Międzynarodowy Fundusz Walutowy zawiesił stosunki z Polską

BM-2cWNHmJeZx6H4UNdEgUohZvc54MvZJcdiG
Nov 9 16:34 [raw]

4 czerwca [1992 r.] pierwszy sygnał o sytuacji w sejmie miałem od Gabriela Janowskiego, który przyjechał do mnie, aby przekazać, co się dzieje. Później już odbierałem „meldunki” mówiące o przygotowywaniu „czegoś” na wieczór. Muszę zacząć od czegoś, o czym wiadomo doskonale. Otóż Moskwa zawsze traktowała Polskę jako teren szczególny. To tradycja w gruncie rzeczy jeszcze z czasów carskich, która trwa, została przeniesiona na nowy system, na sowieckie służby. Rosjanie zdają sobie sprawę, że tutaj powinni wykazywać się wyjątkową pilnością i dokładnie wszystko spróbować kontrolować. Rosyjska agentura jest u nas stale nadzwyczaj silna. Mówię o agenturze nie tyle, nie tylko policyjnej, lecz także, właściwie głównie – o agenturze wpływu. WSI – gwarancja starego porządku Kiedy w grudniu 1991 r. obejmowałem tekę premiera, plan „tamtych” przewidywał, że mój rząd absolutnie nie poradzi sobie z sytuacją. Zresztą, udało się to prawie cudem. Początkowa, bardzo krótka tolerancja wynikała z kalkulacji strony przeciwnej. W ostatnim okresie rządów Leszka Balcerowicza uruchomiono druk tzw. pustego pieniądza, w związku z czym Międzynarodowy Fundusz Walutowy zawiesił stosunki z Polską. Gospodarka kraju, a zwłaszcza finanse publiczne, znajdowały się w stanie wprost katastrofalnym. Wiadomo było, że zderzymy się z tym problemem i jeżeli nawet zdołamy opanować sytuację, to ogromnym kosztem. W zasadzie „tamci” zakładali, że oczywiście nie poradzimy sobie. Rozumowali na zasadzie: „Dobrze, niech spróbują. I tak wszystko szybko się posypie, a wtedy na nich zwalimy ekonomiczne skutki planu Balcerowicza”. Musieliśmy zmierzyć się z programem, na który po tamtej stronie nikt nie miał ani chęci, ani – zdaje się – choćby pomysłu. Już mniej więcej trzy miesiące później stało się jasne, że „pułapka” nie zadziała. W tym momencie w gronie pewnych ludzi zapanowała zdecydowana nerwowość i zaczęli szukać możliwości rozprawienia się z rządem. Zwłaszcza że nastąpiły posunięcia, które szczególnie okazały się dotkliwe dla nich. Doszło do zmiany kierownictwa Wojskowych Służb Informacyjnych i próby wkroczenia na teren WSI w celu zrobienia tam porządku, nieudanej zresztą. Nie dało się znaleźć wtedy sposobu na naprawę sytuacji. Wybór nowego szefa [gen. Mariana Sobolewskiego] nie był dobry, ale – w każdym razie – dokonał się i… zaalarmował drugą stronę. Nienaruszony stan WSI stanowił jeden z filarów, gwarancję starego porządku. Nadszedł jeden z pierwszych zasadniczych momentów, który wywołał w kręgu belwederskim niesłychaną reakcję. Formalnie [prezydent Lech] Wałęsa nic nie powiedział, ale dochodziły z Belwederu odgłosy wyraźne i bardzo jednoznaczne, że traktuje się to jako akt osobistej wrogości. Bez specjalnej ustawy nie mieliśmy jak rozpędzić tego towarzystwa z wojskowej bezpieki. Obowiązujące wówczas przepisy stwarzały mały margines ruchu, ograniczały nasze możliwości do bardzo niewielkich. Trzeba było jednak próbować coś zrobić, prawda? Tylko że to okazało się mało skuteczne. Najgroźniejszy przeciwnik Sprawa Wojskowych Służb Informacyjnych od samego początku stanowiła jeden z zasadniczych problemów. Minister [obrony narodowej] Jan Parys przyjął jako swoje zadanie powołanie nowego szefa, ale – jak twierdził – tak natychmiast nie sposób nic załatwić, ponieważ trzeba znaleźć odpowiedniego kandydata, kogoś, kto przeprowadzi zmiany. Niestety, wyboru można było dokonać jedynie w bardzo ograniczonym kręgu i dlatego „oni” czuli się stosunkowo bezpieczni. Uważali, że ktokolwiek by objął stanowisko, to poradzą sobie z sytuacją. Szefem WSI musiała zostać osoba wojskowa, ponadto – odpowiedniej rangi. W związku z tym Parys poprosił o czas. Uznałem to akurat za całkowicie zasadne, musiał zorientować się, kogo wyznaczyć. Po paru miesiącach w końcu powiedziałem, że dłużej już nie możemy tolerować takiego stanu rzeczy, więc bardzo proszę… Minister wymyślił wtedy Sobolewskiego. Kandydatura była, jaka była, zabieg był oczywiście zupełnie nieskuteczny. Sobolewski okazał się dla „tamtych” całkowicie nieszkodliwy. Mimo to od początku sprawa nominacji wywoływała bardzo gwałtowne niezadowolenie, demonstrowane na różne strony. Wystarczyło, że zostało to ruszone. Raczej nikt nie miał wątpliwości co do faktycznej roli tych służb, przybudówki GRU po prostu. Przy czym zakres ich działania, choć niezwykle ważny w państwie, nie uzewnętrzniał się jakoś szczególnie. Może w powszechnym odbiorze budziły jednoznacznie negatywną ocenę, ale w PRL-u funkcjonowały w cieniu, w przeciwieństwie do bezpieki cywilnej, z którą społeczeństwo stykało się na co dzień. To właśnie Wojskowe Służby Informacyjne (powstałe z przemianowania Wojskowej Służby Wewnętrznej) trzeba uznać za najgroźniejszego przeciwnika. Przede wszystkim kierownictwo WSI było niesłychanie blisko związane z Belwederem, szczególnie poprzez osobę Mieczysława Wachowskiego. Grało w tamtym kierunku, to oczywiste. Przecież „oni” należeli do stałych klientów Biura Bezpieczeństwa Narodowego, które w tamtym momencie stanowiło narzędzie Belwederu. Nieodłączny Wachowski Skoro już mówimy o środowisku Belwederu, to nie sposób nie wspomnieć o Wachowskim. Miałem z nim do czynienia przy okazji każdej wizyty u głowy państwa. Nie odstępował Wałęsy nieomal na krok. Szczerze powiedziawszy, jakichkolwiek osobistych kontaktów unikałem jak ognia. Wokół postaci Wachowskiego narosło wiele różnych niedomówień. Krążyły legendy – mówiło się o specjalnym cenniku dla ludzi pragnących załatwić jakieś swoje interesy u prezydenta. Ile razy ja musiałem zobaczyć się z Wałęsą, zwracałem się bezpośrednio do niego samego. Kłopot polegał na tym, że na ogół w naszych rozmowach uczestniczyły jeszcze dwie osoby, których obecność – muszę przyznać – nie była rzeczą komfortową. To znaczy – poza nieodłącznym Wachowskim – ks. [Franciszek] Cebula, kapelan prezydencki. Jak chciałem rozmawiać w cztery oczy, czego oczywiście wymagały pewne tematy, to musiałem bardzo wyraźnie domagać się od prezydenta, żeby pozostał sam, zrezygnował z tego towarzystwa. Nie ukrywam, często demonstrował niezadowolenie z mojego stanowiska. Przy kategorycznym żądaniu parokrotnie uzyskałem komfort spotkania sam na sam. Nie wykluczam, nie mogę wykluczyć, że Wachowski wychodził i… słyszał wszystko, siedząc w drugim pomieszczeniu. Musiałem to zakładać, trudno… W każdym razie żądałem rozmowy poufnej i o tyle byłem w porządku wobec obowiązujących przepisów o ochronie tajemnicy. Pojawia się tylko pytanie, kogo Wachowski reprezentował. Bardzo często odbywałem jako premier narady, na których tajemnicy zależało mi. Kontynuowałem swój zwyczaj z drugiej połowy lat 70. – z czasów Polskiego Porozumienia Niepodległościowego, kiedy… prowadziłem dyskusje w zagajniku. Teraz na rozmowy poufne wychodziłem do parku, gdzie również mieliśmy osłonę drzew… W pewnych wypadkach trzeba było organizować spotkania poza Urzędem Rady Ministrów. Wybieraliśmy mieszkania, miejsca, w których nikt nie spodziewał się nas, więc nie dało się przygotować podsłuchu. Na szczęście zachowałem przyzwyczajenia i umiejętności z okresu działalności w PRL-u. Sprawa paragrafu 7a Pod koniec maja Wałęsa jechał do Moskwy, aby podpisać traktat z Rosją. Miałem uzasadnione obawy, że – mimo sprzeciwu rządu – zgodzi się na wersję dokumentu z paragrafem 7a. Treść projektu przewidywała powstanie w miejscach stacjonowania armii rosyjskiej polsko-rosyjskich spółek handlowych o statusie ponadnarodowym, czyli takim, jak placówki innych państw na terenie Polski. Krótko mówiąc, część terytorium naszego kraju zostałaby wyłączona spod jurysdykcji rządu polskiego, polskiej władzy w ogóle. Uczestniczylibyśmy w tym „interesie” na zasadzie koncesji udzielanych podmiotom zagranicznym, podkreślam – na swoim własnym obszarze. Bez zgody Moskwy nic nie moglibyśmy tam zrobić. Jak bym szukał analogii w prawie międzynarodowym, to powiedziałbym, że przypominało to umowy wymuszane przez państwa zachodnie na Chinach w XIX wieku… Godząc się na to, „wyhodowalibyśmy” sobie eksterytorialne instytucje, a faktycznie – ekspozytury rosyjskiego wywiadu. Skądinąd już wcześniej dochodziły sygnały, że przez teren baz przemyca się do Polski szereg „dóbr”. Odbywały się rozmaite nielegalne transakcje, zawierane przez ludzi z dawnych PRL-owskich służb, nawet nie tylko wojskowych, chyba też – cywilnych. Dotyczyły handlu bronią, także – narkotykami. W grę wchodziło wiele rzeczy. Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy przy okazji sprawy traktatu i paragrafu 7a Rosjanie mogli użyć szantażu. Mieliśmy przypuszczenie graniczące z pewnością, że w Moskwie znajdują się repliki całego materiału, zebranego przez SB na temat Wałęsy. W każdym razie niewątpliwie prezentował stanowisko, które wkomponowywało się w jakieś jego ogólniejsze założenie. Przypominam, że przecież dwa miesiące wcześniej w trakcie zagranicznej wizyty w Niemczech wystąpił z niespodziewaną zupełnie koncepcją tworzenia NATO-bis i EWG-bis. To nie wynikało jedynie z… – jak by to ująć – czystej fantazji pana prezydenta. Moim zdaniem nie przedstawiał on własnych pomysłów politycznych. Nie było tak, że akurat taka koncepcja przyszła mu do głowy. Po prostu – została mu zasugerowana. Czy przez agenturę moskiewską… Nie ma na to żadnych dowodów, ale mam prawo podejrzewać, że nastąpiło coś takiego, i powinienem to teraz wyraźnie powiedzieć. W postępowaniu Wałęsy widać pewną konsekwencję. Nasz formalny sprzeciw wobec paragrafu 7a potraktował najwidoczniej jako pokrzyżowanie swoich zasadniczych planów. Decyzja zapadła Dostrzegam szczególny związek między obaleniem rządu a sprawą tego słynnego paragrafu. W gruncie rzeczy stanowisko prezydenta zostało określone już wtedy, tylko materializowało się odpowiednio szybko w momencie, kiedy pojawiła się kwestia lustracji. Wylatując z Moskwy, jeszcze w samolocie, oświadczył, że nie widzi możliwości dalszej współpracy z rządem, premierem i zażąda dymisji gabinetu. Zaraz po powrocie przesłał do marszałka sejmu Wiesława Chrzanowskiego pismo w tej sprawie. 4 czerwca [1992 r., w dniu realizowania uchwały lustracyjnej z 28 maja, przyjętej na wniosek Janusza Korwina-Mikkego] pierwszy sygnał o sytuacji w sejmie miałem od Gabriela Janowskiego, który przyjechał do mnie, aby przekazać, co się dzieje. Później już odbierałem „meldunki” mówiące o przygotowywaniu „czegoś” na wieczór. Jeszcze nie przypuszczałem, że musimy liczyć się z próbą odwołania rządu w ciągu najbliższej nocy. Nie było zupełnie jasne, kto wszedł do „koalicji strachu”. Pewne rzeczy stały się oczywiste dopiero, jak poznałem skład narady u prezydenta, pokazanej w filmie „Nocna zmiana”. Warunek „wybicia się” na niepodległość W modelu zrealizowanym tutaj w 1945 r. mieścił się jeden schemat. Aparat bezpieki, również wojskowej, był narzucony z zewnątrz, był to sowiecki aparat (do bezpieki „cywilnej” – tak ją nazwijmy – dopuszczono więcej „tubylców” niż do wojskowej). W miarę upływu czasu zadamawiał się, wprowadzał w różne miejsca swoich ludzi, obyczaje i zasady panujące w KGB czy GRU. Do końca PRL-u tak czy inaczej funkcjonował, gdzieś zupełnie na marginesach – także po 1989 r. „Oni” wciąż byli i działali przecież. Pewnych rzeczy, które się zdarzyły, nie da się wyjaśnić inaczej… Zabójstwo komendanta głównego policji stałoby się w innym kraju wyzwaniem dla całego aparatu państwa. Proszę prześledzić, jak wyjaśnianie okoliczności śmierci gen. Marka Papały wyglądało w Polsce. W tym momencie obserwujemy jeszcze ostatnie specyficzne reperkusje sprawy, kiedy nagle „Słowik” otrzymuje ponad ćwierć miliona złotych odszkodowania. Takich historii jest nie wiem, ile. Weźmy choćby przypadek Ireneusza Sekuły, który miał popełnić samobójstwo, strzelając sobie kilka razy w brzuch (nie za każdym razem trafił…). Okazuje się, że nic nie można zrobić, chociaż od 1989 r. minęło już tyle lat… Oczywiście czas pewne rzeczy zaciera, ale to są historie nie do pomyślenia w normalnych warunkach normalnego państwa, gdzie nie ma tego rodzaju pozostałości bardzo zasiedziałych i bardzo rozległych po tamtym systemie. Od początku nie mieliśmy żadnych wątpliwości, ani ja, ani [Antoni] Macierewicz [minister spraw wewnętrznych] czy Piotr Naimski [szef Urzędu Ochrony Państwa], że rozwiązanie problemu bezpieki stanowi zasadniczy warunek rzeczywistego „wybicia się” na niepodległość. Dzisiaj jesteśmy dwadzieścia pięć lat po „nocnej zmianie”, kiedy główne tuzy tamtego układu albo osiągnęły wiek dość zaawansowany, albo odeszły już z tego świata. Nie kwestionuję „najlepszych” zamiarów ludzi przygotowujących wydarzenia z grudnia 2016 r. [mowa o próbie obalenia rządu Prawa i Sprawiedliwości przez totalną opozycję w postaci Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej], ale doprowadzili jedynie do sytuacji, w której sprawdził się bon mot Karola Marksa, że historia powtarza się jako farsa. To, co było w pierwszym wydaniu dramatem, w drugim – nabrało cech zwykłej groteski.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
Hasło dostępu do serwerów Sił Zbrojnych Ukrainy to „123456” Sep 26 14:59 10
urzędnicy unijni traktują Polskę i Polaków jak Bantustan, jak koloni Sep 26 14:56 4
POLICJA - JEBAC KURWE Sep 26 14:23 17
(no subject) Sep 26 14:23 4
Polska była wymieniona jako jeden z czterech krajów, które będą przez USA uznawane za głównych sojuszników Sep 26 14:05 3
Partnerska współpraca z Rosją to mrzonka Sep 26 13:39 1
Niemiecka prasa: Kościół utracił wiarygodność Sep 26 13:20 1
O rosyjskiej propagandzie mówi już cały świat Sep 26 13:12 1
Trump ostrzegał Niemców przed zależnością od Rosji Sep 26 13:12 1
Ta decyzja szefa MON ma przyspieszyć wiele procedur Sep 26 13:12 1
Ekolodzy będą "ratować polskie rzeki" Sep 26 13:11 1
Stalinowska zielona kurwa stanie przed sądem Sep 26 13:11 1
Pełne pieluchy na Kremlu Sep 26 13:01 1
Wzywam Pawła Rabieja, kandydata Koalicji Obywatelskiej na wiceprezydenta Warszawy Sep 26 13:01 1
Nie uwierzycie! Tylko tu czują się bezpiecznie Sep 26 13:01 1
Cieszę się, że agenci wpływu Rosji nie funkcjonują już w polskiej armii Sep 26 13:01 1
Trump uderzył w OPEC, ropa tanieje Sep 26 13:01 1
To USA zadecydują o losie projektu Kremla Sep 26 13:01 1
POstkomuna walczy z internetem Sep 26 13:00 1
Wystąpienie Trumpa pokazało, jak Polska i USA są blisko Sep 26 13:00 1
Nowy występ rosyjskiej agentki wpływu Sep 26 12:53 1
Reakcja MSZ na wizytę Kozłowskiej w Brukseli Sep 26 12:48 1
Sędziowie złośliwi i agresywni Sep 26 12:18 1
USA demontują chińskiego smoka Sep 26 11:58 5
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA. Sep 26 05:22 8
Pomysł na zabawe - zamach terorystyczny ? Sep 25 20:18 18
Policja nie jest po to żeby nam “pomagać i służyć”, tylko żeby nas kontrolować Sep 25 20:15 1
Zdalne przeszukanie komputerów obywateli Sep 25 20:15 1
Opodatkowania walut wirtualnych Sep 25 19:08 6
ja jednak wybieram politykę naszego rządu Sep 25 18:17 6
runęła cała narracja opozycji i sprzyjających jej mediów o fatalnej pozycji Polski w świecie Sep 25 16:36 1
W Polsce wspaniali ludzie stają w obronie swojej niepodległości Sep 25 16:08 1
Pies Putina na straży zielonej kurewki Sep 25 16:06 1
Skorumpowany przez Gazprom Verhofstadt promuje ruską zieloną kurewkę Sep 25 15:30 1
PiS wyłączył niewygodną stronę dowodzącą przyjmowanie niebezpiecznych imigrantów Sep 25 15:09 3
przepraszam, Żydzi nie wykupili ziemi, dałem się nabrać KGB-wskiej propagandzie jak dziecko Sep 25 14:55 4
Papież potępił Rosję Sep 25 14:31 1
Zielone ludziki sędziowskie nie pomogą PO Sep 25 14:27 1
Wina Kaczora Sep 25 13:53 1
USA dostarczą Tajwanowi sprzęt wojskowy Sep 25 13:44 1
Verhofstadt jest w kieszeni Putina Sep 25 13:38 1
Tysiące filmów i zdjęć z dziecięcą pornografią u 53-latka Sep 25 13:36 5
Ułamała skrzydło brzózka, ale to nie wina Tuska Sep 25 13:31 1
w sferze propagandowej antyPiSowskiej "prawicy" Sep 25 13:31 2
Putin drży przed USA Sep 25 13:23 1
KNF pod lupą CBA Sep 25 13:23 1
Oficjalny awans Polski do elitarnego grona rynków rozwiniętych Sep 25 13:23 1
Guy Verhofstadt promuje ruską zieloną kurewkę Sep 25 13:16 1
Po milionie za każdy rok spędzony niesłusznie w więzieniu Sep 25 13:16 1
Są środki na "Fort Trump" Sep 25 13:11 1
Sędzia nie może należeć do partii politycznej Sep 25 13:09 2
Strata agenta w Norwegii Sep 25 13:09 1
Jaroslaw Kurski poleciał się poskarżyć do brata Sep 25 13:06 1
Drużyna Władimira Sep 25 13:06 1
Grzegorz, owczarek niemiecki Sep 25 13:05 1
Pedofil pedofilowi nierówny Sep 25 13:03 1
Lista rabinów molestujących dzieci Sep 25 00:51 2
Polska w gronie najbardziej rozwiniętych państw świata Sep 25 00:48 15
PiS podjął się odbudowania i zbudowania silnej klasy średniej w całej Rzeczpospolitej Sep 24 18:38 1
NSA potrafi wstrzykiwać pakiety do sieci WiFi z odległości 12 kilometrów Sep 24 18:32 13
Żyrinowski sponsorem terroryzmu Sep 24 17:32 1
USA są jednym z najlepszych, najbardziej wypróbowanych przyjaciół Polski Sep 24 16:14 1
Koniec "pluralizmu" Sep 24 16:13 1
Dyktat Rosji się skończył Sep 24 14:20 3
Nord Stream 2 zdycha Sep 24 13:49 3
Pieniądze z Moskwy i Berlina w obronie polskich sądów Sep 24 13:15 1
Macierewicz demaskuje rosyjskiego agenta wpływu Sep 24 13:15 1
Zielony ludzik Różański pluje na strategię obronną RP Sep 24 13:15 1
Rządy czołowych państw wypowiadają wojnę szyfrowaniu Sep 24 08:50 1
Kim jest OneAnother Sep 23 20:26 5
Norwegia regularnie demaskuje podejmowane przez Rosję próby szpiegowania Sep 23 18:40 1
Opowiadacz ruskich bajek Grzegorz Braun Sep 23 10:22 1
Niemiecka żałoba po nieudanym planie IV Rzeszy Sep 23 07:12 1
Razem z ochroniarzami wyrzucił dziennikarzy Sep 22 20:37 1
Defilada Armii Czerwonej i Wermachtu w Brześciu Sep 22 14:47 1
Rostowskiego czeka odsiadka Sep 22 13:51 1
Potajemne nagrywanie prezydenta Donalda Trumpa Sep 22 08:42 1
Relacje polsko-amerykańskie nigdy nie były tak dobre jak dzisiaj Sep 22 06:45 1
WIS = WSI Sep 22 05:20 1
gdzie kupic lewe papiery Sep 21 21:28 3
Ruscy planowali ucieczkę swojego agenta Assange'a Sep 21 20:30 1
JaK SKW OBCIĄGA Sep 21 18:24 1
Tuluza. Gwałt zbiorowy na 19-latce. Wideo pojawiło się w internecie. "Przestańcie filmować, to gwałt!" Sep 21 16:48 6
Wspaniałe życie w Chinach Sep 21 16:18 1
Pieniądze z funduszu na wsparcie ofiar przestępców poszły na system do inwigilacji Sep 21 12:45 1
Morawiecki chce po kryjomu dać dupy nadzwyczajnej kaście Sep 21 11:38 1
Zasłynął wydarzeniami na stacji benzynowej Sep 21 11:38 1
USA ukarały Chiny Sep 21 11:38 1
Akcja wybielania NKWD Sep 21 11:38 1
„To nie ma znaczenia”, „przypadek”, „błędy młodości”, „to było wiele lat temu” Sep 21 11:38 1
Dziękuję za te wyrazy uznania! ;-) Sep 21 11:38 1
Stany Zjednoczone przeniosą do Polski swoje siły zbrojne Sep 21 11:29 1
Trump uderzył w Rosję i Chiny Sep 21 11:29 1
Niemiłe przygody z różnymi służbami – historie prawdziwe Sep 21 11:21 1
Czemu nie powinniście obcym pozwalać dotykać swoich komputerów Sep 21 11:05 5
Te zmiany w sądownictwie realnie odczują Polacy Sep 21 10:58 1
Ekshumacje nie są prywatną sprawą rodzin, które złożyły skargę Sep 21 10:58 1
Podsłuchiwanie monitora mikrofonem, czyli czy obrazy wydają dźwięki Sep 21 10:55 1
Wyłączyliście mikrofon? Dalej można Was podsłuchiwać przez słuchawki Sep 21 10:47 1
Receptury wytwarzania różnych materiałów wybuchowych Sep 20 18:29 1