celowe obniżenie poziomu

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Jan 14 15:47 [raw]

Mam przed sobą zbiór zadań do matematyki dla klasy V-VI szkoły podstawowej. Autorzy: Tadeusz Korczyc i Jerzy Nowakowski. Wydawnictwo WSiP 1985. Z tego zbioru korzystały moje dzieci. Chodziły do zwykłej, dzielnicowej, mocno skomunizowanej szkoły imienia Wojska Polskiego, razem z dziećmi lokalnego marginesu. Ani moje dzieci, ani dzieci marginesu, które przychodziły czasami do mnie z zadaniami z matematyki nie miały z ich zrozumieniem żadnych poważnych problemów. Daję zadanie z tego zbioru tegorocznym maturzystom, których douczam w ramach kursu przygotowawczego. Oto inkryminowane zadanie: „Doświadczenie polega na trzykrotnym rzucie monetą. Czy zdarzenie: wypadnie przynajmniej jeden orzeł jest tak samo prawdopodobne jak zdarzenie: wypadną dokładnie dwie reszki?”. Kiedy dziesiąta z kolei osoba deklaruje, że nie ma pojęcia jak to rozwiązać pokazuję okładkę książki. Ogólne niedowierzanie. „Jak to – to zadania dla szkoły podstawowej? Chyba jesteśmy idiotami”- samokrytycznie stwierdza jeden z kursantów. „ Przez uprzejmość nie zaprzeczę” – odpowiadam zgodnie z najgłębszym przekonaniem. W tym samym zbiorze są zadania dotyczące wektorów na płaszczyźnie i w przestrzeni trójwymiarowej, elementy statystyki, nierówności z wartością bezwzględną. Większość tych zadań zdecydowanie przekracza możliwości maturzysty wybierającego obecnie egzamin na poziomie podstawowym. Jak to się stało, że w ciągu ostatnich 20 lat przeciętny maturzysta osiągnął poziom niższy od ucznia V klasy szkoły podstawowej w PRL? 1) Pierwsza przyczyna to celowe obniżenie poziomu. Przez 20 lat nie było obowiązkowej matury z matematyki, a program liceum był konsekwentnie kastrowany. Kiedy zaczynałam uczyć w szkole, w programie była analiza matematyczna - granice ciągów i funkcji, szeregi, badanie funkcji, całki. Badanie funkcji było przerabiane w II klasie liceum. Doskonale radzili sobie z nim nawet uczniowie klas ogólnych. W klasach matematycznych badało się również funkcje wykładnicze i logarytmiczne. Przekonywano mnie ostatnio, że w klasach ogólnych badało się tylko wielomiany i funkcje wymierne i że badanie funkcji jest nad wyraz algorytmiczne ( czyli można się go nauczyć na zasadzie recepty na piernik). Zgodziłabym się z tym gdyby nie fakt, że te same funkcje wymierne sprawiają teraz poważny kłopot przeciętnym studentom I roku politechnik i SGH. Z programu i wymagań egzaminacyjnych w liceum kolejno wypadły : szeregi w tym szereg geometryczny zbieżny, oczywiście całki , potem pochodna i badanie funkcji. Z programu rachunku prawdopodobieństwa wypadł schemat Bernoulliego, prawdopodobieństwo warunkowe, wzór Bayesa, rozkład zmiennej losowej, wartość oczekiwana i wariancja. Zadania z prawdopodobieństwa całkowitego zaleca się obecnie rozwiązywać „ drzewkiem” – czyli jak w V klasie szkoły podstawowej moich dzieci. W trygonometrii zlikwidowano nierówności trygonometryczne i wzory redukcyjne. Jakiś mędrek powie: po co znajomość wzorów, które są przecież w tablicach i w Internecie? Odpowiem. Zawsze na pierwszym roku studiów, w kursie algebry, wprowadzano liczby zespolone i było to traktowane jako rozgrzewka, jako najłatwiejszy dział do opanowania. Obecnie z liczbami zespolonymi jest problem. Studenci nie radzą sobie z postacią trygonometryczną liczby zespolonej bo nie operują wzorami redukcyjnymi i ogólnie rzecz biorąc wzorami trygonometrycznymi. 2) Nadużycie kalkulatorów i komputerów. Na ten sam kurs uczęszcza uczeń szkoły amerykańskiej. Otrzymują w szkole ogromne kalkulatory rysujące wykresy funkcji punkt po punkcie. Ma za zadanie narysować wykres funkcji liniowej. Upiera się, że użyje swego kalkulatora. Wpatruje się w napięciu, ze zmarszczonym jak pies rasy mops czołem w pojawiającą się wolniutko na ekranie prostą. Pomijając fakt, że regulamin matur nie dopuszcza używania podczas egzaminu takiego sprzętu , użycie go do tak banalnego problemu to strzelanie z armaty do wróbla. Młody człowiek ze swoim liczydłem przypomina mi inkasenta elektrowni albo kontrolera parkometrów, a w najlepszym wypadku panienkę sprzedającą buraki, która nie wie, że 2+2=4 dopóki nie użyje kasy. Ten chłopak jest na prostej drodze do wykonywania właśnie takiego zawodu. 3)Wprowadzenie gimnazjów i koncepcja „ programu spiralnego” . W założeniu miało się wracać kilka razy do tego samego tematu na rosnącym poziomie. W praktyce niektórych tematów nie przerabia się wcale. 4) Demokratyzacja oświaty sprowadzająca się według decydentów do zamiany jakości w ilość. Sama słyszałam jak przewodniczący CKE wyjaśniał nauczycielom, że żeby poprawić wyniki nauczania należy obniżyć poziom wymagań. Za czasów PRL nasi uczniowie wyjeżdżający do Europy czy do Stanów uważani byli za geniuszy. Teraz zrównali w dół. Tyle, że w krajach europejskich obok oświaty dla plebsu przeznaczonego do sprzedawania buraków i obsługi stacji benzynowych istnieją elitarne szkoły na bardzo wysokim poziomie. W Stanach obserwuje się pozorny paradoks, że przy bardzo niskim poziomie przeciętnego ucznia poziom uczelni jest wysoki. To kwestia specjalizacji. Kto nie interesuje się nauką może poprzestać na tym niskim poziomie szkoły publicznej, zdawać maturę z gotowania na gazie czy pielęgnacji niemowląt i szukać sobie z powodzeniem miejsca w społeczeństwie. Nauka jako awans społeczny była to specjalność ZSRR i demoludów. Teraz w Stanach tak naukę traktują Chińczycy. Dominują w laboratoriach naukowych. Kilka dni temu wysłuchałam w radiu TOK FM dyskusji na temat reformy oświaty, w której brali udział profesorowie wyższych uczelni- biolog Krzysztof Spalik, fizyk Lech Mankiewicz oraz matematyk Janusz Czyż. Tylko profesor Czyż jest zwolennikiem przeprowadzanych obecnie zmian i rozumie, że likwidacja gimnazjów jest warunkiem koniecznym wyprowadzenia polskiej szkoły z zapaści. Ma również ciekawe propozycje programowe. Pozostali profesorowie, podobnie jak Agnieszka Holland chcą żeby wszystko było jak dotąd. Ich pięknie brzmiące hasła i postulaty, to tylko pudrowanie gangreny..

BM-2cUzt1iHBEFPsu5BwtRRGNeHAdh6ypecrt
Aug 14 12:11 [raw]

Mam przed sobą zbiór zadań do matematyki dla klasy V-VI szkoły podstawowej. Autorzy: Tadeusz Korczyc i Jerzy Nowakowski. Wydawnictwo WSiP 1985. Z tego zbioru korzystały moje dzieci. Chodziły do zwykłej, dzielnicowej, mocno skomunizowanej szkoły imienia Wojska Polskiego, razem z dziećmi lokalnego marginesu. Ani moje dzieci, ani dzieci marginesu, które przychodziły czasami do mnie z zadaniami z matematyki nie miały z ich zrozumieniem żadnych poważnych problemów. Daję zadanie z tego zbioru tegorocznym maturzystom, których douczam w ramach kursu przygotowawczego. Oto inkryminowane zadanie: „Doświadczenie polega na trzykrotnym rzucie monetą. Czy zdarzenie: wypadnie przynajmniej jeden orzeł jest tak samo prawdopodobne jak zdarzenie: wypadną dokładnie dwie reszki?”. Kiedy dziesiąta z kolei osoba deklaruje, że nie ma pojęcia jak to rozwiązać pokazuję okładkę książki. Ogólne niedowierzanie. „Jak to – to zadania dla szkoły podstawowej? Chyba jesteśmy idiotami”- samokrytycznie stwierdza jeden z kursantów. „ Przez uprzejmość nie zaprzeczę” – odpowiadam zgodnie z najgłębszym przekonaniem. W tym samym zbiorze są zadania dotyczące wektorów na płaszczyźnie i w przestrzeni trójwymiarowej, elementy statystyki, nierówności z wartością bezwzględną. Większość tych zadań zdecydowanie przekracza możliwości maturzysty wybierającego obecnie egzamin na poziomie podstawowym. Jak to się stało, że w ciągu ostatnich 20 lat przeciętny maturzysta osiągnął poziom niższy od ucznia V klasy szkoły podstawowej w PRL? 1) Pierwsza przyczyna to celowe obniżenie poziomu. Przez 20 lat nie było obowiązkowej matury z matematyki, a program liceum był konsekwentnie kastrowany. Kiedy zaczynałam uczyć w szkole, w programie była analiza matematyczna - granice ciągów i funkcji, szeregi, badanie funkcji, całki. Badanie funkcji było przerabiane w II klasie liceum. Doskonale radzili sobie z nim nawet uczniowie klas ogólnych. W klasach matematycznych badało się również funkcje wykładnicze i logarytmiczne. Przekonywano mnie ostatnio, że w klasach ogólnych badało się tylko wielomiany i funkcje wymierne i że badanie funkcji jest nad wyraz algorytmiczne ( czyli można się go nauczyć na zasadzie recepty na piernik). Zgodziłabym się z tym gdyby nie fakt, że te same funkcje wymierne sprawiają teraz poważny kłopot przeciętnym studentom I roku politechnik i SGH. Z programu i wymagań egzaminacyjnych w liceum kolejno wypadły : szeregi w tym szereg geometryczny zbieżny, oczywiście całki , potem pochodna i badanie funkcji. Z programu rachunku prawdopodobieństwa wypadł schemat Bernoulliego, prawdopodobieństwo warunkowe, wzór Bayesa, rozkład zmiennej losowej, wartość oczekiwana i wariancja. Zadania z prawdopodobieństwa całkowitego zaleca się obecnie rozwiązywać „ drzewkiem” – czyli jak w V klasie szkoły podstawowej moich dzieci. W trygonometrii zlikwidowano nierówności trygonometryczne i wzory redukcyjne. Jakiś mędrek powie: po co znajomość wzorów, które są przecież w tablicach i w Internecie? Odpowiem. Zawsze na pierwszym roku studiów, w kursie algebry, wprowadzano liczby zespolone i było to traktowane jako rozgrzewka, jako najłatwiejszy dział do opanowania. Obecnie z liczbami zespolonymi jest problem. Studenci nie radzą sobie z postacią trygonometryczną liczby zespolonej bo nie operują wzorami redukcyjnymi i ogólnie rzecz biorąc wzorami trygonometrycznymi. 2) Nadużycie kalkulatorów i komputerów. Na ten sam kurs uczęszcza uczeń szkoły amerykańskiej. Otrzymują w szkole ogromne kalkulatory rysujące wykresy funkcji punkt po punkcie. Ma za zadanie narysować wykres funkcji liniowej. Upiera się, że użyje swego kalkulatora. Wpatruje się w napięciu, ze zmarszczonym jak pies rasy mops czołem w pojawiającą się wolniutko na ekranie prostą. Pomijając fakt, że regulamin matur nie dopuszcza używania podczas egzaminu takiego sprzętu , użycie go do tak banalnego problemu to strzelanie z armaty do wróbla. Młody człowiek ze swoim liczydłem przypomina mi inkasenta elektrowni albo kontrolera parkometrów, a w najlepszym wypadku panienkę sprzedającą buraki, która nie wie, że 2+2=4 dopóki nie użyje kasy. Ten chłopak jest na prostej drodze do wykonywania właśnie takiego zawodu. 3)Wprowadzenie gimnazjów i koncepcja „ programu spiralnego” . W założeniu miało się wracać kilka razy do tego samego tematu na rosnącym poziomie. W praktyce niektórych tematów nie przerabia się wcale. 4) Demokratyzacja oświaty sprowadzająca się według decydentów do zamiany jakości w ilość. Sama słyszałam jak przewodniczący CKE wyjaśniał nauczycielom, że żeby poprawić wyniki nauczania należy obniżyć poziom wymagań. Za czasów PRL nasi uczniowie wyjeżdżający do Europy czy do Stanów uważani byli za geniuszy. Teraz zrównali w dół. Tyle, że w krajach europejskich obok oświaty dla plebsu przeznaczonego do sprzedawania buraków i obsługi stacji benzynowych istnieją elitarne szkoły na bardzo wysokim poziomie. W Stanach obserwuje się pozorny paradoks, że przy bardzo niskim poziomie przeciętnego ucznia poziom uczelni jest wysoki. To kwestia specjalizacji. Kto nie interesuje się nauką może poprzestać na tym niskim poziomie szkoły publicznej, zdawać maturę z gotowania na gazie czy pielęgnacji niemowląt i szukać sobie z powodzeniem miejsca w społeczeństwie. Nauka jako awans społeczny była to specjalność ZSRR i demoludów. Teraz w Stanach tak naukę traktują Chińczycy. Dominują w laboratoriach naukowych. Kilka dni temu wysłuchałam w radiu TOK FM dyskusji na temat reformy oświaty, w której brali udział profesorowie wyższych uczelni- biolog Krzysztof Spalik, fizyk Lech Mankiewicz oraz matematyk Janusz Czyż. Tylko profesor Czyż jest zwolennikiem przeprowadzanych obecnie zmian i rozumie, że likwidacja gimnazjów jest warunkiem koniecznym wyprowadzenia polskiej szkoły z zapaści. Ma również ciekawe propozycje programowe. Pozostali profesorowie, podobnie jak Agnieszka Holland chcą żeby wszystko było jak dotąd. Ich pięknie brzmiące hasła i postulaty, to tylko pudrowanie gangreny..

BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y
Aug 14 12:57 [raw]

Chodzi o to, by techniczni debile pozbawieni logicznego myślenia, mogli mieć maturę i skończyć studia. Bo dla takich właśnie pokurwieńców jest skierowany marksizm. Oni marksizm kupują i propagują dalej. W normalnych warunkach, musieliby zapierdalać na taśmie i składać smartfony po 10 zł za godzinę.

[chan] po_polsku
BM-2cX9uTshtCbunGLKok9MiFMhXmLhS4D47Y

Subject Last Count
Setki milionów ludzi wołają: STALIN! STALIN! STALIN! Nov 14 19:01 1
JAK SKW - OBCIAGA KUTASA. Nov 14 17:46 59
Były szef Informacyjnej Agencji Radiowej, Mariusz Borkowski, to ruski agent. Nov 14 17:03 1
JEBAC - KURWE POLICJE Nov 14 16:11 13
Infromacja o powiązaniach Czarneckiego z komunistycznymi służbami Nov 14 14:10 1
PiS to nie mafia, to uczciwa grupa. I dowodzą tego właśnie teraz. Nov 14 13:53 1
Nie ma takiej bzdury, która w imię równości nie zostałaby popełniona. Nov 14 13:51 1
jesteście debilami Nov 13 17:40 3
Dziwna cisza Nov 13 17:40 19
Pomysł na zabawe - zamach terorystyczny ? Nov 13 17:22 12
[niebezpiecznik.pl] Wywiad z cyberpolicjantem. Najłatwiej wyrobić słupki waląc sprawców z OLX-a Nov 13 16:39 1
A tutejsi bajkopisarze pisali o rozhasaniu w chińskim necie... Nov 13 15:19 1
Kurwy z ONR zapraszają do Polski ruskich prowokatorów Nov 12 14:52 2
Podatek dochodowy od kryptowalut – co się zmieni w 2019 roku Nov 12 12:31 1
"Polsko, wspaniały kraju - gratulacje w 100. rocznicę niepodległości!" - napisał na Twitterze Donald Trump Nov 12 11:09 1
Krang = Adam Golański Nov 12 09:47 4
Wojska obrony cyberprzestrzeni Nov 11 16:31 4
Dlaczego zabito Litwinienkę... Nov 11 15:08 2
Moment wytrysku w cipce nastolatki Nov 10 13:58 1
milicyjna prowokacja Nov 10 10:51 3
Piotr Tymochowicz skazany za dziecięcą pornografię Nov 9 18:21 5
Były doradca polityków Piotr T. w piątek usłyszy wyrok ws dziecięcej pornografii Nov 8 22:01 9
Antyszczepionkowa histeria to robota Kremla Nov 8 21:59 6
JEBAC - KURWE POLICJE Nov 8 17:49 1
POLICJA - JEBAC KURWE Nov 8 17:37 47
Europejski Nakaz Aresztowania wobec Michnika Nov 8 15:01 1
Argumenty merytoryczne rozbiły mit, że szczepionki są szkodliwe Nov 8 15:01 1
Honeypots: Protonmail, DuckDuckGo, NordVPN Nov 7 17:12 1
Is NordVPN a Honeypot? Nov 7 17:05 1
Głosowanie Nov 4 17:59 2
Lekcja dla debili korwinowców Nov 2 18:15 1
Miało być 100 mld zł deficytu w 2018 roku. Jest 3,2 mld zł nadwyżki. Nov 2 18:15 1
Ruski agent Assange odlatuje Oct 30 16:27 1
W Polsce albo będzie stacjonować U.S. Army, albo armia rosyjska Oct 30 16:27 1
NSA używa technik psychotronicznych i paranormalnych Oct 29 16:13 5
Większość z nas jest za utworzeniem w naszym kraju stałej bazy wojsk USA Oct 28 16:26 1
USA poważnie i po partnersku traktuje Polskę Oct 28 14:55 23
-----BEGIN MYSECRET----- Oct 28 08:47 1
Udająca antysystemową ubecka partia Kukiz'15 Oct 28 07:38 1
Robimy wszystko, aby w Polsce powstał Fort Trump Oct 27 21:48 1
Ponad połowa Polaków opowiada się za utworzeniem stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce Oct 27 21:47 1
Frasyniuk miał rację Oct 27 11:47 5
Polsko-amerykańska współpraca wojskowa Oct 26 17:48 1
Rosja musi się wynieść z Krymu i Donbasu Oct 26 17:43 1
Zastępy trolli i osób zadaniowanych przygotowują strawę dla polskich gownojedów Oct 26 17:17 1
Latające ruskie trumny - nikt nie chce ubezpieczyć rakiet Sojuz Oct 26 17:17 1
Rosjanie winni przestępstw wojennych Oct 26 17:16 1
Pamięć Oct 24 04:21 40
Rosja narusza układ rozbrojeniowy Oct 24 04:17 1
USA będą rozbudowywać arsenał nuklearny Oct 24 04:17 1
"Katolicy" i "narodowcy" Kremla Oct 24 04:16 1
Dziadek skazany za gwałt na 9-letniej wnuczce Oct 21 22:16 4
Szarpanina na spotkaniu z Michalkiewiczem w Poznaniu Oct 20 18:03 2
Kraków: Umówił się na randkę z 14-latką. Na miejscu czekali na niego policjanci Oct 20 15:45 3
Wolność słowa po rosyjsku Oct 18 18:51 1
Tanie obciąganie Oct 18 18:11 2
Putin ze strachu ma już zruinowaną psychikę Oct 18 18:11 1
Stany Zjednoczone zaproponowały przekazanie Ukrainie fregat rakietowych Oct 18 18:11 1
PO chce sprowadzić uchodźców islamskich do Lublina Oct 18 18:11 1
Koniec Rosji - Zmierzch Trzeciego Rzymu Oct 18 15:00 1
Lech Kaczyński którego wam Rosjanie zamordowali w Smoleńsku Oct 18 14:53 1