Licencja na mord rytualny

[chan] po_polsku
May 18 13:50 [raw]

Sensacyjny proces zabójców św. Szymonka z Trydentu toczy się nieprzerwanie już ponad pięć wieków – przed sądem historii. Opinie judeorealistów i judeoidelistów wciąż polaryzuje przerażające, bestialskie zabójstwo trzyletniego dziecka – i budzący nie mniejszą grozę wyrok wydany w 1475 r. Rzucająca na sprawę całkiem nowe światło książka prof. Ariela Toaffa p.t. „Krwawe paschy”, opublikowana we Włoszech ledwie 10 lat temu, została gwałtownie zaatakowana na gruncie zgoła nienaukowym – i ostatecznie zignorowana przez świat akademicki. Tymczasem polskie wątki, nieoczekiwanie wydobyte przez Toaffa z doskonale zachowanych protokołów zeznań, a zgodnie przeoczone przez naszych badaczy – nadal czekają na pogłębione studia. Któż by przypuścił, że kryminalny przypadek z drugiej połowy XV w. może rozbudzić takie emocje – stać się przyczyną bezprecedensowej nagonki politycznej, która na początku XXI wieku doprowadzi wybitnego naukowca do złożenia samokrytyki i wycofania z obiegu, a następnie autocenzorskiej korekty własnej publikacji – ? Cóż takiego stało się, że od profesora Ariela Toaffa (ur. 1942), wybitnego znawcy dziejów średniowiecza i renesansu, autora szeregu istotnych publikacji z dziejów diaspory, wykładowcy (dziś już emerytowanego) uniwersytetu Bar-Ilan w Tel-avivie, uznał za konieczne odciąć się publicznie jego własny ojciec, Alio Toaff (notabene naczelny rabin Rzymu) – ? Cóż takiego właściwie uczynił prof. Toaff, że z arbitralną i brutalną krytyką jego ustaleń badawczych wystąpiła osławiona Liga Przeciw Zniesławieniu (ADL – Anti Defamation League), polityczna emanacja loży B’nai B’rith, amerykańskiej masonerii o etnicznym kryterium członkostwa i narodowościowym profilu programowym – ? Wydana w 2007 r. w języku włoskim książka „Pasque Di Sangue” – czyli właśnie „Krwawe paschy”, z podtytułem: „Europejscy Żydzi i rytualne morderstwa” – w wersji oryginalnej dostępna bywa w obiegu antykwarycznym w cenach dość zawrotnych, idących w tysiące dolarów. Tę lekturę – obowiązkową niewątpliwie dla każdego, kto w tym przedmiocie nie chce dywagować w oderwaniu od faktów – można jednak szczęśliwie odrobić, np. w tłumaczeniu angielskim, na razie jeszcze łatwo osiągalnym w sieci internetowej (szukaj: „Blood Passovers” lub „Passovers of Blood”). Pracowitym, a skromnie zachowującym anonimowość internautom zawdzięczamy także możliwość prześledzenia skreśleń, modyfikacji i uzupełnień, poczynionych przez autora na użytek drugiego, „poprawionego” wydania, których celem było najwyraźniej zmiękczenie porażającej wymowy pierwotnego dzieła. Na kilkuset stronach, których lektura jest i pasjonująca, i porażająca zarazem, prof. Toaff przedstawia całokształt dostępnej wiedzy o wszystkich bodaj głośnych w swoim czasie i notowanych w historiografii przypadkach oskarżeń, procesów, wyroków i samosądów w sprawach tzw. mordów rytualnych przypisywanych Żydom w Europie wieków średnich, w analizie porównawczej sięgając także do kazusów z późniejszych epok. Należy odnotować z jednej strony imponującą precyzję warsztatu naukowego, dzięki czemu każda wzmianka ma tu swój adres bibliograficzny, a znaczną część objętości tekstu zajmują drobiazgowe przypisy – jednocześnie warto docenić dyscyplinę pisarską Toaffa, jego talent narracyjny, który sprawia, że to wszystko czyta się jak horror kryminalny, niczym „Milczenie owiec” osadzone w realiach trydenckiej gminy aszkenazyjskiej. Pasjonujące śledztwo historyczne prowadzi żydowskiego badacza do wstrząsającej konkluzji: akta procesu zabójców małego Szymonka muszą mówić prawdę – obfitują bowiem w szczegóły, których nikt nie byłby w stanie wymyślić. Prowadząc drobiazgową, krytyczną analizę – zarówno wewnętrzną (przeobszernych i kompletnych akt procesu trydenckiego), jak i zewnętrzną (porównawczą wobec innych analogicznych, choć odległych w czasie i przestrzeni przypadków) – Toaff zwraca uwagę m.in. na niuanse językowe. Odkrywa, że np. zapisane w protokołach rytualne zaklęcia używane w trakcie zbrodniczej „liturgii” nie mogły być zmyślone przez różnych, zeznających niezależnie od siebie świadków, ani też nie mogły być podsunięte przez chrześcijańskich oskarżycieli – z prostego powodu: ani jedni, ani drudzy nie pojmowali w pełni znaczenia części wypowiadanych słów. Ich hebrajski źródłosłów pozostawał bowiem kompletnie nieznany oskarżycielom, trydenckim Włochom biedzącym się nad zapisem w łacińskiej transkrypcji tego, co ze słuchu powtarzają oskarżeni i świadkowie, w większości aszkenazyjscy przybysze z Niemiec, posługujący się więc raczej żargonem – bynajmniej nie należący do uczonych w piśmie hebraistów. Z tej m.in. przyczyny, Toaff praktycznie wyklucza popularną, poniekąd aksjomatyczną i kanoniczną dziś tezę o „wymuszaniu” obciążających, całkowicie wyssanych z palca zeznań torturami. Nie miejsce tu jednak, by odtwarzać cały tok rozumowania i przytaczać wszelkie argumenty Ariela Toaffa – żaden telegraficzny skrót nie będzie wszak przekonujący dla ostrożnego czytelnika, który jeśli kiedykolwiek słyszał cokolwiek o mordach rytualnych, to nie powątpiewa raczej, że należą one i zawsze należały do arsenału całkowicie bezpodstawnych, gołosłownych, zbrodniczych w skutkach, antysemickich oskarżeń. Taka, nie inna wersja obowiązuje przecież w całym respektującym kanony polit-poprawności świecie – od katedr akademickich po Wikipedię. Ta ostatnia stwierdza autorytatywnie: „Takie niesłuszne oskarżenia wysuwano najczęściej przeciwko Żydom” – choć przecież mimochodem uściśla: „Zazwyczaj oskarżenia o mord rytualny były fałszywe, aczkolwiek istniały grupy, praktykujące tego rodzaju działania, np. thugowie w Indiach”. A otóż książka prof. Toaffa z zachowaniem wszelkich zasad warsztatu naukowego wywodzi ni mniej, ni więcej, że thugowie, znana historiografii mordercza sekta czcicieli bogini Kali, najwyraźniej nie stanowili ekskluzywnego wyjątku. W diasporze żydowskiej, dowodnie stwierdza Toaff, przez wieki działać mogła sekta kultywująca praktykę zrytualizowanego pozbawiania życia nieletnich chrześcijan, których spreparowana krew – w postaci sypkiej, po wysuszeniu i starciu na proszek (sic) – służyć miała dalszym rytuałom. Nota bene: prof. Ariel Toaff nie konstatuje bynajmniej powszechności takich praktyk wśród ogółu Żydów europejskich. Swoją hipotezę odnosi do członków gmin aszkenazyjskich, głównie niemieckich. Ale i tu nie przypisuje morderczych zakusów ogółowi – stawia hipotezę wykształcenia się w łonie judaizmu aszkenazyjskiego zdegenerowanej sekty, w której zbrodniczych praktykach ujście znalazła głęboko zakorzeniona nienawiść do chrześcijaństwa. Nota bene: ustalenia badawcze Toaffa doskonale wpisują się w kontekst rysowany przez innych badaczy i inne rewelacyjne prace badawcze – np. „Dwa narody w jednym łonie” prof. Israela Yuvala, czy prof. Jana Iluka „Żydowska antyewangelia. Antyczna tradycja i nowożytne trwanie” (tom II dzieła: „Żydowska politeja i kościół w Imperium Rzymskim u schyłku antyku”). Wielopokoleniowo kultywowane resentymenty, których doskonale znaną manifestacją pozostaje „Toledot Jeszu” (zbiór tekstów zawierających wersję o oszukańczym, magicznym charakterze osoby Jezusa z Nazaretu i o niemoralnym prowadzeniu się Jego Matki) – oto na jakim gruncie dojść mogło do wynaturzeń, o których mowa. Niejako na marginesie, przy okazji, ale przecież nie mniej wnikliwie analizując wszelkie dostępne świadectwa i dokumenty, prof. Toaff dekonstruuje kolejny mit – niemające jak się okazuje pełnego pokrycia w faktach przekonanie, że jakiekolwiek korzystanie, a już na pewno konsumowanie krwi w wypadku Żydów nie byłoby w ogóle możliwe, ze względu na rzekomy „zakaz religijny”. Tej kwestii Toaff poświęca osobny, sążnisty rozdział, w którym wykazuje niezbicie, że wykorzystywanie krwi – zwierzęcej, a w pewnych przypadkach także ludzkiej – było w aszkenazyjskich gminach praktykowane na tyle szeroko, że jako poszukiwany specyfik funkcjonowała ona w obiegu handlowym. Kupcy w tej „branży” wyposażeni byli nawet w specjalne „certyfikaty koszerności” oferowanego towaru (sic) wystawiane przez poważanych rabinów, przywódców i prawodawców gmin aszkenazyjskich na kontynencie europejskim. I tu dochodzimy do sygnalizowanych na samym początku polskich wątków w mrocznej i tragicznej sprawie trydenckiej. Wśród niezliczonych, niekończących się detali i szczegółowych informacji, które prof. Toaff niestrudzenie przytacza i analizuje, znajduje się wzmianka o tym, że wystawcą jednego z takich „certyfikatów koszerności” (to termin sugerowany przez niżej podpisanego) miał być niejaki Mojżesz z Halle (Moses of Halle, Moshe da Halle). Opatrzone jego osobistym podpisem świadectwo wiarygodności sprzedawcy oglądać miał jeden z kluczowych uczestników sprawy trydenckiej, Samuel z Norymbergi – duchowy przywódca gminy trydenckiej, w którego domostwie dokonano mordu na św. Szymonku. „Samuel wyznał przesłuchującym go – notuje Toaff – że wędrowny handlarz Dov Orso z Saksonii, od którego nabył on krew [niezbędną do wcześniej praktykowanych rytuałów] miał ze sobą listy polecające podpisane przez Mojżesza z Hol [i.e. Halle], Iudeorum principalis magister [i.e. głównego nauczyciela żydowskiego, czyli naczelnego rabina]”. Otóż rzecz w tym, że w dalszym ustępie tekstu głównego, a także w odnośnych przypisach prof. Toaff jednoznacznie identyfikuje owego Mojżesza z Halle jako tego samego rabina, który w roku 1458 opuścić miał kraje niemieckie, aby przenieść się do Poznania, gdzie urzędował aż do śmierci w roku 1474. A zatem gminie żydowskiej w Poznaniu za panowania Kazimierza Jagiellończyka przez półtorej dekady przewodzić miał człowiek, który własnym imieniem ręczył za autentyzm i jakość suszonej krwi chrześcijańskiego dziecięcia oferowanej w Trydencie przez komiwojażera z Saksonii- ?? Oczywiście znane nam daty i inne okoliczności wykluczają osobisty związek Mojżesza z Halle z mordem Trydenckim – ale skoro wystawiał on takie „certyfikaty”, to czy mógł nie wiedzieć, czego właściwie one dotyczą? Oto pytanie dla badaczy – na razie bez przesądzającej odpowiedzi. To jednak nie jedyna nić wiążąca sprawę trydencką z Polską – oto bowiem Samuel z Norymbergi jako swego nauczyciela, tego, który przekazać mu miał tradycje i kanony owych krwawych rytuałów, wymienił Dawida Tewje Szprynca (David Tevel Sprinz). Prof. Toaff pisze, że w ów Szprync działać miał również w Poznaniu – dokąd udał się jako będący już w podeszłym wieku autorytet rabinacki w 1474 r. Być może Poznań nie był ostatnią stacją jego podróży, skoro Mejer Bałaban w swej „Historii Żydów w Krakowie i na Kazimierzu” wzmiankuje Dawida Sprinza jako przybyłego do Krakowa uchodźcę „wplątanego w okropny proces trydencki”. Co skłaniało ludzi cieszących się takim autorytetem jak Mojżesz z Halle, a niemłodych już przecież, jak Dawid Szprync, do porzucania dotychczasowych siedzib i podejmowania tak dalekich, niewątpliwie dość forsownych podróży? Na to pytanie literatura przedmiotu nie przynosi zadowalających wyjaśnień – poza dywagacjami np. dotyczącymi mobilności w diasporze. Trzeba ze smutkiem stwierdzić, że dzieje Żydów w Polsce – zresztą nie tylko w XV w. – pozostają dla naszej historiografii terra incognita. Nadal niewiele, bądź zgoła niczego nie wiemy o wielkiej organizacji sieciowej, przez wieki działającej na polskich ziemiach. Nawet takie podstawowe opracowania jak właśnie Bałabana czy np. Graetza – istniejące już od dawna i dostępne w europejskich językach, także w polskim – nie są ani wykorzystywane, ani tym bardziej krytycznie rewidowane przez polskich badaczy. Opracowania nowsze nie przestają razić wtórnością i brakiem krytycyzmu względem przedmiotu badań. Przykładem twórczość Hanny Zaremskiej z Instytutu Historii PAN, która sprawom kahałów i losom rabinów działających w Polsce właśnie w XV w. poświęciła już kilka tekstów – i tak się składa, że jeden z nich monografizuje właśnie sylwetkę Mojżesza z Halle w jego poznańskim okresie. W bibliografiach tekstów Zaremskiej próżno jednak szukać książki Toaffa – dlatego też i próżno oczekiwać, że udzieli nam ona odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy po przeprowadzce z Halle do Poznania rabin Mojżesz wystawiał dalej „certyfikaty koszerności” w rodzaju tego, który oglądać miał na własne oczy Samuel z Norymbergi, morderca rytualny z Trydentu? A Dawid Szprync, który Samuelowi tę tradycję osobiście ustnie przekazał – czy sam po ucieczce z Niemiec nadal ją praktykował w Poznaniu, czy Krakowie? Czy skoro własnym rabinackim autorytetem gotowi byli oni poręczać koszerność, tj. rytualną czystość procedury pozyskiwania tak pożądanego produktu – to czy nie zdaje się logiczne przypuszczenie ich zaangażowania w sam „proces produkcji” (którego opis darujmy tu sobie, odsyłając Sz. Czytelnika do lektury Toaffa)?Wniosek: i Mojżesz z Halle, i Dawid Szprync, a także ich uznani mistrzowie i koledzy-rabini, w rodzaju Izraela Isserleina czy Izraela MiBruny (z Brna) nie mogli pozostawać nieświadomi rzeczy – że zatem co najmniej pośrednio licencjonowali oni proceder, którego obłędną logikę i nieludzkie okrucieństwo ujawniają m.in. zeznania wykonawców nieudanej akcji w Trydencie. A co z wyższymi jeszcze od nich autorytetami prawa talmudycznego, których pamięć do dziś czczona jest przez kontynuatorów tej tradycji? Są to przecież sprawy fundamentalnie istotne – bo potencjalnie przesądzające kwestię, jak dalece rzeczywisty jest ten martyrologiczno-sentymentalny obraz życia Żydów w diasporze, propagowany dziś u nas z tak wielkim rozmachem przez. Muzeum Żydów Polskich „Polin” czy Żydowski Instytut Historyczny. Wspomniana Hanna Zaremska inny ze swych szkiców, poświęcony sylwetce kolejnego żydowskiego mędrca tamtej epoki, tak podsumowuje: „W kwestii oceny ludzkiego życia, obie kultury – żydowska i chrześcijańska – zdają się w średniowieczu mówić jednym głosem”. Otóż, choćby tylko w świetle wyżej przytoczonych hipotez i faktów, twierdzenie takie wypadałoby przynajmniej krytycznie zweryfikować. Książka Ariela Toaffa pod każdym względem reprezentuje zbyt poważny kaliber, by uczciwość naukowa przyzwalała na jej „przeoczenie”. Najwyraźniej niektórym zdaje się, że w historii stosunków polsko-żydowskich mieliśmy do czynienia wyłącznie z typami tak sympatycznymi, jak mickiewiczowski Jankiel, Szuman z „Lalki”, czy reymontowski Moryc Welt – sprawa komplikuje się nieprzyjemnie, jeśli za ich plecami zaczynamy dostrzegać osobników przypominających raczej doktora Hannibala Lectera, niż Tewje Mleczarza.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
Siedemnastoletnia cichodajka daje mi dupy Aug 14 16:59 5
GÓWNOJADY Aug 14 14:27 2
JAK SKW OBCIĄGA. Aug 14 13:56 22
Z bolszewikami jest jak z opętanymi Aug 14 13:56 1
Strona internetowa ujawni torrenty, które pobrałeś Aug 14 13:45 2
Wielkie sprzątanie Internetu w Chinach Aug 14 13:45 2
Kilka kropel Rohypnolu - i można się bawić! Aug 14 13:45 2
Jak zabezpieczyć komputer przed milicją Aug 14 13:43 25
celowe obniżenie poziomu Aug 14 12:57 2
To ja, Ciekawyy! Hihihihi! Aug 14 12:11 1
Windows 10 (chyba PRISM edition) - warte przemyślenia Aug 14 12:11 1
niektóre sposoby myslenia i zasady pomyslów Aug 14 12:11 1
komunistyczna władza Aug 14 12:11 1
WYGRYWACZ PIĄTKOWY Aug 14 12:11 1
LOG Aug 14 12:11 1
sa dwie kwestie Aug 14 12:11 1
Ześlij nam mądrość swoich nauk! Aug 14 12:11 1
Facebook …. nie uwierzysz, co oni o nas wiedzą !!! Aug 14 12:11 1
czesc chlopaki Aug 14 12:11 1
Mnie zawsze fascynowalo to Aug 14 12:11 1
FBI rzekomo złamało 30-znakowe hasło do ukrytego wolumenu TrueCrypta Aug 14 12:11 1
Renowacja Cebulki, czyli jak psy kupiły nieużywane forum. Aug 14 12:10 1
Czy warto? Aug 14 12:10 1
Czy da się zwiększyć ilość iteracji? Aug 14 12:10 1
kurwa Aug 14 12:10 1
Zrezygnowali ze ścigania pedofila, by nie ujawniać technik śledczych Aug 14 11:44 1
Użytkownicy poszukiwali Aug 14 11:33 1
JEBAC KURWE POLICJE Aug 14 10:30 35
Mogli biegać po mieście z podsłuchami, agentami i prowokatorami Aug 13 15:33 1
Wykorzystanie systemu PESEL w pracy operacyjnej tajnych służb Aug 12 20:26 1
Jak wielką rolę miały dla III RP zamknięte archiwa wojskowe Aug 12 12:09 1
Wyzwiska i kopanie uczestników 100. miesięcznicy. Aug 12 06:55 1
Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego Aug 12 06:53 1
Kalifornijski sąd skazał koncern Monsanto Aug 12 00:05 4
W rosyjskich aresztach i więzieniach znajduje się 71 obywateli Ukrainy Aug 11 20:20 1
Dolar zruwna się ze złotówka Aug 11 18:54 5
LOOGIEPRESS Aug 11 15:12 1
"Bracia-Słowianie" Aug 11 13:33 1
Bit Minion Remailer + Bitmessage Relay Overlay Aug 11 12:06 7
katolicyzm jest lepszy od „rodzimowierczego szamanizmu” Aug 11 08:21 2
Francja: pedofil z Afryki: W Sudanie całowanie chłopców w genitalia to nic złego Aug 10 22:11 1
O putinowskiej zielonej kurewce z Gdańska i dziwce ze WSI, Komorowskim. Aug 10 16:47 1
Andrzej Duda, ruska kurwa udająca prezydenta Polski zaśmieca Marynarkę starym złomem Aug 10 15:26 1
Jest decyzja sądu ws. ekstradycji twórcy portalu Megaupload Aug 10 14:48 18
Wielka Brytania zadowolona z działań USA Aug 10 12:02 1
Możemy ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że w lewym skrzydle nastąpiła eksplozja Aug 10 12:01 1
Kolejne sankcje na Rosję Aug 10 12:01 1
"Bracia-Słowianie" w praktyce Aug 9 20:28 1
BMR + BRO = Bit Minion Remailer + Bitmessage Relay Overlay Aug 9 18:04 1
Udająca prezydenta Polski ruska dziwka Andrzej Duda instaluje kolejną marionetkę WSI Aug 9 16:14 1
Biała kobieta urodziła czarne dziecko Aug 9 14:17 5
Nauczyciel z podstawówki molestował uczennice. Ofiarą pięć dziewczynek Aug 9 14:15 2
Luki zabezpieczeń w aplikacji WhatsApp – hakerzy mieli dostęp do rozmów użytkowników Aug 9 13:21 1
Osobie odpowiadającej za cyberbezpieczeństwo w UE nie udało się włączyć Linuxa. Aug 9 13:20 1
Udająca prezydenta Polski ruska dziwka Andrzej Duda zaprasza zdrajców z WSI na Święto Wojska Polskiego Aug 9 11:17 1
Sprawa samobójczej śmierci 14-letniej Pauliny 23.10.2014 Aug 9 10:57 1
Ubuntu jest taki fajny i wygodny Aug 8 16:37 3
Bo platforma QubesOS jest taaaaka bezpieczna Aug 8 15:05 5
Sowieckie adwokacie kurewki zaczynają fikać Aug 8 14:24 1
Ściąganie z Internetu. Kto może zapukać do drzwi? Aug 8 11:56 1
Kolejne ofiary Putina Aug 8 10:50 1
Rosja ukrywa katastrofę, którą wywołała w Donbasie Aug 8 10:50 1
Zielonym ludzikom zostały tylko czarne koty Aug 8 10:50 1
Problem z PyBitmessage-0.6.3.2 Aug 8 10:44 6
System rozpoznawania twarzy oparty o sztuczną inteligencję Aug 8 09:56 7
Ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa podpisana przez Prezydenta Aug 8 09:52 1
Czy nadciąga legalizacja pedofilii? Wygląda na to, że odpowiednia kampania propagandowa już trwa Aug 8 03:55 2
10 rocznica agresji Rosji na Gruzję z sierpnia 2008 Aug 8 02:38 2
Powraca po cichu, czyli żegnaj golizno! Aug 7 19:47 3
Nieobyczajne zachowanie w lesie Aug 7 17:25 1
Czy zgon Magdy Żuk był skutkiem przestępstwa? Aug 7 17:21 1
Wnuk ubeckiego prokuratora i trepa Aug 7 17:10 1
Fake news, który wskazywał, że agresywnym awanturnikiem jest młody Ukrainiec Aug 7 16:59 1
polakofobia Aug 7 11:35 3
CIA employees visited with and recruited fortune-tellers, palm-readers, clairvoyants, astrologists, mediums, psychics, specialists in demonology, witches and warlocks, Satanists, other occult practiti Aug 7 10:55 1
Co pan Antypiryn powie na to? Aug 6 20:41 15
Został skutecznie skompromitowany metodą "na wariata" Aug 6 16:56 1
Dziś urodziny obchodzi Antoni Macierewicz Aug 6 14:42 2
„Gazeta Wyborcza” chwali książkę promującą pedofilię Aug 6 11:02 3
Zadośćuczynienie to rekompensata za cierpienia i straty na zdrowiu Aug 6 01:52 7
Kacapy hodują północnokoreański reżim Aug 5 11:54 11
Ruskie zielone ludziki w Sejmie Aug 5 09:06 1
http://pastagdsp33j7aoq.onion/stand-very-obviously/raw/leak.txt Aug 5 07:52 1
JAK ROSYJSKA AGENTURA PODSYCA ANTYŻYDOWSKIE NASTROJE W POLSCE Aug 4 21:49 27
W Limburgu zaczął się proces pedofili – zarządzali forum z 110.000 użytkowników! Aug 4 18:45 8
Czysta patologia przeniesiona z głębokiego PRL-u Aug 4 14:17 1
Kacapskie zielone ludziki sponsorują ISIS Aug 4 08:25 3
(no subject) Aug 4 08:12 1
Wkrótce stałe stacjonowanie armii USA w Polsce Aug 4 01:05 14
W rosyjskim areszcie przetrzymywany jest historyk i działacz Aug 4 00:48 2
Milicjant w przeglądarkach czyha na pedofilów Aug 3 20:25 1
Zielone ludziki spijają sobie z dziubków Aug 3 19:32 1
Polska zbroi się Aug 3 17:52 1
Katolicki ksiądz nakryty na gorącym uczynku z małą dziewczynką Aug 2 21:33 1
Pan Antypiryn pokazuje Aug 2 18:43 1
Animator My Little Pony trafił do więzienia za posiadanie dziecięcej pornografii Aug 2 18:14 8
test Aug 2 17:22 11
Sowieci zatrzymywali i rozbrajali oddziały AK idące na pomoc Warszawie Aug 2 15:43 1
Ja ze swoją rodziną rozmawiam przez szyfrowane komunikatory Aug 2 15:33 6
Ruska propwokacja nie udała się Aug 2 15:12 1