „darmowe” usługi, tymi, którzy rzeczywiście na nich zyskują, są grabieżcze grupy interesu (oraz oczywiście pasożyty zatrudniane przez państwo - pracownicy socjalni, akademicy, urzędnicy itd.). Parę lat temu w Kalifornii wielki biznes i finansowe grupy interesu prawie powszechnie sprzeciwiły się projektowi obniżenia podatków. W rzeczywistości podatki są podobne do wielu innych przejawów państwowego mieszania się do gospodarki rzekomo mających pomagać biednym - faktycznie działają na odwrót. Zamiast „redystrybucji bogactwa” podatki zamrażają bogactwo. Podczas gdy bogaty może stracić naprawdę niewiele, biedny traci proporcjonalnie dużo więcej. Podatki zatem przeszkadzają ludziom i nowym przedsięwzięciom gromadzić dobra i kapitał, a tym samym rzucać wyzwanie okrzepniętemu już biznesowi i ewentualnie zastępować go. Nawet jeśli niektórzy bogaci mogą dawać bezpośrednio biednym, podatki tak zniekształcają rynek, że na dłuższą metę jest mniej dla każdego. Biznesmeni rzadko faworyzują naprawdę wolny rynek. Generalnie popierają oni (a nawet inicjują) interwencjonistyczną politykę nazywaną tradycyjnie „socjalistyczną” czy „lewicową”. O ile ich stanowisko wobec podatków jako takich jest mniej jasne, to mamy oczywiste dowody, że najbardziej wyszukany biznes i finansjera popiera podatek dochodowy jako środek utrzymania swej pozycji ekonomicznej w stosunku do konkurencji. Bogaci (najściślej „superbogaci”) są w stanie chronić istotną część swego bogactwa przy pomocy skomplikowanych metod unikania: fundacji dobroczynnych i innych środków. Nie powinno być żadną niespodzianką, że Rockefellerowie płacą niższe podatki dochodowe niż przeciętny amerykański robotnik, czy że Vesteyowie nie płacili prawie żadnych podatków od wielkiej części swego zmarnowanego bogactwa. KTO TRACI? Wyobrażenie, że bogaci są opodatkowywani na rzecz „biednych” jest naiwnym złudzeniem. Wystarczy tylko trochę elementarnej arytmetyki, by ujawnił się absurd pomysłu, że większość może znacząco zyskać na wywłaszczeniu niewielkiej mniejszości. Większość ludzi płaci grzywnę z większości swych pieniędzy, z których część państwo zwraca im w formie „darmowych” i w coraz większym stopniu tandetnych usług, dużo gorszych, niż mogliby kupić na wolnym rynku. Kiepskość państwowych usług takich, jak państwowa służba zdrowia jest nieuchronną konsekwencją politycznych, ekonomicznych i społecznych sił, które te usługi ucieleśniają. Skoro tylko relację między kupującym i sprzedającym - pacjentem i lekarzem - pozbawiono godności wzajemnego zobowiązania wyrażonego zapłatą za usługę, ten pierwszy zaczął być traktowany przez drugiego jak kłopotliwy petent. Dodatkowo pogarsza sprawę fakt, że w braku bodźca pieniężnego należący do klasy średniej lekarz ma tendencję do nierozumienia swych pochodzących z „niższej klasy” pacjentów i pogardzania nimi. Pacjenci z klasy średniej są na ogół traktowani lepiej i mają umiejętności konieczne do manipulowania systemem dla swych własnych celów. Dostarczanie „darmowych usług” stwarza nieograniczony popyt, który przeciąża system. Ludzie cierpią i nawet niepotrzebnie umierają, gdy kolejki do operacji wydłużają się. Racjonowanie przy pomocy rynkowej ceny zostaje zastąpione racjonowaniem przy pomocy listy oczekujących. Kto zyskuje, a kto traci? Masy zwykłych ludzi pracy mają wszystko do zyskania na zniesieniu podatków. Ekonomiczne i polityczne pasożyty mają wszystko do stracenia.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 08:34 [raw]

Służby specjalne i armia, dzieciaku. Nie sfinansują się "prywatnie".

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 14:14 [raw]

A dalczego?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 14:19 [raw]

Bo nie mogą być zależne od paru "sponsorów". Mają służyć wszystkim. Dlatego.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 15:19 [raw]

Sektor prywatny lepiej fukcjonuje od państwowego odpowiednika. To co państwowe zawsze jest gorsze.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 15:23 [raw]

Doprawdy? Podaj mi zatem, proszę, przykłady prywatnego "lepiej funkcjonującego" wojska, będącego częścią międzynarodowych lub globalnych sojuszy militarnych, posiadających własne satelity, broń nuklearną, broń laserową, broń EMP, lotniskowce, a choćby nawet własne myśliwce. Czas start, dzieciaku. Może gdy będziesz nad tym myślał, dotrze do Twojego zaczadzonego XIX-wiecznymi mitami libertariańskimi jakaś podstawowa logika. Powodzenia.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 15:41 [raw]

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jakie są największe prywatne armie na świecie? Mimo że oficjalnie wiele krajów walczy o pokój, obecnie istnieje kilka stref wojennych na ziemi. W wielu przypadkach większe kraje wchodzą tam z własnymi żołnierzami. Jednakże, w celu zmniejszenia ryzyka strat własnych, lub gdy kraj nie ma wystarczającego potencjału militarnego, rząd morze nająć najemników [powiedziałbym, że główną przyczyną zaciągu najemników jest przepływ pieniędzy ze strefy budżetowej do prywatnej oraz możliwość zamaskowania przed opinią publiczną obecności wojsk w strefie wojny tzn. inny jest wydźwięk śmierci żołnierza a inny tzw. najemnika – Ussus]. Najemnicy są żołnierzami walczącymi za odpowiednie wynagrodzenie [a żołnierze to nie?!]. Jeśli spojrzymy w przeszłość, zobaczymy, że tego rodzaju wojska były używane od tysięcy lat, już w starożytnym Egipcie, Grecji i imperium rzymskim. Chociaż można dużo zyskać zatrudniając najemników, istnieje jednak pewne ryzyko np. niewystarczające wyszkolenie, duży koszt, także możliwość dezercji. Budżety wojskowe są obniżane na całym świecie, jednak „inwestorzy” interesują się „prywatnymi ochroniarzami”. Mimo to w tej dziedzinie istnieje tylko kilku „liderów”. ACADEMI Academi prowadzi największy obiekt szkoleniowy w USA, który ma powierzchnię 7 tysięcy akrów. Firma szkoli ponad 50 tysięcy ludzi z zagranicy, członków organów porządkowych, ekspertów od terroryzmu itp. Jednocześnie pracownicy Academi biorą udział w wielu misjach np. w Iraku i Afganistanie. DEFION INTERNTIONAL Kwatera Defion mieści się w Peru, ale biura ma w kilku krajach, np. w Dubaju i Iraku. Kompania ma silne powiązania z inna firmą – Triple Conopy, i jest zaangażowana w rekrutowanie i szkolenie dla niej personelu na wojnę w Iraku. W sumie firma dostarczyła około 3 tysiące ludzi służących w Green Zone w Bagdadzie. AEGIS DEFENSE SERVICES Aegis jest zaangażowany w misje w ponad 40 krajach, dla prawie 20 rządów i ONZ. Biura posiada w Zjednoczonym Królestwie, USA, Afganistanie i Bahrajnie. Oferuje także usługi ochroniarskie na wschodzących rynkach. TRIPLE CANOPY Triple Canopy podpisała kontrakt z rządem USA na wysłanie wojsk do Iraku. Firma dostarcza wsparcie na misjach, know-how, i programy szkoleniowe. DYNCORP DynCorp został założony w 1946 r. jako Land-Air, Inc. i był spółką zajmującą się awiacją. Najemnicy formy pracują zwalczając rebelię w Kolumbii, biorą udział w operacjach antynarkotykowych w Peru, a także w kilku innych konfliktach. Obecnie jest jedną z firm posiadającą własne siły w Iraku. ASIA SECURITY GROUP Asia Security Group jest ważną lokalną spółką militarną w Afganistanie, która podpisała kontrakty z wojskiem USA na usługi ochroniarskie i ochronę konwojów w rejonie konfliktu. Kompania dostarcza najemników dla DynCorp, która również operuje w kraju. ERINYS Jest kolejną firmą posiadającą żołnierzy w Iraku. Ponadto, zajmuje się usługami ochroniarskimi, szkoleniami, konsultacjami dla korporacji naftowych działających w Azji i Afryce. Dostarcza także usługi dla firm wydobywających surowce w Afryce. UNITY RESOUTRCES GROUP Z obsadą 1200 ludzi oferuje usługi ochroniarskie na ziemi, lądzie i morzu w Afryce, Amerykach, Bliskim Wschodzie, Azji Środkowej i Europie. G4S Firma ma ponad 620 tysięcy pracowników na świecie, działa w 125 krajach, szczególnie w krajach rozwijających się. G4S plc (LON:GFS) jest notowana na londyńskiej giełdzie. Jest drugim na świecie największym pracodawcą; pierwszym jest Wal-Mart, Inc. Działania G4S obejmują: dostarczanie sił ochroniarskich dla klientów prywatnych i agencji rządowych, wywiad, rozminowanie, szkolenia.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 15:43 [raw]

Czytaj ze zrozumieniem: MYŚLIWCE, LOTNISKOWCE, WŁASNE SATELITY, BROŃ NUKLEARNA.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 16:09 [raw]

MYŚLIWCE, LOTNISKOWCE, SATELITY, BROŃ NUKLEARNA. raczej produkuje sektor prywatny, ale głównym pytaniem było czy podatki to kradniesz?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 17 16:12 [raw]

Nie produkcja, a posiadanie i używanie. Wymienione przez Ciebie firemki ochroniarskie raczej nie są właściwym konsumentem takich dóbr.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 13:35 [raw]

wojsko sluzy tylko tym ktorzy im zold placi jak rzadzila komuna sluzyli komunistom, zmienil sie platnik podpisali w zaciszach pokojow nowa rote zmieni sie platnik w przyszlosci, to podpisza cos nowego to sa najemnicy mozesz sobie pisac co chcesz, takie sa fakty kup sobie zolnierzyki i podniecaj sie wojskiem...

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 13:40 [raw]

O tym jak bolesne są skutki nieposiadania własnej armii przekonali się i wciąż przekonują się Ukraińcy. Też tak jak kiedyś Polacy pozwalali na demontaż i "prywatyzację" swojej armii. I nagle okazało się, że zasoby są w "prywatnych rękach" Putina.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 14:44 [raw]

A policja?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 18:22 [raw]

Nie wszystkie podatki idą na normalne cele. Tylko część idzie na wojsko, milicję itp. Sporo kasy jest marnotrawione i dlatego jest tak bieda w Polsce. Podatki w Polsce to kradzież.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 18:24 [raw]

Przedstaw wyliczenia.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 18:46 [raw]

500+ powinni zlikwidować.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 18:51 [raw]

Nie. Wręcz przeciwnie, luka populacyjna w Narodzie musi być pilnie usunięta. Szwaby i Ruscy dużo inwetsują w obniżanie naszej populacji i dzietności, tylko PiS o to walczy.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 20:56 [raw]

Dyrektor do spraw nieważnych. Dyrektorzy spółek skarbu państwa itd. Zastępcy dyrektorów, seksretarki, kierowcy, sprzątaczki, ciecie i masa innych. Następnie budynki, sprzęt, energia elektryczna, koszty komputerów, papieru itp. Dodatkowo nieodczuwalny dla biedoty podatek inflacyjny. I na koniec najlepszy system do sterowania tym całym burdelem: emerytury wcześniej wymienionych pasożydów. Żyjesz z podatkóW i nie widzisz co dzieje się dookoła. Pójdź do roboty za 1800-2500 na miesiąc to dowiesz się czy uśmiechnięty urzędas za 3000 jest potrzebny.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 18 20:59 [raw]

Przecież prościej jest dać ulgi tym, którzy pracują i mają dzieci. Dawanie nierobom i patologiom spowoduje tylko rozrost tej grupy. To jest odłożenie problemu finansowego o maksymalnie 15-18 lat.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 00:38 [raw]

tylko 2% budżetu idzie na armię. armia ta moim zdaniem jest przeznaczona raczej do tego, by ochronić rządzących skurwysynów przed wkurwionym polskim narodem, niż do wojny z zewnętrznym wrogiem. i na chuj komu wyliczenia? za te 2% dobrze wydane mozna by mieć profesjonalną armię, bez biurokratów, bez dukaczewskich i inych pokurwieńców.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 00:41 [raw]

to niech te jebane kurwy z pis obniża podatki i niech zrobią porządek z czerwonymi skurwysynami.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 00:55 [raw]

Wszyscy normalni na tym kanale to wiedzą. Nie karmimy trolla żyjącego z naszych podatków, bo będzie ciągle truć dupę swoim socjalizmem i komunizmem.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 00:58 [raw]

Przecież nikt nie obniży podatków, bo ludzie nie chcą obniżki podatków. Ludzie nie głosują na partie, które chcą obniżyć podatki. Ciemny lud chce kasę za darmo od państwa. A za darmo nie ma nic.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 01:02 [raw]

Demokracja prowadzi do socjalizmu.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 01:22 [raw]

To ten sam troll co twierdzi że sieć tor że nie jest anonimowa itp.?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 05:33 [raw]

Ten sam. Ma pewnie w domu portret Jarosławica Kaczki I i się codziennie doń modli, by mu regularnie przydzielano dotacje z UE, bo jak wiadomo dotacje z UE to jedna z form wynagradzania swych razwiedkowiczów.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 12:19 [raw]

Na to potrzebna jest kasa "porządku" nie zrobią prywatne osoby, ale mocne służby, mocna policja, mocne wojsko. A na to potrzebne są pieniądze.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 12:20 [raw]

Tak, to ja, ten "troll" który twierdził że BM to niesprawdzone gówno. I zgadnijcie co się niedawno okazało?

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 22:34 [raw]

Okazało się, że pizdeczki są podatne na rce. Gwardia leci dalej bez obaw, bo zabespieczac sie umi.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 19 22:45 [raw]

Mamy jedne z wyższych podatków, a służby są do czarnej dupy. Politycy i władza kradną, bo w Polsce nie opłaca się normalnie pracować. Kiedyś jak byłem młodszy to były głupie, młode osoby, które kradły piłki nożne i sprzedawały starszym. Dlaczego to robili? Bo rodzice byli biedakami. To głównie bieda powoduje, że ludzie kradną. Jakby władza kontrolowała wydatki to zbliżalibyśmy się do normalności. Gdzie jest CBA, CBŚ, ABW itp? Ile osób złapali? Jak nie łapią to niech spierdalają.

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Feb 20 08:24 [raw]

> Gdzie jest CBA, CBŚ, ABW itp? Jak to kurwa gdzie? Oni cwelą drobnych przedsiębiorców do współpracy. Zbierają haki na wszystkich. Tak robią od czasu tego chuja Balcerowicza.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
JAK SKW OBCIAGA KUTASA :) Dec 15 10:18 44
To Kreml stoi za protestami rolników w Polsce Dec 14 19:06 1
Fotografie wywołały wiele kontrowersji Dec 14 16:22 1
ALBO JESTEŚ ZA PISEM ALBO BĘDZIESZ MIAŁ NAJAZD ROSJI NA POLSKĘ Dec 14 12:19 1
Przyznała się do udziału w spisku przeciwko USA Dec 14 12:04 1
Dziadek molestował 9-letnią wnuczkę! Zwyrodnialec tłumaczy, że robił to... Dec 13 19:44 1
Wielka klapa rejestru pedofilów? Policja pogubiła skazanych Dec 13 19:35 1
Wstrząsające doniesienia o Jankowskim. "15-latka urodziła jego dziecko" Dec 13 19:35 1
Euroweek – demoralizacja i indoktrynacja Dec 13 19:26 1
JEBAC - KURWE POLICJE Dec 13 19:09 56
CRITICAL NATIONAL INFRASTRUCTURE Dec 13 16:13 1
BORYS Dec 13 16:05 1
Warning Signs of Covert Eavesdropping or Bugging Dec 13 13:52 1
Był to dar narodu radzieckiego dla Polaków Dec 13 13:42 1
Kolejny cios w CCCP Dec 13 13:41 1
Ilu ludzi był gotów poświęcić Jaruzelski? Dec 13 13:41 1
Przyrodni brat i jego znajomi współżyli z 11-letnią dziewczynką. Akt oskarżenia Dec 12 21:29 1
"Polski" gienerał nadaje moskiewskie dezinformacje Dec 12 15:29 1
W warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Dec 12 11:40 1
Nauczyciel ze Szczecina zmusił 16-letnią uczennicę do seksu. Aresztowali go Dec 11 15:47 1
"Kryłem pedofilów" na pomnikach Jana Pawła II. Dec 11 15:45 1
Pomysł na zabawe - zamach terorystyczny ? Dec 11 10:27 7
Pedofil w okolicach Warszawy. Namierzył go właściciel serwisu komputerowego Dec 10 21:35 13
Postsowiecki imperializm putinowskiej Rosji Dec 10 15:46 1
APEL- ODEZWA-do-WSZYSTKICH. Dec 8 09:34 4
Dla wielbicieli sprzętu firmy Huawei Dec 8 09:11 1
Ku przestrodze debilom antyszczepionkowcom Dec 7 19:06 1
Piosenki rapera są analizowane pod względem ekstremistycznych treści Dec 7 18:05 1
Elysium is back! Dec 7 03:21 1
UnitedCorp Launches Suit against Bitmain, Bitcoin.com, Roger Ver, Kraken Bitcoin Exchange and others Alleging Hijacking of the Bitcoin Cash Network Dec 6 21:49 1
Dezentrale Plattformen zur Förderung des Links- und Rechtsterrorismus Dec 6 14:15 3
Kryptowaluty Dec 5 21:18 5
Sam tego chciałeś, "ArnoldB". Dec 4 15:11 12
Ruskie trolle pierdolą, że to PiS wysłał młodych Polaków na zmywak... Nov 29 12:11 1
POLACY SRAJĄ NA RUCH NARODOWY Nov 29 12:03 1
Wielka Chazaria to brednia i rosyjska propaganda Nov 29 12:01 1
Coraz większe problemy ekonomiczne doprowadziły do trwałego pogorszenia warunków życia Rosjan Nov 27 13:57 1
Kaczyńscy nie są elitą, bo nie jedli ostryg w Bretanii Nov 27 13:31 1
Kremlowska melodyjka znów zagrała Nov 27 13:31 1
Piotr Tymochowicz, użytkownik numer 1200 Nov 24 18:25 1
wieje nuda Nov 24 11:10 8
W łańcuszku przekazywania funduszy dla Silk Road Nov 24 08:32 1
Monaro router kovri (i2p) Nov 21 18:20 2
JEBAĆ KURWE POLICJE ツ Nov 21 18:18 1
Żydzi w Austrii, Izraelu i na całym świecie będą mogli żyć w warunkach pokoju i wolności Nov 21 18:10 2
Na onet,pl mediach A. Michnika, wp , tvn24 & company - ZERO na temat sensacyjnych zeznań Nov 21 16:57 1
Protonmail to ściema Nov 21 16:33 1
JAK SKW OBCIAGA KUTASA :) Nov 20 19:50 2
JAK ROSYJSKA AGENTURA PODSYCA ANTYŻYDOWSKIE NASTROJE W POLSCE Nov 20 18:55 2
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA. Nov 20 18:17 15
Załóżmy, że raz „Gazeta Wyborcza” napisała prawdę Nov 20 17:38 1
Deportacje Polaków w głąb Rosji oraz grabież polskich dóbr kultury. Nov 20 17:38 1
Kim jest OneAnother Nov 18 19:36 1
Służba dla Sowietów była jednoczesnym wyparciem się Rzeczypospolitej Polskiej niepodległej Nov 18 16:18 1
Ostrzeżenie dla "arnoldB" Nov 17 14:40 1