Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Nov 18 14:45 [raw]

Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego - Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. Zaczęłam się orientować, że coś mi się nie zgadza, gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów - mówi nam Liz Wahl, amerykańska dziennikarka, która odeszła z pracy w propagandowej stacji Russia Today. Jak to możliwe, że młoda dziennikarka z USA wkracza do rosyjskiego przemysłu informacyjnego? Zwrócono się do mnie w 2011 r., kiedy RT tworzyła ogólnoświatową telewizję informacyjną. Mówiło się, że będzie to stacja, która pokazuje ignorowane przez inne media historie. Jakiego typu historie? Trzeba zrozumieć, czym jest rosyjska propaganda – wiele problemów, którymi zajmuje się RT, rzeczywiście istnieje. I tak zajmowaliśmy się kwestiami więziennictwa, wojną z narkotykami. Ale to w takim razie rodzi poważny problem. Jak pokazywać ciemną stronę rzeczywistości, jednocześnie nie wpisując się w propagandę rosyjską, która tylko czeka, by to wykorzystać? By zrozumieć problem, trzeba wiedzieć, jak te kwestie są pokazywane, w jakich proporcjach i z jaką częstotliwością. Bo to jest pokazywanie ciemnej strony, która ma udowodnić, że Zachód w niczym nie jest lepszy od Rosji. Jakieś przykłady? Gdy zaczynałam pracę, trwał protest Occupy Wall Street. Były demonstracje i wściekli ludzie protestujący przeciwko korupcji. Ludzie cieszyli się, gdy widzieli mikrofon RT, bo twierdzili, że inne media przemilczają ten temat. Ale w pewnym momencie z pokazywania rzeczywistej historii przerodziło się to w obsesję naszego rosyjskiego dyrektora, który nakręcał nas do przedstawiania protestów, nawet gdy nic się nie działo. Fabrykowanie informacji? Owszem. Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. No ale przecież w rzeczywistości jest – mamy wolność słowa, niezależne media, ludzie mogą wychodzić na ulice. Zajmowała się Pani tylko Stanami? Podawałam także informacje związane z Rosją i jej sojusznikami. Wtedy zaczęłam się orientować, że coś się nie zgadza. Gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów. Ma Pani na myśli Syrię? Tak. Gdy oskarżano Baszara al-Asada o to, że używa broni chemicznej, staraliśmy się znaleźć dowód na to, iż opozycja antyasadowska także używa tej broni przeciwko cywilom. To było dla mnie coś obrzydliwego. I zdecydowała się Pani odejść. To był okres, w którym Rosja zaczęła stawać się coraz bardziej agresywna na arenie międzynarodowej. Ludzie zobaczyli jej oblicze w związku z sytuacją na Ukrainie. To było przed aneksją Krymu? Tuż przed, w kulminacyjnym punkcie majdanu, przed ucieczką Wiktora Janukowycza i wyjściem na powierzchnię „zielonych ludzików”. Wtedy ze strony kierownictwa poczułam presję. Mówiono Pani, jakie pytania stawiać, a jakie pomijać? To była kwestia autocenzury, która wchodziła w krew. Odgadywania, czego chce rosyjski redaktor. Od czasu Ukrainy pojawiła się presja na narrację, w jaki sposób pokazywać sytuację. I nie wytrzymała Pani. Pani wystąpienie na antenie można zobaczyć w internecie. Jest dość dramatyczne. W dniu, w którym zdecydowałam się odejść, wszystkie korespondencje z Ukrainy, które przedstawiałam, mówiły o „neonazistach w opozycji” itd. Każda historia była bardzo daleka od rzeczywistości. Rosyjskie wojska pokazywano jako obrońców rosyjskojęzycznej ludności. Oczywiście, kiedy relacjonuje się wojnę, to bardzo trudno rozeznać się w tym, co tak naprawdę się dzieje, ale w tym czasie straciłam wszelkie złudzenia. To była moja odpowiedź na pytanie, czy potrafię być fair, bo to był szczyt propagandy. Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego. Czułam się moralnie zobligowana i – mówiąc samolubnie – chciałam oczyścić sumienie. Dlaczego nie zdjęto Pani z wizji w trakcie oświadczenia? To zasługa wydawcy, który był odpowiedzialny za to, co dzieje się na antenie. To Amerykanin, który czuł się tak samo jak ja. On też zrezygnował? Nie. Został. Cóż, niektórzy mają więcej chęci, by grać w tę grę. Bo jeśli się na to decydujesz, to otrzymujesz nagrody, także finansowe. Ile to trwało, zanim coś w Pani pękło? To wymagało czasu. Bo to jest tak: przekazujesz informacje, które wydają ci się fair. Ale potem robisz krok do tyłu i widzisz szerszy kontekst. Rozumiesz, że twoją misją stało się poniżenie USA, poniżenie NATO, poniżenie Zachodu – jaka to misja dziennikarska? A jakieś inne przykłady manipulacji? Pamiętam wywiad, który przeprowadziłam, kiedy wojska francuskie wkroczyły do Mali. Znalazłam człowieka, opowiedział szczegółowo o życiu w Mali, jaki horror przeżywali żyjący tam pod rządami islamskich fundamentalistów. Mówił, że ludzie wręcz czekali na francuską interwencję. Nie spodobało się w stacji? Dowiedziałam się, że wywiad jest słaby i nie zostanie wyemitowany. Ale nie chciano go wyemitować, bo pokazywałby zachodnią interwencję zbrojną jako coś pozytywnego. A to stało w sprzeczności ze wszystkim, co chciano pokazać. Możesz podać przykład, jak wygląda rekrutacja do RT? Russia Today stara się wychwycić młodych dziennikarzy, którzy nie znają zasad zawodu. Dobrze, gdy pochodzą z antyestablishmentowego środowiska. Jedna z prezenterek, antyamerykańska, krytykowała politykę zagraniczną USA, twierdziła nawet, że 11 września był „wewnętrzną robotą” Waszyngtonu. I szefowie stwierdzili: „Wow! To ktoś, kogo szukamy!”. Za swój program zarabia dziesiątki tysięcy dolarów. Jak zwalczyć propagandę tego typu, jaką prowadzi RT, bez jednoczesnego ograniczania wolności słowa? Czy to w ogóle możliwe? To trudne. Świat zmaga się z tym i myślę, że ostatnie wybory w Stanach pokazały skalę problemu. Nieprawdziwe newsy, propaganda, trolle internetowe. Pojawiają się informacje, że liczba nieprawdziwych informacji podawanych w mediach społecznościowych tuż przed wyborami była podobna do prawdziwych. Tak i ludzie teraz budzą się z ręką w nocniku. Z własnego doświadczenia wiem, że informacje, które przyswajasz, mogą bardzo kształtować twój punkt widzenia na świat. Dzielenie ludzi – to są cele Rosjan i ich mediów. To dzieje się wewnątrz krajów i pomiędzy nimi – dzielenie Unii Europejskiej, dzielenie NATO. Osłabione sojusze na Zachodzie to zwycięstwo Rosji. Co możemy zrobić? Po pierwsze ostrzegać. Sprawdzać fakty, dane, pochodzenie i cel informacji, czy nie są np. powodowane zewnętrznymi czynnikami. To obowiązek, który spoczywa na dziennikarzach. Ludzie muszą być lepiej informowani w mediach, które odbierają. To samo dzieje się w mediach społecznościowych – mam na myśli internetowych trolli. W środę w Warszawie odbyła się duża konferencja na temat przeciwdziałania dezinformacji. Uczestniczyła w niej również Pani. Jaką radę ma Pani dla naszych czytelników – jak wystrzegać się rosyjskiej propagandy i dezinformacji właśnie? Trzeba się wystrzegać głównych graczy, których znamy – jak Russia Today, Sputnik – ostrzegam, bo sama wiem, jak działają. Ale są inne możliwości wpływu Rosji. Co to za strona, z której czerpię informację? Kto za nią stoi? Jaka jest jej wiarygodność, kim są dziennikarze? Szukacie przyczyny. Wszyscy bądźmy bardziej odpowiedzialni. http://niezalezna.pl/89337-czulam-ze-jestem-czescia-czegos-zgnilego

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Nov 18 22:21 [raw]

Oczywiście, oczywiście Atak na Aleppo BE, atak na Mosul WYZWOLENIE :))))))))))))))))))))))) Kto Wam kazał przeklejać te newsy z PISowskiego TVN-u? Ile dostajecie za to pieniędzy? ;) Sprawdzajmy fakty, to prawda! Może wówczas dowiemy się jakie kłamstwa stały u podstaw inwazji na Irak, wysłania tam m. in. polskich wojsk okupacyjnych. Co wówczas pisały, mówiły media polskie i te PRAWE, zachodnie np. CNN. Powtarzały kłamstawa o broni biologicznej??? Wydaję mi się, że to była prawdziwa propaganda. Można wymieniać dalej, ale po co?

BM-2cWbTtuk4xveNGZoWAKDPswhpBBPuXgUoh
Nov 19 09:04 [raw]

Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego - Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. Zaczęłam się orientować, że coś mi się nie zgadza, gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów - mówi nam Liz Wahl, amerykańska dziennikarka, która odeszła z pracy w propagandowej stacji Russia Today. Jak to możliwe, że młoda dziennikarka z USA wkracza do rosyjskiego przemysłu informacyjnego? Zwrócono się do mnie w 2011 r., kiedy RT tworzyła ogólnoświatową telewizję informacyjną. Mówiło się, że będzie to stacja, która pokazuje ignorowane przez inne media historie. Jakiego typu historie? Trzeba zrozumieć, czym jest rosyjska propaganda – wiele problemów, którymi zajmuje się RT, rzeczywiście istnieje. I tak zajmowaliśmy się kwestiami więziennictwa, wojną z narkotykami. Ale to w takim razie rodzi poważny problem. Jak pokazywać ciemną stronę rzeczywistości, jednocześnie nie wpisując się w propagandę rosyjską, która tylko czeka, by to wykorzystać? By zrozumieć problem, trzeba wiedzieć, jak te kwestie są pokazywane, w jakich proporcjach i z jaką częstotliwością. Bo to jest pokazywanie ciemnej strony, która ma udowodnić, że Zachód w niczym nie jest lepszy od Rosji. Jakieś przykłady? Gdy zaczynałam pracę, trwał protest Occupy Wall Street. Były demonstracje i wściekli ludzie protestujący przeciwko korupcji. Ludzie cieszyli się, gdy widzieli mikrofon RT, bo twierdzili, że inne media przemilczają ten temat. Ale w pewnym momencie z pokazywania rzeczywistej historii przerodziło się to w obsesję naszego rosyjskiego dyrektora, który nakręcał nas do przedstawiania protestów, nawet gdy nic się nie działo. Fabrykowanie informacji? Owszem. Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. No ale przecież w rzeczywistości jest – mamy wolność słowa, niezależne media, ludzie mogą wychodzić na ulice. Zajmowała się Pani tylko Stanami? Podawałam także informacje związane z Rosją i jej sojusznikami. Wtedy zaczęłam się orientować, że coś się nie zgadza. Gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów. Ma Pani na myśli Syrię? Tak. Gdy oskarżano Baszara al-Asada o to, że używa broni chemicznej, staraliśmy się znaleźć dowód na to, iż opozycja antyasadowska także używa tej broni przeciwko cywilom. To było dla mnie coś obrzydliwego. I zdecydowała się Pani odejść. To był okres, w którym Rosja zaczęła stawać się coraz bardziej agresywna na arenie międzynarodowej. Ludzie zobaczyli jej oblicze w związku z sytuacją na Ukrainie. To było przed aneksją Krymu? Tuż przed, w kulminacyjnym punkcie majdanu, przed ucieczką Wiktora Janukowycza i wyjściem na powierzchnię „zielonych ludzików”. Wtedy ze strony kierownictwa poczułam presję. Mówiono Pani, jakie pytania stawiać, a jakie pomijać? To była kwestia autocenzury, która wchodziła w krew. Odgadywania, czego chce rosyjski redaktor. Od czasu Ukrainy pojawiła się presja na narrację, w jaki sposób pokazywać sytuację. I nie wytrzymała Pani. Pani wystąpienie na antenie można zobaczyć w internecie. Jest dość dramatyczne. W dniu, w którym zdecydowałam się odejść, wszystkie korespondencje z Ukrainy, które przedstawiałam, mówiły o „neonazistach w opozycji” itd. Każda historia była bardzo daleka od rzeczywistości. Rosyjskie wojska pokazywano jako obrońców rosyjskojęzycznej ludności. Oczywiście, kiedy relacjonuje się wojnę, to bardzo trudno rozeznać się w tym, co tak naprawdę się dzieje, ale w tym czasie straciłam wszelkie złudzenia. To była moja odpowiedź na pytanie, czy potrafię być fair, bo to był szczyt propagandy. Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego. Czułam się moralnie zobligowana i – mówiąc samolubnie – chciałam oczyścić sumienie. Dlaczego nie zdjęto Pani z wizji w trakcie oświadczenia? To zasługa wydawcy, który był odpowiedzialny za to, co dzieje się na antenie. To Amerykanin, który czuł się tak samo jak ja. On też zrezygnował? Nie. Został. Cóż, niektórzy mają więcej chęci, by grać w tę grę. Bo jeśli się na to decydujesz, to otrzymujesz nagrody, także finansowe. Ile to trwało, zanim coś w Pani pękło? To wymagało czasu. Bo to jest tak: przekazujesz informacje, które wydają ci się fair. Ale potem robisz krok do tyłu i widzisz szerszy kontekst. Rozumiesz, że twoją misją stało się poniżenie USA, poniżenie NATO, poniżenie Zachodu – jaka to misja dziennikarska? A jakieś inne przykłady manipulacji? Pamiętam wywiad, który przeprowadziłam, kiedy wojska francuskie wkroczyły do Mali. Znalazłam człowieka, opowiedział szczegółowo o życiu w Mali, jaki horror przeżywali żyjący tam pod rządami islamskich fundamentalistów. Mówił, że ludzie wręcz czekali na francuską interwencję. Nie spodobało się w stacji? Dowiedziałam się, że wywiad jest słaby i nie zostanie wyemitowany. Ale nie chciano go wyemitować, bo pokazywałby zachodnią interwencję zbrojną jako coś pozytywnego. A to stało w sprzeczności ze wszystkim, co chciano pokazać. Możesz podać przykład, jak wygląda rekrutacja do RT? Russia Today stara się wychwycić młodych dziennikarzy, którzy nie znają zasad zawodu. Dobrze, gdy pochodzą z antyestablishmentowego środowiska. Jedna z prezenterek, antyamerykańska, krytykowała politykę zagraniczną USA, twierdziła nawet, że 11 września był „wewnętrzną robotą” Waszyngtonu. I szefowie stwierdzili: „Wow! To ktoś, kogo szukamy!”. Za swój program zarabia dziesiątki tysięcy dolarów. Jak zwalczyć propagandę tego typu, jaką prowadzi RT, bez jednoczesnego ograniczania wolności słowa? Czy to w ogóle możliwe? To trudne. Świat zmaga się z tym i myślę, że ostatnie wybory w Stanach pokazały skalę problemu. Nieprawdziwe newsy, propaganda, trolle internetowe. Pojawiają się informacje, że liczba nieprawdziwych informacji podawanych w mediach społecznościowych tuż przed wyborami była podobna do prawdziwych. Tak i ludzie teraz budzą się z ręką w nocniku. Z własnego doświadczenia wiem, że informacje, które przyswajasz, mogą bardzo kształtować twój punkt widzenia na świat. Dzielenie ludzi – to są cele Rosjan i ich mediów. To dzieje się wewnątrz krajów i pomiędzy nimi – dzielenie Unii Europejskiej, dzielenie NATO. Osłabione sojusze na Zachodzie to zwycięstwo Rosji. Co możemy zrobić? Po pierwsze ostrzegać. Sprawdzać fakty, dane, pochodzenie i cel informacji, czy nie są np. powodowane zewnętrznymi czynnikami. To obowiązek, który spoczywa na dziennikarzach. Ludzie muszą być lepiej informowani w mediach, które odbierają. To samo dzieje się w mediach społecznościowych – mam na myśli internetowych trolli. W środę w Warszawie odbyła się duża konferencja na temat przeciwdziałania dezinformacji. Uczestniczyła w niej również Pani. Jaką radę ma Pani dla naszych czytelników – jak wystrzegać się rosyjskiej propagandy i dezinformacji właśnie? Trzeba się wystrzegać głównych graczy, których znamy – jak Russia Today, Sputnik – ostrzegam, bo sama wiem, jak działają. Ale są inne możliwości wpływu Rosji. Co to za strona, z której czerpię informację? Kto za nią stoi? Jaka jest jej wiarygodność, kim są dziennikarze? Szukacie przyczyny. Wszyscy bądźmy bardziej odpowiedzialni.

BM-2cTcjTyeZ9fbs25ZuH29YJeyAcVATiASwk
Aug 24 14:46 [raw]

Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego - Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. Zaczęłam się orientować, że coś mi się nie zgadza, gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów - mówi nam Liz Wahl, amerykańska dziennikarka, która odeszła z pracy w propagandowej stacji Russia Today. Jak to możliwe, że młoda dziennikarka z USA wkracza do rosyjskiego przemysłu informacyjnego? Zwrócono się do mnie w 2011 r., kiedy RT tworzyła ogólnoświatową telewizję informacyjną. Mówiło się, że będzie to stacja, która pokazuje ignorowane przez inne media historie. Jakiego typu historie? Trzeba zrozumieć, czym jest rosyjska propaganda – wiele problemów, którymi zajmuje się RT, rzeczywiście istnieje. I tak zajmowaliśmy się kwestiami więziennictwa, wojną z narkotykami. Ale to w takim razie rodzi poważny problem. Jak pokazywać ciemną stronę rzeczywistości, jednocześnie nie wpisując się w propagandę rosyjską, która tylko czeka, by to wykorzystać? By zrozumieć problem, trzeba wiedzieć, jak te kwestie są pokazywane, w jakich proporcjach i z jaką częstotliwością. Bo to jest pokazywanie ciemnej strony, która ma udowodnić, że Zachód w niczym nie jest lepszy od Rosji. Jakieś przykłady? Gdy zaczynałam pracę, trwał protest Occupy Wall Street. Były demonstracje i wściekli ludzie protestujący przeciwko korupcji. Ludzie cieszyli się, gdy widzieli mikrofon RT, bo twierdzili, że inne media przemilczają ten temat. Ale w pewnym momencie z pokazywania rzeczywistej historii przerodziło się to w obsesję naszego rosyjskiego dyrektora, który nakręcał nas do przedstawiania protestów, nawet gdy nic się nie działo. Fabrykowanie informacji? Owszem. Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. No ale przecież w rzeczywistości jest – mamy wolność słowa, niezależne media, ludzie mogą wychodzić na ulice. Zajmowała się Pani tylko Stanami? Podawałam także informacje związane z Rosją i jej sojusznikami. Wtedy zaczęłam się orientować, że coś się nie zgadza. Gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów. Ma Pani na myśli Syrię? Tak. Gdy oskarżano Baszara al-Asada o to, że używa broni chemicznej, staraliśmy się znaleźć dowód na to, iż opozycja antyasadowska także używa tej broni przeciwko cywilom. To było dla mnie coś obrzydliwego. I zdecydowała się Pani odejść. To był okres, w którym Rosja zaczęła stawać się coraz bardziej agresywna na arenie międzynarodowej. Ludzie zobaczyli jej oblicze w związku z sytuacją na Ukrainie. To było przed aneksją Krymu? Tuż przed, w kulminacyjnym punkcie majdanu, przed ucieczką Wiktora Janukowycza i wyjściem na powierzchnię „zielonych ludzików”. Wtedy ze strony kierownictwa poczułam presję. Mówiono Pani, jakie pytania stawiać, a jakie pomijać? To była kwestia autocenzury, która wchodziła w krew. Odgadywania, czego chce rosyjski redaktor. Od czasu Ukrainy pojawiła się presja na narrację, w jaki sposób pokazywać sytuację. I nie wytrzymała Pani. Pani wystąpienie na antenie można zobaczyć w internecie. Jest dość dramatyczne. W dniu, w którym zdecydowałam się odejść, wszystkie korespondencje z Ukrainy, które przedstawiałam, mówiły o „neonazistach w opozycji” itd. Każda historia była bardzo daleka od rzeczywistości. Rosyjskie wojska pokazywano jako obrońców rosyjskojęzycznej ludności. Oczywiście, kiedy relacjonuje się wojnę, to bardzo trudno rozeznać się w tym, co tak naprawdę się dzieje, ale w tym czasie straciłam wszelkie złudzenia. To była moja odpowiedź na pytanie, czy potrafię być fair, bo to był szczyt propagandy. Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego. Czułam się moralnie zobligowana i – mówiąc samolubnie – chciałam oczyścić sumienie. Dlaczego nie zdjęto Pani z wizji w trakcie oświadczenia? To zasługa wydawcy, który był odpowiedzialny za to, co dzieje się na antenie. To Amerykanin, który czuł się tak samo jak ja. On też zrezygnował? Nie. Został. Cóż, niektórzy mają więcej chęci, by grać w tę grę. Bo jeśli się na to decydujesz, to otrzymujesz nagrody, także finansowe. Ile to trwało, zanim coś w Pani pękło? To wymagało czasu. Bo to jest tak: przekazujesz informacje, które wydają ci się fair. Ale potem robisz krok do tyłu i widzisz szerszy kontekst. Rozumiesz, że twoją misją stało się poniżenie USA, poniżenie NATO, poniżenie Zachodu – jaka to misja dziennikarska? A jakieś inne przykłady manipulacji? Pamiętam wywiad, który przeprowadziłam, kiedy wojska francuskie wkroczyły do Mali. Znalazłam człowieka, opowiedział szczegółowo o życiu w Mali, jaki horror przeżywali żyjący tam pod rządami islamskich fundamentalistów. Mówił, że ludzie wręcz czekali na francuską interwencję. Nie spodobało się w stacji? Dowiedziałam się, że wywiad jest słaby i nie zostanie wyemitowany. Ale nie chciano go wyemitować, bo pokazywałby zachodnią interwencję zbrojną jako coś pozytywnego. A to stało w sprzeczności ze wszystkim, co chciano pokazać. Możesz podać przykład, jak wygląda rekrutacja do RT? Russia Today stara się wychwycić młodych dziennikarzy, którzy nie znają zasad zawodu. Dobrze, gdy pochodzą z antyestablishmentowego środowiska. Jedna z prezenterek, antyamerykańska, krytykowała politykę zagraniczną USA, twierdziła nawet, że 11 września był „wewnętrzną robotą” Waszyngtonu. I szefowie stwierdzili: „Wow! To ktoś, kogo szukamy!”. Za swój program zarabia dziesiątki tysięcy dolarów. Jak zwalczyć propagandę tego typu, jaką prowadzi RT, bez jednoczesnego ograniczania wolności słowa? Czy to w ogóle możliwe? To trudne. Świat zmaga się z tym i myślę, że ostatnie wybory w Stanach pokazały skalę problemu. Nieprawdziwe newsy, propaganda, trolle internetowe. Pojawiają się informacje, że liczba nieprawdziwych informacji podawanych w mediach społecznościowych tuż przed wyborami była podobna do prawdziwych. Tak i ludzie teraz budzą się z ręką w nocniku. Z własnego doświadczenia wiem, że informacje, które przyswajasz, mogą bardzo kształtować twój punkt widzenia na świat. Dzielenie ludzi – to są cele Rosjan i ich mediów. To dzieje się wewnątrz krajów i pomiędzy nimi – dzielenie Unii Europejskiej, dzielenie NATO. Osłabione sojusze na Zachodzie to zwycięstwo Rosji. Co możemy zrobić? Po pierwsze ostrzegać. Sprawdzać fakty, dane, pochodzenie i cel informacji, czy nie są np. powodowane zewnętrznymi czynnikami. To obowiązek, który spoczywa na dziennikarzach. Ludzie muszą być lepiej informowani w mediach, które odbierają. To samo dzieje się w mediach społecznościowych – mam na myśli internetowych trolli. W środę w Warszawie odbyła się duża konferencja na temat przeciwdziałania dezinformacji. Uczestniczyła w niej również Pani. Jaką radę ma Pani dla naszych czytelników – jak wystrzegać się rosyjskiej propagandy i dezinformacji właśnie? Trzeba się wystrzegać głównych graczy, których znamy – jak Russia Today, Sputnik – ostrzegam, bo sama wiem, jak działają. Ale są inne możliwości wpływu Rosji. Co to za strona, z której czerpię informację? Kto za nią stoi? Jaka jest jej wiarygodność, kim są dziennikarze? Szukacie przyczyny. Wszyscy bądźmy bardziej odpowiedzialni. http://niezalezna.pl/89337-czulam-ze-jestem-czescia-czegos-zgnilego

BM-2cXcBumwxGeLQr7FKRGHioVpM3KZz7wfbv
Jan 29 11:43 [raw]

Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego - Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. Zaczęłam się orientować, że coś mi się nie zgadza, gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów - mówi nam Liz Wahl, amerykańska dziennikarka, która odeszła z pracy w propagandowej stacji Russia Today. Jak to możliwe, że młoda dziennikarka z USA wkracza do rosyjskiego przemysłu informacyjnego? Zwrócono się do mnie w 2011 r., kiedy RT tworzyła ogólnoświatową telewizję informacyjną. Mówiło się, że będzie to stacja, która pokazuje ignorowane przez inne media historie. Jakiego typu historie? Trzeba zrozumieć, czym jest rosyjska propaganda – wiele problemów, którymi zajmuje się RT, rzeczywiście istnieje. I tak zajmowaliśmy się kwestiami więziennictwa, wojną z narkotykami. Ale to w takim razie rodzi poważny problem. Jak pokazywać ciemną stronę rzeczywistości, jednocześnie nie wpisując się w propagandę rosyjską, która tylko czeka, by to wykorzystać? By zrozumieć problem, trzeba wiedzieć, jak te kwestie są pokazywane, w jakich proporcjach i z jaką częstotliwością. Bo to jest pokazywanie ciemnej strony, która ma udowodnić, że Zachód w niczym nie jest lepszy od Rosji. Jakieś przykłady? Gdy zaczynałam pracę, trwał protest Occupy Wall Street. Były demonstracje i wściekli ludzie protestujący przeciwko korupcji. Ludzie cieszyli się, gdy widzieli mikrofon RT, bo twierdzili, że inne media przemilczają ten temat. Ale w pewnym momencie z pokazywania rzeczywistej historii przerodziło się to w obsesję naszego rosyjskiego dyrektora, który nakręcał nas do przedstawiania protestów, nawet gdy nic się nie działo. Fabrykowanie informacji? Owszem. Chodziło o to, by pokazać USA jako kraj upadającej demokracji. Że Zachód nie jest w niczym lepszy niż Rosja. No ale przecież w rzeczywistości jest – mamy wolność słowa, niezależne media, ludzie mogą wychodzić na ulice. Zajmowała się Pani tylko Stanami? Podawałam także informacje związane z Rosją i jej sojusznikami. Wtedy zaczęłam się orientować, że coś się nie zgadza. Gdy starano się wybielić zbrodnie i działania podejmowane przez dyktatorów. Ma Pani na myśli Syrię? Tak. Gdy oskarżano Baszara al-Asada o to, że używa broni chemicznej, staraliśmy się znaleźć dowód na to, iż opozycja antyasadowska także używa tej broni przeciwko cywilom. To było dla mnie coś obrzydliwego. I zdecydowała się Pani odejść. To był okres, w którym Rosja zaczęła stawać się coraz bardziej agresywna na arenie międzynarodowej. Ludzie zobaczyli jej oblicze w związku z sytuacją na Ukrainie. To było przed aneksją Krymu? Tuż przed, w kulminacyjnym punkcie majdanu, przed ucieczką Wiktora Janukowycza i wyjściem na powierzchnię „zielonych ludzików”. Wtedy ze strony kierownictwa poczułam presję. Mówiono Pani, jakie pytania stawiać, a jakie pomijać? To była kwestia autocenzury, która wchodziła w krew. Odgadywania, czego chce rosyjski redaktor. Od czasu Ukrainy pojawiła się presja na narrację, w jaki sposób pokazywać sytuację. I nie wytrzymała Pani. Pani wystąpienie na antenie można zobaczyć w internecie. Jest dość dramatyczne. W dniu, w którym zdecydowałam się odejść, wszystkie korespondencje z Ukrainy, które przedstawiałam, mówiły o „neonazistach w opozycji” itd. Każda historia była bardzo daleka od rzeczywistości. Rosyjskie wojska pokazywano jako obrońców rosyjskojęzycznej ludności. Oczywiście, kiedy relacjonuje się wojnę, to bardzo trudno rozeznać się w tym, co tak naprawdę się dzieje, ale w tym czasie straciłam wszelkie złudzenia. To była moja odpowiedź na pytanie, czy potrafię być fair, bo to był szczyt propagandy. Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego. Czułam się moralnie zobligowana i – mówiąc samolubnie – chciałam oczyścić sumienie. Dlaczego nie zdjęto Pani z wizji w trakcie oświadczenia? To zasługa wydawcy, który był odpowiedzialny za to, co dzieje się na antenie. To Amerykanin, który czuł się tak samo jak ja. On też zrezygnował? Nie. Został. Cóż, niektórzy mają więcej chęci, by grać w tę grę. Bo jeśli się na to decydujesz, to otrzymujesz nagrody, także finansowe. Ile to trwało, zanim coś w Pani pękło? To wymagało czasu. Bo to jest tak: przekazujesz informacje, które wydają ci się fair. Ale potem robisz krok do tyłu i widzisz szerszy kontekst. Rozumiesz, że twoją misją stało się poniżenie USA, poniżenie NATO, poniżenie Zachodu – jaka to misja dziennikarska? A jakieś inne przykłady manipulacji? Pamiętam wywiad, który przeprowadziłam, kiedy wojska francuskie wkroczyły do Mali. Znalazłam człowieka, opowiedział szczegółowo o życiu w Mali, jaki horror przeżywali żyjący tam pod rządami islamskich fundamentalistów. Mówił, że ludzie wręcz czekali na francuską interwencję. Nie spodobało się w stacji? Dowiedziałam się, że wywiad jest słaby i nie zostanie wyemitowany. Ale nie chciano go wyemitować, bo pokazywałby zachodnią interwencję zbrojną jako coś pozytywnego. A to stało w sprzeczności ze wszystkim, co chciano pokazać. Możesz podać przykład, jak wygląda rekrutacja do RT? Russia Today stara się wychwycić młodych dziennikarzy, którzy nie znają zasad zawodu. Dobrze, gdy pochodzą z antyestablishmentowego środowiska. Jedna z prezenterek, antyamerykańska, krytykowała politykę zagraniczną USA, twierdziła nawet, że 11 września był „wewnętrzną robotą” Waszyngtonu. I szefowie stwierdzili: „Wow! To ktoś, kogo szukamy!”. Za swój program zarabia dziesiątki tysięcy dolarów. Jak zwalczyć propagandę tego typu, jaką prowadzi RT, bez jednoczesnego ograniczania wolności słowa? Czy to w ogóle możliwe? To trudne. Świat zmaga się z tym i myślę, że ostatnie wybory w Stanach pokazały skalę problemu. Nieprawdziwe newsy, propaganda, trolle internetowe. Pojawiają się informacje, że liczba nieprawdziwych informacji podawanych w mediach społecznościowych tuż przed wyborami była podobna do prawdziwych. Tak i ludzie teraz budzą się z ręką w nocniku. Z własnego doświadczenia wiem, że informacje, które przyswajasz, mogą bardzo kształtować twój punkt widzenia na świat. Dzielenie ludzi – to są cele Rosjan i ich mediów. To dzieje się wewnątrz krajów i pomiędzy nimi – dzielenie Unii Europejskiej, dzielenie NATO. Osłabione sojusze na Zachodzie to zwycięstwo Rosji. Co możemy zrobić? Po pierwsze ostrzegać. Sprawdzać fakty, dane, pochodzenie i cel informacji, czy nie są np. powodowane zewnętrznymi czynnikami. To obowiązek, który spoczywa na dziennikarzach. Ludzie muszą być lepiej informowani w mediach, które odbierają. To samo dzieje się w mediach społecznościowych – mam na myśli internetowych trolli. W środę w Warszawie odbyła się duża konferencja na temat przeciwdziałania dezinformacji. Uczestniczyła w niej również Pani. Jaką radę ma Pani dla naszych czytelników – jak wystrzegać się rosyjskiej propagandy i dezinformacji właśnie? Trzeba się wystrzegać głównych graczy, których znamy – jak Russia Today, Sputnik – ostrzegam, bo sama wiem, jak działają. Ale są inne możliwości wpływu Rosji. Co to za strona, z której czerpię informację? Kto za nią stoi? Jaka jest jej wiarygodność, kim są dziennikarze? Szukacie przyczyny. Wszyscy bądźmy bardziej odpowiedzialni.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
JEBAĆ KURWE - POLICJE Feb 19 10:06 39
Pomysł - używanie ID Feb 19 06:42 6
JAK polski KONTRWYWIAD OBCIAGA KUTASA . Feb 18 17:48 26
Wypowiedzi premiera Izraela były kompletnie nieprawdziwe Feb 17 12:47 1
Ratowali Żydów od Zagłady dzięki fałszywym paszportom Feb 17 09:30 1
BITBAY SZYKUJ TRUMNE . egzekucja kurwy Feb 16 10:26 15
POMYSŁ na ZABAWE ? CZY to jest ZAMACH TERORYSTYCZNY ? Feb 15 19:19 53
W amerykańskich komediach hajskulowych pojawia się czasem taki motyw Feb 15 17:37 3
Czy BitBay próbuje okradać klientów? Feb 15 15:52 8
MAK-ówki pracują! Feb 15 15:27 1
Polacy kolaborowali z nazistami. Nie znam nikogo, kto zostałby pozwany za tego typu stwierdzenie Feb 15 13:04 8
BITBAY JEBAC KURWE, trumna w drodze ! Feb 14 21:25 2
Wiele Whonix Workstations Feb 14 16:38 8
testowanie kodu C++ Feb 13 21:57 4
WTB szukam osób od rozsyłania Feb 13 18:42 10
Huawei jest po prostu przedłużeniem wywiadu chińskiego Feb 13 16:54 1
Obrona sektora telekomunikacyjnego Feb 13 16:48 1
do Warszawy przybył wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence Feb 13 12:48 1
Transfery pieniężne o dużej wartości z Wenezueli Feb 13 12:47 1
Musimy robić co w naszej mocy, żeby zatrzymać ataki Kremla Feb 13 12:46 1
Decyzja o wycofaniu się Rosji z europy środkowej Feb 13 11:51 1
Już wkrótce ruscy zaczną żreć tekturę Feb 13 11:18 1
Dobrze rozwijają się polsko-amerykańskie stosunki Feb 12 18:26 1
Nie lubię PiS, szanuję Budkę. Feb 12 16:49 1
W środę umowa na zakup HIMARS Feb 12 16:47 1
TSP 91 Feb 12 14:01 5
tracker2.postman.i2p i przyszłe wersje i2p Feb 12 12:51 11
Należy zaostrzyć prawo karne Feb 11 14:31 1
Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem. Feb 11 14:30 1
52 proc. Rosjan Feb 11 11:54 1
Michalkiewicz, ruski propagandysta. Feb 10 11:26 1
Jak wysoka kultura Rzeczypospolitej edukowała ciemną Moskwę Feb 9 12:18 1
zaniepokojenie pozycją chińskiego koncernu elektronicznego Huawei w Europie Środkowej Feb 8 22:26 1
MWAHAHAHAHA Feb 8 22:25 1
Pan Antypiryn zaleca lektury Feb 8 17:48 2
Jarosław Ziętara Feb 8 12:58 1
SKW OBCIĄGA KUTASA Feb 7 16:33 3
SKW OBCIĄGA KUTASA . :) Feb 7 16:33 2
Kto zasypuje świat narkotykami? Feb 7 16:22 5
JAK SKW :) OBCIĄGA KUTASA . Feb 7 14:35 31
Dezentrale Plattformen zur Förderung des Links- und Rechtsterrorismus Feb 4 18:09 1
Hi, polish users ! Feb 4 10:53 2
jebany karakan Feb 2 19:10 1
Wiem o potrąceniu kobiety Jan 31 12:15 1
Kaczor wyruchał GW i totalniaków Jan 31 12:14 1
Do Adamowicza podchodzi mężczyzna, z którym prezydent krótko rozmawia. Jan 31 12:10 13
Więź pomiędzy Polską a USA jest więzią nierozerwalną Jan 30 18:37 1
Dlaczego żydzi boją się PRAWDY o holokauście? Jan 30 18:14 1
bomba mogła nie wybuchnąć Jan 30 17:45 1
gińcie pisiory Jan 30 14:42 3
Grillowanie nazistowskiego Szwaba Jan 30 12:28 1
chetni do podsieci Jan 30 10:47 1
Katalog strat i zbrodni wojennych popełnionych w Polsce w latach 1939-45 Jan 29 15:05 1
Mecenas Roman Giertych należy do mafii papierosowej Jan 29 13:27 1
Wolność słowa w cudownych Chinach Jan 29 13:19 1
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA . :) Jan 29 12:03 20
Propaganda rosyjska to nie tylko dezinformacja Jan 29 11:43 1
Czułam, że jestem częścią czegoś zgniłego Jan 29 11:43 1
Elysium is back! Jan 28 22:50 1
do wszystkich :) Jan 28 11:56 3
Do makabrycznego odkrycia doszło podczas prac porządkowych Jan 27 13:37 1
Zagłady nie zrobili żadni naziści, tylko Niemcy hitlerowskie Jan 27 13:29 1
Zaostrzenie kar za najpoważniejsze przestępstwa Jan 26 21:10 1
Czeka nas koniec starego świata Jan 26 12:37 1
Ale skuteczna jest ustawa antyterrorystyczna! Jan 26 11:41 1
RE: POMYSŁ na ZABAWE ? CZY to jest ZAMACH TERORYSTYCZNY ? Jan 26 11:34 1
Ruskie lenno Wenezuela się sypie. Ruscy wysyłają swoje zielone ludziki na pomoc reżimowi. Jan 25 23:17 1
Polska przekazywała stronie amerykańskiej nawet ponad 3 miliony metadanych telekomunikacyjnych dziennie Jan 25 18:16 1
Co to jest retencja danych? Jan 25 18:08 1
Operatorzy telefoniczni po roku kasują ROZMOWY Jan 25 17:47 1
Po utrąceniu przez Izrael (przy wsparciu USA) ustawy IPN-u o karaniu za obwinianie narodu polskiego Jan 25 11:46 1
Policyjna gangsterka polit-poprawności Brudzińskiego Jan 25 11:45 1
ZDRADZILIŚCIE NAS! OSZUKALI! Jan 25 11:45 1
Dlaczego przekop Mierzei Wiślanej jest ważny dla bezpieczeństwa Polski Jan 24 19:19 1
Chiny klękają przed USA Jan 24 19:06 1
Porada pana Antypiryna na dzień 2019-01-24 Jan 24 18:29 5
Dlaczego wklejac tresc zamiast podawac same linki Jan 24 18:20 25
Policjanci rozmawiają sami ze sobą? Jan 24 17:40 2
Wolność w sieci po rosyjsku Jan 24 17:13 1
Tak naprawdę robimy was w bambuko, przyciągamy efekciarstwem. Jan 24 15:22 1
Przygotowania do konferencji nt. Bliskiego Wschodu w Warszawie Jan 24 14:41 1
Wolność w sieci po chińsku Jan 24 14:38 1
Sieć, która nie jest stworzona, by pochwycić w pułapkę. Jan 24 14:34 1
wyborcy partii opozycyjnych żywią bardziej negatywne uczucia Jan 24 14:32 1
Bezpośrednie oskarżenia Polaków o antysemityzm Jan 24 12:13 1
Sąd: Za masakrę w Monachium odpowiada też właściciel forum Jan 23 14:14 5
Mity o sieci I2P Jan 22 22:08 1
NAT Jan 22 18:46 1
Zapowiedź tego, co będzie. Jan 22 14:56 1
Pomysł na zabawe - zamach terorystyczny ? Jan 22 14:05 6
DZIĘKUJEMY DUDACZEWSKIEMU: JAK SKW - OBCIAGA KUTASA . :) Jan 22 14:04 1
WRÓŻBA Jan 22 11:54 1
Nowa, nieznana dotąd jakość. Jan 22 11:42 1
JAK SKW OBCIAGA KUTASA :) Jan 22 11:35 1