Do smartfonów i tabletów agenci wprowadzili sobie tylko znanymi metodami szpiegowskie oprogramowanie

BM-2cU9xxe2D7XpkKpGbxxRQLzaLmVtnFiyQU
Jul 15 09:34 [raw]

Dziesiątki holenderskich funkcjonariuszy, ekspertów i dyplomatów badających zestrzelenie malezyjskiego boeinga nad terytorium Ukrainy było systematycznie inwigilowanych przez rosyjskie służby specjalne – wynika z najnowszych ustaleń Holendrów. Nie pomogły im ani specjalne szkolenia, ani osłona kontrwywiadowcza. Jak łatwo musieli sobie Rosjanie poradzić z Polakami badającymi katastrofę smoleńską, pozbawionymi takiej osłony? 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku zniszczony został polski samolot Tu-154 z prezydentem RP i 95 innymi osobami na pokładzie. Cztery lata później Rosjanie zestrzelili malezyjskiego Boeinga 777 przewożącego niemal 300 Holendrów, Malezyjczyków, Australijczyków i ludzi innych narodowości. Podobieństw między tymi zdarzeniami było wiele, ale zauważalne były też różnice. W Smoleńsku na miejscu katastrofy pojawiło się zaledwie 18 członków polskiej komisji rządowej. Zdjęcia – bardzo słabej jakości – wykonywano głównie tanim telefonem komórkowym Nokia E66, który obecnie można kupić wyłącznie w komisach i na aukcjach internetowych. Większość fotografii w raporcie komisji Millera i tak pochodziła zresztą od rosyjskiego fotoamatora Siergieja Amielina. Na Ukrainie katastrofę Boeinga 777, zestrzelonego przez Rosjan nad Ukrainą, badało tymczasem aż 332 specjalistów z Holandii i Australii oraz 68 ekspertów z Malezji. Posługiwali się oni najnowocześniejszym sprzętem. Nic dziwnego więc, że Rosjanie – główni podejrzani w sprawie – szybko przystąpili do kontrofensywy. I to przy użyciu najbardziej wyrafinowanych środków. Telefony do zniszczenia Holenderska telewizja RTL Nieuws ujawniła przed kilkoma dniami, że aktywność kilkudziesięciu holenderskich funkcjonariuszy, ekspertów i dyplomatów badających zestrzelenie boeinga odbywała się pod ścisłą kontrolą wywiadowczą rosyjskich, a przy okazji także ukraińskich służb specjalnych. Do bulwersujących doniesień dziennikarzy odniósł się m.in. premier Holandii Mark Rutte. W jaki sposób szpiegowano ekspertów? Do smartfonów i tabletów agenci wprowadzili sobie tylko znanymi metodami szpiegowskie oprogramowanie, które bez wiedzy użytkowników włączało mikrofony i kamery, przekazując dźwięk i obraz do szpiegujących. Transfer danych odbywał się za pomocą sieci Wi-Fi, które nagle się aktywowały i z którymi łączyły się urządzenia inwigilowanych osób. Holenderscy eksperci byli również podsłuchiwani bardziej tradycyjnymi metodami: w pokojach hotelu, w którym przebywali na Ukrainie, znaleziono „pluskwy”. Po powrocie do Holandii uczestnicy delegacji – zaniepokojeni dziwnym zachowaniem się swoich telefonów, tabletów i laptopów – oddali je do badania holenderskiemu kontrwywiadowi. W wielu z nich znaleziono trudne do wykrycia oprogramowanie szpiegowskie. Część sprzętu była zainfekowana tak złośliwie, że podjęto decyzję o jego komisyjnym zniszczeniu. Według źródeł RTL Nieuws – dochodzenie dotyczące inwigilacji jednoznacznie wskazało na rosyjskie i ukraińskie służby specjalne. W reportażu RTL Nieuws wypowiadający się anonimowo eksperci przyznawali, że nie są w stanie określić, ile i jak cennych informacji pozyskali w ten sposób Rosjanie. Nie ulega jednak wątpliwości, że straty informacyjne byłyby znacznie większe, gdyby Holendrzy przed wyjazdem nie podjęli wielu działań zapobiegawczych. Wszystkich uczestników ekipy dochodzeniowej przeszkolono w zakresie ochrony informacji: zabroniono im łączyć się z internetem poprzez Wi-Fi, nakazano przesyłać jedynie zaszyfrowane wiadomości, zorganizowano specjalne poufne konferencje z oficerami wywiadu. Jedna z instrukcji nakazywała chociażby odbywanie ważniejszych rozmów na temat katastrofy wyłącznie w budynku holenderskiej ambasady – i to tylko w określonych, zabezpieczonych pomieszczeniach. Ponadto – jak ujawnił RTL Nieuws – dla najważniejszych ekspertów z Holandii wynajęto w ukraińskim hotelu celowo całe piętro, które sprawdzono pod kątem możliwej inwigilacji. Zminimalizowało to poniesione straty, choć im nie zapobiegło. Jak już wspomnieliśmy – na szokujące fakty ujawnione przez dziennikarzy RTL Nieuws zareagował sam premier Holandii. „Nie jesteśmy naiwni” – stwierdził, wyraźnie sugerując, że te agresywne działania nie są dla niego niespodzianką. Niestety, kiedy podobne informacje wyszły na jaw w związku z katastrofą smoleńską, zapadła cisza, a politycy odpowiedzialni za blamaż polskiego „śledztwa” zapadli się pod ziemię. Kto wystawił Polaków? Co warte podkreślenia – polscy prokuratorzy i eksperci udający się do Rosji po tragedii smoleńskiej byli całkowicie pozbawieni osłony kontrwywiadowczej. Rosjanie mieli więc nieporównanie łatwiejsze zadanie niż w przypadku holenderskiej ekipy badającej zestrzelenie malezyjskiego boeinga. Kilka miesięcy temu „GP” ujawniła jeden z przykładów takiej – najdelikatniej rzecz ujmując – niefrasobliwości. Otóż 16 kwietnia 2010 roku zbierający w Smoleńsku dowody polscy żandarmi wojskowi mieli wracać do kraju, ale okazało się, że wystąpił niespodziewany problem z samolotem. Z tego zadziwiającego „przypadku” skorzystali Rosjanie – a dokładniej funkcjonariusze FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa) – oferując przedstawicielom Żandarmerii Wojskowej gościnę w zaproponowanym hotelu, wraz z sauną i kolacją. Żołnierze – albo z dziecinnej naiwności, albo pod presją swoich przełożonych (tego nie wiemy) – skorzystali z tej propozycji. W tym czasie FSB zadbała o dowody zebrane przez żołnierzy. Żandarmi zostawili je bowiem... na lotnisku w Briańsku, całkowicie bez nadzoru, w specjalnej „komórce”, której użyczyli im Rosjanie. Nie było więc nawet potrzeby wyrafinowanej inwigilacji telefonów, na jaką zdecydowano się wobec Holendrów. Gdy w dniach 21–24 kwietnia 2010 r. doszło do drugiego pobytu wysłanników Żandarmerii Wojskowej w Rosji, znów – zamiast zbierać informacje i je chronić – swoją aktywność skupili oni na brataniu się z Rosjanami (tym razem nie tylko z FSB, lecz także z przedstawicielami Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej Federacji Rosyjskiej). Żołnierze wymienili się nawet danymi teleadresowymi (!), a także wzięli udział w zorganizowanej przez stronę rosyjską imprezie „integracyjnej”. Gdzie w tym czasie były polskie służby specjalne? Symptomatyczny jest tu dokument jednej z nich sporządzony 19 kwietnia 2010 r. w centrali w Warszawie, parafowany przez jej szefa i rozesłany do wszystkich struktur tej instytucji. Informuje się w nim m.in., że do polskich służb zgłosił się rosyjski pilot wojskowy, twierdzący, że katastrofa to wina Rosjan (świadka potraktowano jako prowokatora, chcącego zaszkodzić rosyjsko-polskiemu pojednaniu). Następnie pada wymowne zdanie: „Zakazuje się przekazywania [do Polski – przyp. „GP”] jakichkolwiek informacji na temat przyczyn katastrofy”. Podkreślmy: zakaz ten nie był spowodowany obawą o dekonspirację lub o przechwycenie przez Rosjan przesyłanych danych. Chodziło wyłącznie o działanie w zgodzie z interesem polskich i rosyjskich władz. W opracowaniu tej samej służby z 18 kwietnia 2010 r. przestrzegano bowiem, że „w razie uznania rosyjskiej winy dojdzie do politycznej katastrofy o międzynarodowych reperkusjach”, a „uznanie rosyjskiej winy” groziłoby „podjęciem przez opozycję ataku na rząd Donalda Tuska”. Innymi słowy: polskie służby zgodziły się na tuszowanie prawdziwych przyczyn śmierci prezydenckiej delegacji, tłumacząc to troską o pogorszenie stosunków z Rosją i strachem przed działaniami opozycji wobec rządu. Można tylko przypuszczać, jakie trzęsienie ziemi wywołałaby podobna informacja w Holandii, gdyby to służby działające w sprawie boeinga zaprzestały de facto pracy, tłumacząc się względami polityczno-partyjnymi. Macierewicz: nie mam złudzeń Antoni Macierewicz nie jest zdziwiony skalą działań Rosjan wobec holenderskich ekspertów. Nie ma też złudzeń, że ofiarą podobnych czynności padli Polacy. Szef podkomisji smoleńskiej mówi „GP”: – Polskie służby raportowały o agresywnych działaniach służb rosyjskich wobec polskich ekspertów, a potem wobec polskiej komisji. Niestety, nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków poza jakimiś niepoważnymi pogadankami – nie było żadnych zabezpieczeń technicznych ani instytucjonalnych, nie próbowano w skuteczny sposób zabezpieczać pozyskanego materiału etc. Co więcej, mimo tych sygnałów szefowie owych służb jeszcze bardziej minimalizowali zaangażowanie swoich podwładnych w ochronę przedstawicieli RP.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
Nauczyciel ze Szczecina zmusił 16-letnią uczennicę do seksu. Aresztowali go Dec 11 15:47 1
"Kryłem pedofilów" na pomnikach Jana Pawła II. Dec 11 15:45 1
JAK SKW OBCIAGA KUTASA :) Dec 11 10:34 36
JEBAC - KURWE POLICJE Dec 11 10:31 52
Pomysł na zabawe - zamach terorystyczny ? Dec 11 10:27 8
Pedofil w okolicach Warszawy. Namierzył go właściciel serwisu komputerowego Dec 10 21:35 13
Postsowiecki imperializm putinowskiej Rosji Dec 10 15:46 1
APEL- ODEZWA-do-WSZYSTKICH. Dec 8 09:34 4
Dla wielbicieli sprzętu firmy Huawei Dec 8 09:11 1
Ku przestrodze debilom antyszczepionkowcom Dec 7 19:06 1
Piosenki rapera są analizowane pod względem ekstremistycznych treści Dec 7 18:05 1
Elysium is back! Dec 7 03:21 1
UnitedCorp Launches Suit against Bitmain, Bitcoin.com, Roger Ver, Kraken Bitcoin Exchange and others Alleging Hijacking of the Bitcoin Cash Network Dec 6 21:49 1
Dezentrale Plattformen zur Förderung des Links- und Rechtsterrorismus Dec 6 14:15 3
Kryptowaluty Dec 5 21:18 5
Sam tego chciałeś, "ArnoldB". Dec 4 15:11 12
Ruskie trolle pierdolą, że to PiS wysłał młodych Polaków na zmywak... Nov 29 12:11 1
POLACY SRAJĄ NA RUCH NARODOWY Nov 29 12:03 1
Wielka Chazaria to brednia i rosyjska propaganda Nov 29 12:01 1
Coraz większe problemy ekonomiczne doprowadziły do trwałego pogorszenia warunków życia Rosjan Nov 27 13:57 1
Kaczyńscy nie są elitą, bo nie jedli ostryg w Bretanii Nov 27 13:31 1
Kremlowska melodyjka znów zagrała Nov 27 13:31 1
Piotr Tymochowicz, użytkownik numer 1200 Nov 24 18:25 1
wieje nuda Nov 24 11:10 8
W łańcuszku przekazywania funduszy dla Silk Road Nov 24 08:32 1
Monaro router kovri (i2p) Nov 21 18:20 2
JEBAĆ KURWE POLICJE ツ Nov 21 18:18 1
Żydzi w Austrii, Izraelu i na całym świecie będą mogli żyć w warunkach pokoju i wolności Nov 21 18:10 2
Na onet,pl mediach A. Michnika, wp , tvn24 & company - ZERO na temat sensacyjnych zeznań Nov 21 16:57 1
Protonmail to ściema Nov 21 16:33 1
JAK SKW OBCIAGA KUTASA :) Nov 20 19:50 2
JAK ROSYJSKA AGENTURA PODSYCA ANTYŻYDOWSKIE NASTROJE W POLSCE Nov 20 18:55 2
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA. Nov 20 18:17 23
Załóżmy, że raz „Gazeta Wyborcza” napisała prawdę Nov 20 17:38 1
Deportacje Polaków w głąb Rosji oraz grabież polskich dóbr kultury. Nov 20 17:38 1
Kim jest OneAnother Nov 18 19:36 1
Służba dla Sowietów była jednoczesnym wyparciem się Rzeczypospolitej Polskiej niepodległej Nov 18 16:18 1
Ostrzeżenie dla "arnoldB" Nov 17 14:40 1
Większość mediów postanowiła tych faktów nie zauważać. Nov 17 10:08 1
Ukraina nie ma większego przyjaciela niż USA Nov 17 08:18 1
Kacapy zakłócają GPS Nov 17 08:18 1
pozbawianie majątku przestępców jest najskuteczniejszym narzędziem Nov 15 19:13 1
jesteście debilami Nov 15 16:15 4
Setki milionów ludzi wołają: STALIN! STALIN! STALIN! Nov 14 19:01 1
Były szef Informacyjnej Agencji Radiowej, Mariusz Borkowski, to ruski agent. Nov 14 17:03 1
Infromacja o powiązaniach Czarneckiego z komunistycznymi służbami Nov 14 14:10 1
PiS to nie mafia, to uczciwa grupa. I dowodzą tego właśnie teraz. Nov 14 13:53 1
Nie ma takiej bzdury, która w imię równości nie zostałaby popełniona. Nov 14 13:51 1
Dziwna cisza Nov 13 17:40 2